Nowoczesny browar z Dolnej Austrii, który warzy od 2017 r.
12,5% ekstr.
5,3% alk.
42 IBU
Chmiele: Perle, Spalter
Aromat - chmiel korzenno-ziołowy raczej umiarkowany, pod tym jakieś lekkie owoce, trochę słodu. Po przelaniu te owoce (jabłko) na pierwszym miejscu. Mało pilsowej harmonii
Piana - wysoka, średnia trwałość z dłuższym poszarpanym kożuszkiem
Barwa - jasne złota, lekko zamglone
Wysycenie - średnie, bardziej intensywne musowanie
Smak - od początku uderza wyraźna, chropowata chmielowość (ziołowo-korzenno-drewniana) z mocną, dość tępą goryczką. Pod tym całkiem wyraźna baza słodowa z odrobiną zbożowej słodyczy, na finiszu plączą się jakieś nieco słodsze owoce. Goryczka nie jest długa, w ustach pozostają jednak w/w posmaki chmielowe
Treściwość - pełne piwo
Na ecie napisali, że chcieli połączyć głębię czeskiego pilsnera i wytrawną naturę niemieckiego pilsa. To czuć, bo jest więcej ciała tak jak w Czechach, a tą wytrawność chciano uzyskać poprzez mocne chmielenie na goryczkę. Jednak moim zdaniem to się nie powiodło, bo sama goryczka nie dała wytrawności. Przy lekkim ciele wystarczy jej mniej w zamian za bardziej aromatyczne odmiany, które powinny dać długi finisz nadający właśnie wytrawności piwu. Bardzo przypomniało mi to niektóre nasze kraftowe pilsy. Dysharmonia, przesadny chmiel dał szorstkość i stał się dość tępy.
Początkowo piło się to ciężko, potem po przyzwyczajeniu już lepiej. Jednak jak na moje dotychczasowe doświadczenia z tym browarem i jego fajnymi piwami tu uważam, że pomysł na to piwo choć ciekawy, to jednak wynik nie do końca udany.
12,5% ekstr.
5,3% alk.
42 IBU
Chmiele: Perle, Spalter
Aromat - chmiel korzenno-ziołowy raczej umiarkowany, pod tym jakieś lekkie owoce, trochę słodu. Po przelaniu te owoce (jabłko) na pierwszym miejscu. Mało pilsowej harmonii
Piana - wysoka, średnia trwałość z dłuższym poszarpanym kożuszkiem
Barwa - jasne złota, lekko zamglone
Wysycenie - średnie, bardziej intensywne musowanie
Smak - od początku uderza wyraźna, chropowata chmielowość (ziołowo-korzenno-drewniana) z mocną, dość tępą goryczką. Pod tym całkiem wyraźna baza słodowa z odrobiną zbożowej słodyczy, na finiszu plączą się jakieś nieco słodsze owoce. Goryczka nie jest długa, w ustach pozostają jednak w/w posmaki chmielowe
Treściwość - pełne piwo
Na ecie napisali, że chcieli połączyć głębię czeskiego pilsnera i wytrawną naturę niemieckiego pilsa. To czuć, bo jest więcej ciała tak jak w Czechach, a tą wytrawność chciano uzyskać poprzez mocne chmielenie na goryczkę. Jednak moim zdaniem to się nie powiodło, bo sama goryczka nie dała wytrawności. Przy lekkim ciele wystarczy jej mniej w zamian za bardziej aromatyczne odmiany, które powinny dać długi finisz nadający właśnie wytrawności piwu. Bardzo przypomniało mi to niektóre nasze kraftowe pilsy. Dysharmonia, przesadny chmiel dał szorstkość i stał się dość tępy.
Początkowo piło się to ciężko, potem po przyzwyczajeniu już lepiej. Jednak jak na moje dotychczasowe doświadczenia z tym browarem i jego fajnymi piwami tu uważam, że pomysł na to piwo choć ciekawy, to jednak wynik nie do końca udany.
