Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Czechy zostają zamknięte : (

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #46
    Średnia pensja w Czechach i w Polsce jest na tym samym poziomie,( różnice możemy pominąć w tym rozważaniu) @dadek ostatnio podał ceny w browarze w Brnie, zauważcie że to nie jest czeska klasyka:

    Blond 11° (Pale Ale)
    - Belgia 13° (Belgian Pale Ale)
    - India 15° (American IPA) http://www.browar.biz/forum/showthre...rd#post1286051
    - Equinox 18° (Imperial IPA)
    Ceny 39-65 kč

    A tu ceny w wypasionym browarze z hotelem:
    -Krum 10-ka w cenie 30 / 20Kc. Niestety o tym piwie nic dobrego nie można napisać. Taka woda zabarwiona na żółto. Kompletnie bez smaku.
    -Krum 11-ka w cenie 35 / 24Kc. Według mnie najlepsze z próbowanych tego dnia piw. Szału nie było, ale wypiłem ze smakiem.
    -Krum 11-ka polotmave w cenie 35 / 24Kc. Oj, tutaj też bez większych zachwytów. Taka szkolna trója.
    -Krum 12-ka tmava w cenie 40

    Średnia cena "piwnej rewolucji" to 8,32zł a klasyki 5,60. Nie bywam w Czechach więc posiłkowałem się pierwszymi znalezionymi na forum cenami.


    To uprzejmie zapytam, dlaczego pils w Polsce w lokalu czy browarze, za 5 zyla jest jakąś kosmiczną niemożliwością a "rewolucja" za 8 zyla jeszcze bardziej?
    "nie zostanę onanistką bo jestem anarchistką" :)

    Widziałem u Dori i Kopyra i też tak myślę: Browar to nie apteka :))

    Poszukujesz wiedzy na temat browarnictwa amatorskiego?
    Przeczytaj >>>>FAQ<<<<
    Sprawdź >>>Przewodnik<<<

    Comment


    • #47
      Do Twojego pytania dodam jeszcze jeden, myślę, że równie istotny aspekt. Pamiętajmy, że w większości naszych browarnianych restauracji, lub multitapów piwo serwuje się w pojemnościach 0.4. I to nie istotne, czy to Pils, czy Ipa. Nie dość, że pojemność jest zaniżana, to do tego cena jest z dupy żywcem wzięta.
      Na palcach dwóch rąk policzyć mogę gdzie w Czechach podawali je w pojemnościach 0.4. Pomijam Pragę i inne turystyczne miasta, oraz jakieś sezonowe specjały.

      Comment


      • #48
        Aby odpowiedzieć na pytanie DLACZEGO należałoby porównać koszty produkcji w PL i CR, na które składa się wiele "czynników", takich jak np:
        - akcyza
        - VAT
        - CIT
        - podatek dochodowy
        - składki emerytalne i zdrowotne
        - media (prąd, gaz, woda)
        - ceny produktów (słody, chmiele)
        plus czynniki niewyliczalne jak np. stopień uciążliwości biurokracji (kontrole, sprawozdania, inna papierologia)

        Przyjrzeć się by trzeba także kosztom samego założenia browaru w obu krajach:
        - koszty założenia firmy
        - koszty i czas na zdobycie wszystkich zezwoleń
        - koszty wynikające z wymagań polskiego sanepidu, czy urzędu celnego (dorabianie płynowskazów do tanków)

        To wszystko ma znaczenie w końcowym wyliczeniu ceny butelki piwa.

        moje piwne mapy // Piwny Informator (facebook) // Browarek Camelot


        Lepiej siedzieć w gospodzie nad piwem i rozmyślać o kościele, niż siedzieć w kościele myśląc o gospodzie

        Comment


        • #49
          Do tego porównać by należało inne podatki, czynsze czy chociażby wymagane w PL zezwolenia na sprzedaż piwa.
          Akcyza na piwo w CR jest ok. 1/3 niższa niż w PL.
          VAT też jest niższy - 21%
          Podatek dochodowy - 15%
          CIT akurat taki sam - 19%
          itp, itd.

          moje piwne mapy // Piwny Informator (facebook) // Browarek Camelot


          Lepiej siedzieć w gospodzie nad piwem i rozmyślać o kościele, niż siedzieć w kościele myśląc o gospodzie

          Comment


          • #50
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika fidoangel Wyświetlenie odpowiedzi
            Nie bywam w Czechach więc posiłkowałem się pierwszymi znalezionymi na forum cenami.

            To uprzejmie zapytam, dlaczego pils w Polsce w lokalu czy browarze, za 5 zyla jest jakąś kosmiczną niemożliwością a "rewolucja" za 8 zyla jeszcze bardziej?
            Fido, a w Polsce bywasz? Tyle razy o tym było. Polityka fiskalna naszego państwa powoduje, że koszty zatrudnienia pracownika (browarnictwo, transport, gastronomia) są wyższe. Podatki, koncesje i akcyzy wyższe, ograniczeń dotyczących sprzedaży i reklamy więcej niż w Czechach. Przygraniczni i nie tylko przedsiębiorcy polscy zaczynają rejestrować firmy w Czechach, bo im się to opłaca przy zakupie auta. Stąd coraz więcej aut na czeskich blachach. To na poziomie uregulowań ogólnokrajowych.

