Słyszeliście o naszym Taproomie przy browarze? To piwo jest zaproszeniem do Wieprza i próbką tego, co czeka Was na miejscu. Bright IPA warzone z nowozelandzkim chmielem to soczystość w klarownym wydaniu!
Alkohol:: 6.5% obj.
Ekstrakt:: 15° Plato
Składniki:: woda; słody jęczmienne: pilzneński, Carapils®; słód pszeniczny, słód owsiany; chmiele: do kotła: Columbus (first wort), na whirlpool: Nectaron®; na zimno do tanku: Nectaron®, Riwaka™; drożdże: SafAle™ US-05
Pasteryzowane, niefiltrowane.
Dostępne w Lidlu.
W OCZACH
Żółto-zielonkawe, prawie całkiem klarowne (zdjęcie tego nie odzwierciedla, sorry). Piana... taka, jak widać. Nie zwróciłem uwagi.

W NOSIE
Taki szyszkowy, chmielowy, trawiasto-sianowato-żywiczno-kwaśny, ziemisty aromat, zwiastujący piwo a'la West Coast IPA z porządną goryczką. Czuć chyba truskawki, może coś w stylu kiwi. Wydaje mi się, że czuję estry owocowe, taki dżem truskawkowy, ale nie jestem pewien. Może bym się na siłę ananasa doszukał z tych nut, które powinny wejść z Nectarona i Riwaki, może grejpfrut, coś landrynkowego.
W podstawie tost, biszkopt, lekki karmel.
W GĘBIE
Raczej dość wytrawne, trawiasto-żywiczno-ziemiste, trochę szklisto-karmelowe z landrynkowymi owocami. Goryczka jest na znacznym poziomie i wchodzi z minimalnym opóźnieniem. Jest dosyć zalegająca, ale bez przesady w tym przypadku, mimo że jest to typowa, ciężka goryczka z Columbusa.
Jest dużo chmielu, ale mało tych najbardziej lotnych olejków eterycznych. Nie ma żadnego znaczenia, jakich odmian użyto, bo mogłyby być jakiekolwiek użyte. Może i jest lekko nowozelandzki sznyt z takimi jaśniejszymi owocami, no i na pewno pasuje do tego określenie "bright", bo to takie WCIPA, tylko jaśniejsze.
Długi, tostowo-słonecznikowo-ziemisto-goryczkowy finisz.
Jako IPA ot tak do wypicia, to jest OK. Bardzo pijalne piwo. Gazu w sam raz - niższe rejestry średniowysokiego wysycenia.
- Soundtrack: 2011. The Suburbs by Arcade Fire

