Koźlak pszeniczny, 18 BLG, 7,3 ABV
Etykieta milczy o szczegółach, QR kod kieruje do nieistniejącej strony www.
Nalewane na raty, obfita czapa drobnopęcherzykowej piany, w połowie szklanki pozostaje gruby dywan. Kolor początkowo klarowny ciemniejszy bursztyn, później już poprawnie zmętniony. Wysycenie wysokie, mnóstwo malutkich bąbelków.
W zapachu i smaku mniej banana, więcej mirabelek (?) w każdym razie słodko kwaśnych owoców. Z czasem banan staje się bardziej wyraźny. Nie ma ciężkich, ciemnych owoców, suszu etc. Fenoli nie zauważyłem. Na początku pałętał się alkohol, później zniknął. Wysycenie wysokie, szczypiące, z czasem spada i paradoksalnie działa to na korzyść tego piwa zaokrąglając je.
Chętnie powtórzę. Do idealnego wg mnie weizenbocka tj. Krolewska Piwoteka - Piwoteka & Jan Olbracht brakuje ale jest to piwo zdecydowanie po jaśniejszej stronie stylu.
Zdjęcia za kilka chwil.
Etykieta milczy o szczegółach, QR kod kieruje do nieistniejącej strony www.
Nalewane na raty, obfita czapa drobnopęcherzykowej piany, w połowie szklanki pozostaje gruby dywan. Kolor początkowo klarowny ciemniejszy bursztyn, później już poprawnie zmętniony. Wysycenie wysokie, mnóstwo malutkich bąbelków.
W zapachu i smaku mniej banana, więcej mirabelek (?) w każdym razie słodko kwaśnych owoców. Z czasem banan staje się bardziej wyraźny. Nie ma ciężkich, ciemnych owoców, suszu etc. Fenoli nie zauważyłem. Na początku pałętał się alkohol, później zniknął. Wysycenie wysokie, szczypiące, z czasem spada i paradoksalnie działa to na korzyść tego piwa zaokrąglając je.
Chętnie powtórzę. Do idealnego wg mnie weizenbocka tj. Krolewska Piwoteka - Piwoteka & Jan Olbracht brakuje ale jest to piwo zdecydowanie po jaśniejszej stronie stylu.
Zdjęcia za kilka chwil.

Comment