Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Olomoucké tvarůžky

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Olomoucké tvarůžky

    To ser produkowany koŁo Ołomuńca. Smakuje niesamowicie, niestety tak samo pachnie, trzeba go koniecznie trzymać w szczelnym pojemniku i to nawet w lodówce, powinno się go konsumować dopiero jak jest dojrzały tego znakem jest intenzywny zapach i oślizła powierzchnia. Brzmi to strasznie ale wierzcie że to pycha :-)
    Widziałem je nawet w Auchan. Tu jest link do producenta http://www.tvaruzky.cz/ I tu jest link do importera wPolsce http://www.temar.pl/cms/
    Smacznego!

  • #2
    w Warszawie widziałem na tablicy Czeskiej Baszty - degustacja przede mną... a sery uwielbiam!
    Koniec i bomba,
    Kto nie pije ten trąba !!!
    __________________________
    piję bo lubię!

    Comment


    • #3
      Serki ołomunieckie to nie tylko produkt regionalny (z certyfikatem),ale przede wszystkim największy symbol kulinarny Czech, niestety. Moim zdaniem serki są bardzo smaczne, o ile dobrze przyrządzone, wymagają podgrzania lub podpieczenia, względnie podsmażenia. W surowej wersji są niesamowicie "kopiące" i wstrętne. Czy się nadają do piwa, tego nie wiem, bo zjadłem je w plackach ziemniaczanych, które sam zrobiłem. Przepis prosty, jak budowa cepa, wystarczy na 6-7 dużych ziemniaków, dać ze 3 wianuszki i robić tak jak normalne placki, z jajkiem i mąką, dobrze doprawiona. Serki mają słodko-ostry, lekko migdałowy smak.

      Comment


      • #4
        Miałem okazje kupić te serki podczas zwiedzania Trzcianawy na Słowacji. Wrażenia smakowo zapachowe niezapomniane.

        Comment


        • #5
          Muszę przyznać, że mimo mojego uwielbienia do różnego rodzaju śmierdzieli, serki ołomunieckie w wersji surowej mnie pokonują. Za to smażone w panierce jak najbardziej.
          na to wylata z bufetu dama
          pierwś jej z biusthaltra wytryska
          mówi że ze mnie jest kawał chama
          i grabe w oko mnie wciska

          Comment


          • #6
            Jadłem w Kulovym Blesku w czasie ostatniego pobytu w Pradze. Podawany za zimno, z musztardą oraz drobno pokrojoną cebulą. Taki zestaw powoduje, że ten ser jest przyswajalny ale konsumpcja trwała grubo ponad godzinę chociaż lubię ten typ serów. Specyficzne danie.

            Comment


            • #7
              E tam, ja normalnie konsumuję je na surowo. Zazwyczaj jedno opakowanie zajmuje mi kilkanaście minut, i to tylko dlatego, żeby móc rozkoszować się ich aromatem.

              Tylko trzeba uważać, żeby nie zostawić ich w rozgrzanym aucie.
              Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

              Comment


              • #8
                Ja też spokojnie ze smakiem konsumuję na surowo. Najlepiej mi smakują w wersji z kminkiem. Ale równie dobre są w świetnej česnečce (zupie czosnkowej) u Konička w Vojkovicach, tudzież zapiekane w bramboraku (placku kartoflanym). Z czeskich dojrzewających "pachnideł" wielbiam też Pivní sýr i Romadur.

                Comment


                • #9
                  Z marketowych śmierdzieli dobra jest też seria smakowych Hermelinów, ze szczególnym uwzględnieniem Hermaduru, którego głównym dodatkiem jest smród.
                  Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

                  Comment


                  • #10
                    Też jestem ich wielbicielem. Przywożę z Czech i umieszczam w najdalszym kącie lodówki, a jem te z poprzedniej wizyty. Bo najlepsze są co najmniej ze 2 tygodnie po dacie na opakowaniu.

                    Comment


                    • #11
                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika dadek Wyświetlenie odpowiedzi
                      Bo najlepsze są co najmniej ze 2 tygodnie po dacie na opakowaniu.
                      Prawie jak portery
                      JEDNO PIVKO NEVADI!

                      Comment


                      • #12
                        jeżeli sery to tylko włoskie francuskie bądż bawarskie.polskie lzury itp. to nieporozumienie...
                        Rzeczpospolita Krakowska
                        jak wychodze to tylko na pole

                        Comment


                        • #13
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika dadek Wyświetlenie odpowiedzi
                          Bo najlepsze są co najmniej ze 2 tygodnie po dacie na opakowaniu.
                          Ostatnio właśnie taki zjadłem ( przeleżał sie w lodówce ) - łatwo się rozsmarował na chlebku i posypany szalotką smakował wybornie
                          Ochotnicza Straż Piwna
                          BAZA = 7446

                          Comment


                          • #14
                            W Auchan pojawiły się serki harceńskie, to jest ta sama rodzina serów co ołomunieckie.

                            Zdegustowane, ale są mniej smaczne od ołomunieckich, mniej intensywne w zapachu i smaku.

                            Comment


                            • #15
                              Zakupiłem w Czeskim Cieszynie ser o nazwie Jihočeský syreček. Wg producenta polecany do piwa.
                              Dostałem od domowników zakaz wkładania go do lodówki. Czekał w piwnicy do czasu kiedy zostałem zmobilizowany do sprawdzenia rzekomej awarii, że niby coś jest nie tak z kanalizacją .

                              Zbieram się do niego już od pół godziny. Tylko dla miłośników śmierdzieli, ołomuniecki przy nim to pachnidło.

                              Comment

                              Working...
                              X