Zasady dotyczące cookies: W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”/”Polityce Prywatności”. Po zalogowaniu komunikat nie jest widoczny.

Browar.biz
Nazwa Użytkownika Hasło
Sklep Wyszukiwarka Forum Browaru Poczta Zarejestruj się!

Dowiedz się więcej o PremiumUżytkownikach


 Do niezależnego funkcjonowania BrowarBiz potrzebuje Twojego wsparcia. Co piszą BrowarBizoWspieracze na ten temat?
Moje wsparcie BrawarBizu to taki odruch serca... Często korzystam z ogromnej wiedzy zawartej na tych stronach, ostatnio np. rady Marusi uratowały we mnie piwowara domowego. Jako że sam nie lubię za bardzo pisywać, postanowiłem dać coś od siebie w taki sposób. Może moja drobna pomoc przyczyni się choć trochę do dalszej działalności tego portalu.
Wosiu
BrowarBiz jest Ci przydatny? Dołóż swoją cegiełkę!

Odpowiedz
 
Narzędzia Sposób wyświetlania
  #1  
Stare 13-01-2004, 18:51
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy Humor zydowski

Pewien Żyd został skazany za długi na półtora roku w więzieniu. Tak się jednak złożyło, że w jego mieście nie było więzienia, więc dostał polecenie zgłoszenia się we wskazane miejsce w celu odbycia kary. Spakował swój tobołek i ruszył na stację kolejową. Po drodze spotkał znajomego.
- Dokąd idziesz?
- Idę jechać siedzieć.

***********************************
znasz dowcip zydowski ? dopisz. Zbieram.
Jak bedzie o tematyce piwnej, to jeszcze lepiej...
Odpowiedz cytując
  #2  
Stare 13-01-2004, 19:18
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Salcie przychodzi do Rebego, że chce się rozwieść.
- Jakiż to powód moja Salcie? - pyta Rebe.
- Mój mąż ma brzydkie nazwisko.
- A jak się nazywa?
- Lampe!
Salcie dostała rozwód. Po kilku tygodniach przychodzi do Rebego w sprawie
ślubu. Rebe wziął księgę by zanotować datę i pyta Salcie o nazwisko
narzeczonego.
- Lampe!
- Salcie - mówi Rebe, - ja tu czegoś nie rozumiem. Dopiero co rozwiodłaś się
z Lampe, z powodu brzydkiego nazwiska a teraz wychodzisz z powrotem za
Lampe?
- Bo tamto było Lampe wiszące, a to jest Lampe stojące.
************************************************** *******************
znasz jakis dowcip zydowski ? dopisz sie - nie zmarnuje sie, a pojdzie
w swiat...
Odpowiedz cytując
  #3  
Stare 14-01-2004, 12:54
Fotka Użytkownika: Cordel
Cordel Cordel is offline
Senior
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Mordobijownia
Posty: 1 087
Standardowy

Kawałów o mych braciach nie lubię. Art, proszę, przenieś to do Kawałów Piwnych, albo do śmieci.
__________________
"Mam powody
Powstrzymywać się od wody.
Od wody mnie w brzuchu kole:
Pijam tylko alkohole."
Jan Lemański
Odpowiedz cytując
  #4  
Stare 14-01-2004, 13:30
Fotka Użytkownika: becik
becik becik is offline
Senior
 
Rejestracja: 07-2002
Miejscowość: Warszawa
Posty: 14 385
Standardowy

Cytat:
Cordel napisał(a)
Kawałów o mych braciach nie lubię. Art, proszę, przenieś to do Kawałów Piwnych, albo do śmieci.
O co Ci chodzi? Jak nie lubisz to nie czytaj i nie zaglądaj, humor zydowski jest naprawdę dobry i na pewno nie obraźliwy, sam swojego czasu zaczytywałem się w "Przy szabasowych świecach".
Odpowiedz cytując
  #5  
Stare 14-01-2004, 15:05
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

cytat:
Cordel napisał(a)
Kawałów o mych braciach nie lubię. Art, proszę, przenieś to do Kawałów Piwnych, albo do śmieci.


