Pojawiło się niedawno.
W smaku słodkie, ale pozytywnie. Czuć duzo przypraw, oczywiście imbir na czele, ale też goździki, cynamon i inne których mój mało doświadczony w takich piwach język nie był zbytnio w stanie wyodrębnić. Zapach: mocny imbirowo-goździkowo-kwiatowy
Barwa matowoczarna, co jest dość nietypowe. Słabo gazowane. Alkoholu chyba niewiele, bo moc jest całkowicie niewyczuwalna.
Podsumowując - ciekawy wynalazek do zaeksperymantowania, ale więcej niż max. dwa nie mógł bym chyba wypić.
Oceny nie daję, bo wg mnie jest poza kategorią.
Polecam spróbowanie!
W smaku słodkie, ale pozytywnie. Czuć duzo przypraw, oczywiście imbir na czele, ale też goździki, cynamon i inne których mój mało doświadczony w takich piwach język nie był zbytnio w stanie wyodrębnić. Zapach: mocny imbirowo-goździkowo-kwiatowy
Barwa matowoczarna, co jest dość nietypowe. Słabo gazowane. Alkoholu chyba niewiele, bo moc jest całkowicie niewyczuwalna.
Podsumowując - ciekawy wynalazek do zaeksperymantowania, ale więcej niż max. dwa nie mógł bym chyba wypić.
Oceny nie daję, bo wg mnie jest poza kategorią.
Polecam spróbowanie!
. Z tego jednak co pamiętam z listopada zeszłego roku, kiedy to nawiedziliśmy przytułek u Marusi, piwo to było bardzo nierówne. Pierwszego dnia będąc w Spiżu oczywiście musiałam spróbować tego specjału i okazało się bardzo sympatyczne, lekko słodkawe, ale bez przesady, naprawdę fajne (nawet Marusia się zdziwiła niewielką słodkością napoju). Następnego dnia postanowiłam iść za ciosem i znów zamówiłam piwko imbirowe (tym bardziej, że było w promocji- jeśli się nie mylę 3,50 zł za 0,5 litra
). No i tym razem z trudem zmęczyłam to, co zamówiłam. Słodycz zabijała smak, już nie było to fajne piwko, a szkoda...
Comment