            Na poziomie samorządu - u nas dodatkowe ograniczenia dotyczące sprzedaży i dodatkowe koszty: koncesja za sprzedaż alkoholu + coroczna składka za sprzedaż alkoholu uzależniona od obrotu sięgająca o ile pamiętam do prawie 3% ogólnej sprzedaży alko.
            Na zakończenie kwiatek w postaci ok 20 zł , które przedsiębiorca musi wydać za wydanie zaświadczenia potwierdzającego dokonanie opłaty za korzystanie z zezwolenia.

            Do tego ograniczenia sprzedażowe (zakazy) i opłaty dotyczące sprzedaży sezonowej piwa, sprzedaży w internecie, sprzedaży z dowozem, podczas jednorazowych imprez plenerowych, zawodów sportowych i innych wydarzeń.

            Koncesja w Czechach w skrócie: obejmuje napoje alkoholowe od 15 % alkoholu (i to też z wyjątkami). Piwo i wino są wyłączone.

            Comment


            • #51
              Wszystkie wskazane wyżej czynniki nie tłumaczą jednak tak znacznej różnicy w cenie piwa - dla równowagi dodajmy, że pensje piwowarów, obsługi, etc. są w Czechach wyższe niż w Polsce (do tego dochodzą świadczenia społeczne). Może to nie zrównuje wszystkich kosztów, ale nie spodziewałbym się w końcowym rozrachunku różnicy większej niż 10% - a to przy cenie 10 zł daje zaledwie jedną złotówkę różnicy. A tu mówimy o niemal dwukrotnej przebitce. Aha, jeszcze ceny nieruchomości i czynsze za wynajem, też - póki co - wyższe u naszych sąsiadów. Więc gdzie jest haczyk?

              Comment


              • #52
                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika slawekkazek Wyświetlenie odpowiedzi
                A tu mówimy o niemal dwukrotnej przebitce. Aha, jeszcze ceny nieruchomości i czynsze za wynajem, też - póki co - wyższe u naszych sąsiadów. Więc gdzie jest haczyk?
                W praktyce moim zdaniem do dwukrotnej przebitki to jednak brakuje, ale to zależy od miejsca, stąd czynsze nie są tak istotne (szczególnie, że często chodzi o właścicieli nieruchomości). Cena piw z wyższej półki aż tak wysoko się nie różni. Haczyków jest wiele:

                Inne aspekty:

                1. Transport i pośrednicy. W Czechach nawet sprzedaż tzw. kraftu koncentruje się lokalnie. Rzadko się zdarzała, żeby piwo np. z Ostrawy trafiało do Pilzna. To bardziej okazyjne sytuacje. Browar często dostarcza bezpośrednio swój produkt do odbiorcy, hurtowni jest bardzo mało.

                2. Sprzedaż w lokalach. W większości lokalach piwo obok piwa sprzedaje się jedzenie. A na jedzeniu i napojach bezalkoholowych marże są wyższe. U nas bardzo często w jednym lokalu się je, a w drugim chodzi na piwo, stąd wywindowane są marże.

                3. Ze względu na przepisy w Polsce koszt postawienia browaru jest wyższy. O ile większość czeskich rzemieślniczych browarów prowadzi własny wyszynk, w Polsce już tak nie jest. Ceny surowców jednak nie różnią się istotnie. Można dostać minimalnie niższe ceny za krajowe słody i chmiele w Czechach, ale w przypadku kraftu i tak się ściąga słód między innymi od Weyermanna a chmiel ze Stanów.

                4. odwieczny polski problem z opakowaniami - butelki zwrotne/bezzwrotne, konieczność zakupu przez nasze krafty jednorazowych petainerów.

                5. Polska wiara w pijar i marketing. O ile w Czechach, Belgii czy Niemczech kraft sięga często po kolegę grafika jeśli chodzi o projektowanie loga czy ety a fejsa prowadzi np. żona piwowara lub on sam. U nas często zatrudnia się tzw. agencje kreatywne i są firmy specjalizujące się w projektowaniu etykiet piwnych. Kiedy polski browar jest zmuszony do rotowania nowościami wydaje sporo na ich projektowanie, produkcję (najczęściej to duża, kolorowa i droga folia samoprzylepna, a nie papier). Tymczasem w Czechach takie piwa rozlewane w dużej mierze w klasyczną aluminiową beczkę No i obśmiewana butelka pet to też jakiś element niższej ceny. U nas z kija krafty leją tylko z petów, ale rodzimy hipster zaczyna się tym faktem brzydzić, dopiero gdy zobaczy takie opakowanie na półce w biedrze