Co w tym zlego ? Od kilkunastu miesiecy zbieram tego rodzaju kawaly z mym internetowym kolega zamieszkalym w Tel Avivie.Zebralismy ich juz kilkaset - mamy zamiar wybrac dowcipy mniej znane ( nie publikowane w "Przy szabasowych swiecach") i zrobic z nich ksiazke.
Pozdrowienia
Mister

Po obejrzeniu kandydatki na żonę, kawaler - nieprzyjemnie zaskoczony - bierze swata na stronę i szeptem czyni mu wymówki: - Po co mnie tu przywlokłeś? Jest stara i brzydka. Zezuje, ma popsute zęby i mętny wzrok. - Możesz mówić głośniej - przerywa tamten. - Jest do tego głucha.

Kawaler składa wizytę pannie w towarzystwie swata i gdy czekają na nadejście rodziny, swat zwraca mu uwagę na znajdującą się w salonie gablotkę z elegancką srebrną zastawą. - Spójrz tylko. Od razu widać, jacy zamożni ludzie. - A może to tylko pożyczone na nasze przyjście? - powątpiewa młodzieniec. - Co za pomysł! - obrusza się swat. - A kto by im cokolwiek pożyczył!

Przed łaźnią spotyka się dwóch Żydów. - I znowu upłynął kolejny rok - wzdycha jeden z nich...

Pewien człowiek w zakładzie dla psychicznie chorych odmawia przyjmowania posiłków, żądając koszernego jedzenia. Jego żądania zostają spełnione i otrzymuje jedzenie przygotowanie zgodnie z żydowskimi przepisami religijnymi. W sobotę można zobaczyć, jak ten sam człowiek z przyjemnością pali cygaro. Lekarz z oburzeniem zwraca mu uwagę, że ktoś, kto przestrzega przepisów religijnych, nie powinien tego dnia palić. - To na co by mi było moje wariactwo?
Odpowiedz cytując
  #6  
Stare 14-01-2004, 16:48
Fotka Użytkownika: Cordel
Cordel Cordel is offline
Senior
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Mordobijownia
Posty: 1 087
Standardowy

Cytat:
becik napisał(a)
O co Ci chodzi? Jak nie lubisz to nie czytaj i nie zaglądaj, humor zydowski jest naprawdę dobry i na pewno nie obraźliwy, sam swojego czasu zaczytywałem się w "Przy szabasowych świecach".
Ale zajrzałem i co się stało, to się nie odstanie. Jest może pewna różnica w humorze o Żydach i humorze żydowskim, fakt, ale ja nie będę tu więcej "wpadał". Bawcie się dalej. Dziękuję za uwagę.
__________________
"Mam powody
Powstrzymywać się od wody.
Od wody mnie w brzuchu kole:
Pijam tylko alkohole."
Jan Lemański

Cordel edytował/a post 14-01-2004 o godz. 16:48.
Odpowiedz cytując
  #7  
Stare 14-01-2004, 17:48
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Cordel,
Niespecjalnie rozumiem, o co Ci chodzi. Humor zydowski jak sama nazwa wskazuje, to dowcipy wymyslone przez Zydow o Zydach a nie przez kogos tam o Zydach. Caly dowcip w tym, ze Zydzi, to chyba jedyny narod na swiecie smiejacy sie z wlasnych przywar i slabostek.
Bardzo sobie cenie ten gatunek humoru zwlaszcza, ze nikogo nie obraza
( jak np. dowcipy amerykanskie czy niemieckie o Polakach)
Pozdro

Mr

PS
poczytaj sobie przedwojenne szmoncesy - jak np. "Mistyka finansow"
czy "Sek" ( np. w doskonalym wykonaniu Edwarda Dziewonskiego i Wieslawa Michnikowskiego w latch 60-tych).Wspanialy humor !
Odpowiedz cytując
  #8  
Stare 15-01-2004, 22:14
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

