Browarek z miejscowości Velké Pavlovice (Południowe Morawy)
Więcej:
https://www.browar.biz/forum/piwo/pi...ivovar-thrills
Piwo uwarzone we współpracy ze słowackim kontraktowym Firstep
Farmhouse Ale leżakowane przez 9 mies. w beczkach po whisky.
11% ekstr.
5,5% alk
Aromat - "belgijska" stajnia, lekkie tony beczki
Piana - wyższa, zwolna opada do bardziej zwartego kożuszka
Barwa - bursztynowo - ciemnozłota
Wysycenie - umiarkowane, łagodnie musuje
Smak - wytrawna "saisonowość", kwaskowa pigwa, agrest, bez owocowej słodyczy. Trochę beczkowego drewna, łagodna korzenność z leciutką goryczką. Że jest to beczka akurat po whisky to nie czuć, tego drewna nie ma za dużo.
Treściwość - łagodniejsza pełnia
Wiem, że Thrills lubi farmhousy, ale do tej pory nie miałem okazji sprawdzić.
Zazwyczaj barrel ejdże (szczególnie po whisky) kojarzyły mi się z piwami o wyższym ekstrakcie, więc byłem ciekawy jak to wyjdzie.
Drewno było łagodne, natomiast samo piwo w aromacie z ładnym, stylowym zapaszkiem. Z jednej strony jest to taki niszowy styl, ambitne piwko, dodatkowo beczka, więc miałem obawy, że z pijalnością będzie tak sobie. Tymczasem towarzyszyła mu swego rodzaju gładkość, nic nie było przesadzone, wszystko zbalansowane, złożone i bardzo dobrze pijalne. Chętnie sięgnąłbym po następne.
Bardzo ciekawe piwo, a w piciu bardzo dobre.
Więcej:
https://www.browar.biz/forum/piwo/pi...ivovar-thrills
Piwo uwarzone we współpracy ze słowackim kontraktowym Firstep
Farmhouse Ale leżakowane przez 9 mies. w beczkach po whisky.
11% ekstr.
5,5% alk
Aromat - "belgijska" stajnia, lekkie tony beczki
Piana - wyższa, zwolna opada do bardziej zwartego kożuszka
Barwa - bursztynowo - ciemnozłota
Wysycenie - umiarkowane, łagodnie musuje
Smak - wytrawna "saisonowość", kwaskowa pigwa, agrest, bez owocowej słodyczy. Trochę beczkowego drewna, łagodna korzenność z leciutką goryczką. Że jest to beczka akurat po whisky to nie czuć, tego drewna nie ma za dużo.
Treściwość - łagodniejsza pełnia
Wiem, że Thrills lubi farmhousy, ale do tej pory nie miałem okazji sprawdzić.
Zazwyczaj barrel ejdże (szczególnie po whisky) kojarzyły mi się z piwami o wyższym ekstrakcie, więc byłem ciekawy jak to wyjdzie.
Drewno było łagodne, natomiast samo piwo w aromacie z ładnym, stylowym zapaszkiem. Z jednej strony jest to taki niszowy styl, ambitne piwko, dodatkowo beczka, więc miałem obawy, że z pijalnością będzie tak sobie. Tymczasem towarzyszyła mu swego rodzaju gładkość, nic nie było przesadzone, wszystko zbalansowane, złożone i bardzo dobrze pijalne. Chętnie sięgnąłbym po następne.
Bardzo ciekawe piwo, a w piciu bardzo dobre.