                6. Czasami odnoszę wrażenie, że w Polsce niższa cena niekoniecznie oznacza wyższą sprzedaż. Nie wiem czy to wschodnie upodobanie do snobizmu, czy przeświadczenie że towar lepszy musi być zawsze droższy. Przecież nawet w tym wątku jedna osoba zaprezentowała takie stanowisko: "Czesi są dobrzy w tanich lagerach za 2 zł , kraft tam prawie nie istnieje" i potem: "dobry pils kraftowy powinień kosztować minimum 10 zł . Po 5 zł to ostanio regionalne kosztują a nie kraft". Zatem taki klient może się poczuć oszukany niższą ceną

                Comment


                • #53
                  Podsumowując - kluczowa wydaje się sprzedaż "wokół komina". Odpadają: transport i pośrednicy, w większości kwestie opakowania i rozbudowany marketing. Zgadzam się, że tradycja spożywania posiłków poza domem jest w Czechach nieporównywalnie mocniejsza, a co za tym idzie - ich udział w przychodach restauracji jest relatywnie wysoki. Nie do końca zgadzam się tylko z niższym kosztem postawienia browaru. Jest w tym część prawdy, bo więcej w Czechach firm "garażowych", choć o sporej kulturze technicznej. Sprzęt markowy kosztuje tyle samo. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że taki wypasiony sprzęt pojawia się u nas relatywnie częściej (szczególnie w segmencie restauracyjnym). Ale tu znów można by w długich punktach rozpisać przyczyny....

                  Comment


                  • #54
                    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Promil03 Wyświetlenie odpowiedzi
                    Jak zwykle wszystko widzicie zero-jedynkowo lub jak kto woli na czarno-biało.

                    1. Czesi robią tylko klasykę - TOTALNA BZDURA
                    2. Każde czeskie piwo jest genialne - TOTALNA BZDURA
                    3. Każde piwo czeskie jest lepsze od polskiego - TOTALNA BZDURA
                    4. Żeby napić się dobrego piwa trzeba jechać do Czech - TOTALNA BZDURA
                    5. Polskie piwa kraftowe to tylko ipy, sripy - TOTALNA BZDURA
                    6. Nie da się w Polsce kupić dobrego piwa kraftowego - TOTALNA BZDURA
                    7. Browary rzemieslnicze w Polsce nie robia pilsów - TOTALNA BZDURA
                    8.
                    9.

                    I tak mógłbym wymieniać i wymieniać... PIEPRZYCIE TOTALNE BZDURY
                    To ja kontynuuję:

                    8. Piwo kraftowe jest warte swojej ceny - TOTALNA BZDURA
                    9. Dobre piwo powstaje tylko w kraftowych browarach - TOTALNA BZDURA
                    10. Nie cieszyłbym się, gdyby piwny kraft upadł równie szybko, co się pojawił - TOTALNA BZDURA

                    Comment


                    • #55
                      Właśne teraz w trudnej sytuacji browarów kto czuje się polakiem to powienień kupować kraftowe piwa . Nawet w markecie , bo oni wezną z hurtowni a hurtownia kupi od browaru . Już w wtorek kupiłem zapas 49 piw z browaru Błonie , Zarzecze i Maryensztadt .

                      Comment


                      • #56
                        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Pendragon Wyświetlenie odpowiedzi
                        Akcyza na piwo w CR jest ok. 1/3 niższa niż w PL.
                        VAT też jest niższy - 21%
                        I piwo jest tematem polityczno gospodarczym. Gdzieś czytałem że już od czasów komuny prorokowano że rząd który podniesie ceny piwa, upadnie.

                        Comment


                        • #57
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika LESNICZYy Wyświetlenie odpowiedzi
                          kto czuje się polakiem
                          Ty tak celowo ? Naprawdę ?
                          Ochotnicza Straż Piwna
                          BAZA = 7446

                          Comment


                          • #58
                            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika jacekwerner Wyświetlenie odpowiedzi
                            Ty tak celowo ? Naprawdę ?
                            Nie masz się do czego dopiepszyć ? Może nie zwróciłem uwagi jak to napisałem !!! Pisz o piwie

                            Comment


                            • #59
                              Nie przestanę, bo nie cierpię niechlujstwa językowego. Tak trudno sprawdzić wiadomość przed wysłaniem ? Grasz na jakiejś pseudo patriotycznej nucie i popełniasz takie błędy ?
                              A propos - nie dopiepszać tylko dopieprzać.
                              Ochotnicza Straż Piwna
                              BAZA = 7446

                              Comment


                              • #60
                                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika LESNICZYy Wyświetlenie odpowiedzi
                                Właśne teraz w trudnej sytuacji browarów kto czuje się polakiem to powienień kupować kraftowe piwa .
                                A kto teraz pije inne piwa niż polskie kraftowe, Polakiem czuć się nie może. Jasne. A jako niepolak powinien wypier...lać czy może zostać ?

                                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika LESNICZYy Wyświetlenie odpowiedzi
                                Już w wtorek kupiłem zapas 49 piw z browaru Błonie , Zarzecze i Maryensztadt .
                                Ty jesteś Wielkim Polakiem. Dobrze, że mogę pisać i nie muszę mówić bo wzruszenie ściska mi gardło.
                                Moja kolekcja podstawek

                                Comment

                                Working...
                                X