MISTYKA FINANSÓW

Osoby: Goldberg i Rapaport

GOLDBERG: Dzień dobry panu, panie Rapaport.
RAPAPORT: Jak ja pana widzę u siebie, to już o "dzień dobry" nie może być mowy. (wyłącza gramofon)
GOLDBERG: Kiedy ja pana rozumiem...
RAPAPORT: Ale jak pan tu jest, to siadaj pan. Jak pan tu wszedł? Służąca nie powiedziała panu, że mnie nie ma w domu?
GOLDBERG: Powiedziała, moja służąca też czasem mówi, że mnie nie ma, jak jestem.
RAPAPORT: Patrz pan, jak ta służba nauczyła się kłamać?
GOLDBERG: A jak byś pan nie był w domu, to ona by przecież też powiedziała, że pana nie ma, co za różnica?!
RAPAPORT: Swoją drogą!...
GOLDBERG: Panie Rapaport, pan mnie oddaje pieniądze czy nie?
RAPAPORT: Wiele jestem panu winien?
GOLDBERG: Osiemset.
RAPAPORT: Ładna sumka.
GOLDBERG: W razie pan oddaje to ładna, nawet bardzo ładna. W razie mnie nie oddaje nie jest taka ładna. Otóż ja się pana zapytowywuję jeden z ostatnich razów: czy pan mnie oddaje moje osiemset złotych?
RAPAPORT: Naturalnie, że oddaję.
GOLDBERG: Czy pan mi nie może odpowiedzieć po ludzku?
RAPAPORT: Przecież mówię panu od pół roku, że nie mam pieniędzy.
GOLDBERG: To co ja mam robić?
RAPAPORT: Upominać się!
GOLDBERG: Co mi to pomoże?
RAPAPORT: Nic!
GOLDBERG: Szanowny panie Rapaport. Przecież pan rozumie, że osiemset złotych to nie jest suma, której można nie oddać. Można nie oddać dziesięć złotych. Jak się jest bardzo wielki łobuz, to można nie oddać dwudziestu złotych, ale od stu złotych w górę każdy dług się robi honorowy. Pan to rozumie, przecież pan jest kupiec.
RAPAPORT: Panie Goldberg szanowny, ja mam inny pogląd na tę sprawę. Dla mnie osiemset złotych to jest właśnie suma, której nie można oddać. Oddać można dziesięć złotych. Jak się jest bardzo lekkomyślnym, to można oddać dwadzieścia złotych. Ale od stu złotych w górę to każdy dług staje się fikcyjny! Pan to wie! Przecież pan jest kupiec.
GOLDBERG: Słodki panie Rapaport, więc ja się pana pytam, co ja mam robić?
RAPAPORT: To ja się pana zapytam co innego, ale pan mi daje słowo honoru, że pan mnie odpowie całą prawdę!
GOLDBERG: Oficerskie słowo honoru.
RAPAPORT: Ja wolę kupieckie.
GOLDBERG: Niech będzie kupieckie.
RAPAPORT: Otóż pan przychodzi do mnie, że bym panu oddał osiemset złotych. Dajmy na to ja wstaję, podchodzę do kasy i... powiedzmy, wyciągam osiemset złotych i, przypuśćmy, panu je daję. To co by pan o mnie pomyślał?
