A ja przy okazji sprzątania piwnicy znalazłem jeszcze jedną pełną butelkę 10,5 ale jakoś nie kwapię się do spożycia.
w ogóle jedno z drugim nie ma nic wspólnego oprócz nazwy.
, ale mi bardzo smakowalo. same pysznosci
.
więc może pamięć szwankuje. natomiast mam bardzo dobre wspomnienia, a i goryczka ktorą już wtedy lubiłem utrwaliła mi się w pamięci. dawniejszych czasów browarów wielkopolski nie znam, bo za młody byłem, więc trudno mi sądzić czy to był pierwszy nie tak rewelacyjny produkt z poznania. jak dla mnie mogą sobie produkować co tam chcą, byle nie majstrowali przy lechu pilsie
.
Co prawda nie powiem dokładnych lat produkcji, ale była to połowa lat '90.
Comment