GOLDBERG: Ech!... panie Rapaport!
RAPAPORT: Kotuchna! Słowo pan dałeś! Pomyślałbyś pan, że jestem a myszygene kopf?
GOLDBERG: No, zaraz a myszygene!...
RAPAPORT: Pomyślałbyś pan tak? Tak czy nie!
GOLDBERG: Tak!...
RAPAPORT: Dziękuję panu!
GOLDBERG: Złocisty panie Rapaport. Teoretycznie pan jest kryty, ale w praktyce pan nie ma racji. Pan mnie musi oddać!
RAPAPORT: Dla samego oddania?
GOLDBERG: Nie! Ja jestem winien Gutmanowi osiemset złotych!
RAPAPORT: Gutman może poczekać!
GOLDBERG: Gutman nie może poczekać, bo jego dusi Rajtman.
RAPAPORT: Rajtman też zaczeka.
GOLDBERG: Rajtman absolutnie nie zaczeka bo on jest winien Maliniakowi.
RAPAPORT: Maliniak też może poczekać. Chociaż nie, Maliniak nie może czekać.
GOLDBERG: Dlaczego?
RAPAPORT: Bo on jest winien mnie, a ja nie mogę czekać.
GOLDBERG: Pan nie może czekać?
RAPAPORT: Bo przecież pan chce, żebym panu oddał osiemset złotych, a ja ich nie mam. Bo ja pożyczyłem Maliniakowi, Maliniak Rajtmanowi, Rajtman Gutmanowi, Gutman pożyczył panu, a pan mnie, nikt ich nie wydał, bo każdy drugiemu pożyczył i nikt ich nie ma. To ja się pana pytam, gdzie się podziały te osiemset złotych?
GOLDBERG: A czy ja wiem?!
RAPAPORT: O, widzi pan, to jest ta mistyka finansów. I stąd się wziął ten cały kryzys ogólnoświatowy!
GOLDBERG: Nie rozumiem.
RAPAPORT: Ja panu wytłumaczę. Ameryka pożyczyła Anglii, Anglia Niemcom, Niemcy pożyczyli do Włoch, Włochy pożyczyli Szwajcarii, Szwajcaria pożyczyła Francji, Francja pożyczyła Anglii, a Anglia pożyczyła Ameryce!
GOLDBERG: To kto ma te pieniądze?
RAPAPORT: Teoretycznie wychodzi, że myśmy powinni mieć te pieniądze.
GOLDBERG: Co myśmy`?
RAPAPORT: Bo myśmy nikomu nie pożyczyli i nam nikt nie pożyczył. Sytuacja jest bez wyjścia!
GOLDBERG: Ja mam jedno wyjście.
RAPAPORT: Jakie?
GOLDBERG: Przez drzwi, do domu!
RAPAPORT: Widzisz pan, panie Goldberg. Nareszcie dorósł pan do sytuacji. Przyjdź pan kiedyś znowu się upomnieć porozmawiamy
GOLDBERG: Najlepiej nie zastać pana w domu.
RAPAPORT: Niech pan się nie obawia. Jak tylko będę miał pierwsze pieniądze, to zaraz pana zawiadomię przez służbę, że mnie nie ma w domu. Nie do zobaczenia się z panem, pa!
GOLDBERG: Pa.
RAPAPORT: Pa! Paszoł won!
Odpowiedz cytując
  #9  
Stare 15-01-2004, 22:30
Fotka Użytkownika: darek99
darek99 darek99 is offline
PremiumUżytkownik
 
Rejestracja: 04-2002
Miejscowość: Warszawa
Posty: 2 125
Standardowy

Wczoraj (14.01.2004) był ciekawy program o humorze żydowskim w drugim programie TVP w dokumencie-" W Palestynie bez zmian". Tym którzy nie oglądali tego filmu bardzo polecam, naprawdę zabawny jest ten fragment kiedy żołnierze Izraelscy Palestyńczykom łamią ręce kamieniami.
Odpowiedz cytując
  #10  
Stare 16-01-2004, 07:34
Fotka Użytkownika: becik
becik becik is offline
Senior
 
Rejestracja: 07-2002
Miejscowość: Warszawa
Posty: 14 385
Standardowy

tez widziałem ten program, brrrr
Odpowiedz cytując
  #11  
Stare 16-01-2004, 17:57
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Wczoraj (14.01.2004) był ciekawy program o humorze żydowskim w drugim programie TVP w dokumencie-" W Palestynie bez zmian". Tym którzy nie oglądali tego filmu bardzo polecam, naprawdę zabawny jest ten fragment kiedy żołnierze Izraelscy Palestyńczykom łamią ręce kamieniami.
widzisz Darek99 w tym temacie chodzi mi o humor Zydow, a nie o to, co sie dzieje w Palestynie czy gdzie badz...
Odpowiedz cytując
  #12  
Stare 16-01-2004, 18:20
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Jak się panu podoba moja kopia obrazu Rafaela?
- Kopia dość wierna, ale jednego nie rozumiem: dlaczego nazwisko
"Rafael" przerobił pan na "Rebeka"?
- Wie pan, mój adwokat poradził mi ostatnio, żebym wszystko co posiadam,
przepisał na imię żony.
Odpowiedz cytując
  #13  
Stare 17-01-2004, 13:07
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Mosze , twoja Salcie jest jak mercedes !
o ! Taka szykowna ?
Nie, tak lekko się prowadzi .
Odpowiedz cytując
  #14  
Stare 17-01-2004, 16:31
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Przy wejsciu do synagogi napis:
" wchodzenie do boznicy bez nakrycia glowy jest takim samym wystepkiem jak cudzolosrwo"

ktos dopisal : probowalem jednego i drugiego. Kolosalna roznica...
Odpowiedz cytując
  #15  
Stare 19-01-2004, 15:00
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Czterech krawcow mieszkających na tej samej ulicy w mieście Łodzi postanowilo nieco zareklamowac swe interesy.Jeden pewnego dnia wypisał sobie szyld: "tu szyje najlepszy krawiec w Polsce", drugi w odpowiedzi "tu szyje najlepszy krawiec w Europie", trzeci na to "tu szyje najlepszy krawiec na świecie", czwarty zaś, skromniutko: "A tu szyje najlepszy krawiec na tej ulicy".
Odpowiedz cytując
  #16  
Stare 19-01-2004, 21:31
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

W jednym przedziale, pociągiem jadą Żyd i Polak. I Polak mówi do Żyda:
-Proszę pana po co wy te jarmułki tak nosicie uparcie!? Przecież, ani zgrabnie wam w tym, ani przystojnie, ani ładnie, no po co wam te jarmułki?
- Jak to -mówi Żyd - to jest już tradycja wielowiekowa, przecież już w Starym Testamencie jest takie zdanie: "Natenczas Mojżesz wyszedł z namiotu.."
Polak się dziwi:
- No i gdzie tu jest jakieś zdanie o jarmułce?
- A co pan myśli - odpowiada Żyd - że on wyszedłby bez jarmułki?
Odpowiedz cytując
  #17  
Stare 20-01-2004, 07:32
Fotka Użytkownika: crizz
crizz crizz is offline
...
 
Rejestracja: 02-2003
Miejscowość: Poznań
Posty: 1 255
Standardowy

Cytat:
Mister napisał

[...]mamy zamiar wybrac dowcipy mniej znane ( nie publikowane w "Przy szabasowych swiecach") i zrobic z nich ksiazke.
Większość z tych, które tutaj opublikowałeś, pamiętam z "Szabasowych świec" (obu części) albo tomiku "Humor żydowski" Szymona Kobylińskiego (nie pomnę, czy taki dokładnie miał tytuł).
__________________
Żywiec. Prawie jak piwo. *
Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
Zaopiekuj się działem Piwowarstwo Domowe

_____________________
* Nie dotyczy Portera.
Odpowiedz cytując
  #18  
Stare 20-01-2004, 10:15
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

zebralem w sumie kilkaset - po odrzuceniu tych juz publikowanych zobaczymy, ile zostanie...
Odpowiedz cytując
  #19  
Stare 20-01-2004, 21:16
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

A dokąd tak pędzisz, Icek?
- Do kościoła na sumę
- Co się stało? Wychrzciłeś się?
- Czemu? Nie, tylko ja mam tak, że mnie każda suma interesuje...
Odpowiedz cytując
  #20  
Stare 20-01-2004, 22:57
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Icek
Cooooooooo?
Śpisz?
Nie śpię
To pożycz 50 złotych
Jusz śpię
Odpowiedz cytując
  #21  
Stare 23-01-2004, 19:49
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Rebe, ja chcę sie żenić
- to się żeń!
- ale narzeczona szpetna i głupia
- to się nie żeń
- ale posag ma duży
- to sie żeń
- ale teściowa strasznie wredna i skąpa
- o to się nie żeń
- ale przyszły teść za to sympatyczny i obiecał dopuścic do geszeftu
- to się żeń
....
- rebe ! ja przyszedłem do ciebie po radę !
- moja rada : ty sie ochrzcij !
- to pomoże ?
- nie , ale będziesz zawracał głowę ksiedzu nie mnie.

PS
Naprawde, nikt sie na " browarze" nie spotkal z dowcipem zydowskim ?
( nie O ZYDACH, ale wlasnie ZYDOWSKIM )niemozliwe chyba ?
smiech z wlasnych wad,slabosci, szmoncesy, madrosc narodu...
nie kazdy narod to potrafi ( my, Polacy, nie potrafimy np. tak niedawno popularnych Polish-joks w USA przezyc, ale faktycznie, te "dowcipy" nam ublizaly) . Chwila zadumy...
Odpowiedz cytując
  #22  
Stare 24-01-2004, 21:40
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Salcie - Mosiek ty to jesteś jak lis
Mosiek - czemu - żem taki chytry?
Salcie - Nie - bo ty masz taka mięka kita......
Odpowiedz cytując
  #23  
Stare 25-01-2004, 09:53
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Staremu Żydowi Saulowi przyszło umierać.Żal mu było wielce zostawiać na świecie małego jeszcze syna,który dopiero co nauczył się chodzić.Saul posłał więc po rabina,a kiedy ten przyszedł,pożalił mu się na swój los:
-Rabbi,umrę i nawet nie będę wiedział na kogo wyrośnie mój syn.
Rabin na to:
-Jest na to rada,panie Saul.Połóż na stoliku w pustym pokoju butelkę wódki,pieniądze i Torę.Wpuść syna do pokoju i bacz uważnie,czego się dotknie.Jeśli wódki,znaczy wyrośnie na hulakę i pijaka.Jeżeli pieniędzy-wyrośnie na człowieka z głową do interesu i majątku się dorobi.Jeżeli zaś weźmie Torę na męża bogobojnego i świętego się zapowiada.
Saul uczynił wszystko według słów rabina.Chłopczyk wszedł do pokoju i zgarnął wszystkie trzy rzeczy na raz w swoje objęcia.Zafrasowany Saul posłał znowu po rabina.Kiedy ten nadszedł Saul opowiedział mu wszysto i zapytał:
-Co ty na to,rebe?Na kogo wyrośnie mój syn,skoro dotknął się i wódki i pieniędzy i Tory?
Rabin na to:
-Skoro tak,to z niego na pewno będzie katolicki ksiądz!!
Odpowiedz cytując
  #24  
Stare 27-01-2004, 06:38
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Labędz poznaje na balu panią Kon i robi jej niedwuznaczną propozycję.
Pani Kon nie posiada się z oburzenia i skarży się mężowi.
Kon z Labędziem wychodzą z sali. Po upływie 10 minut wracają w najlepszej
Komitywie.
- Salcie - mówi Kon do żony - wszystko w porządku, ten pan myślał,
ze jesteś prostytutką.
Odpowiedz cytując
  #25  
Stare 28-01-2004, 12:38
Mister Mister is offline
Gość
 
Rejestracja: 09-2001
Miejscowość: Utrecht
Posty: 683
Standardowy

Na ulicy nagle zmarl na zawal Rubinowicz. Rebe martwi sie nieco jak przekazac wiadomosc zonie zmarlego. Ma ona slabe serce i jeszcze gotowa sama dostac ataku. Zlecil wiec swemu pomocnikowi ta misje. Ten idze do Pani Rubinowicz puka i krzyczy
-" Czy tu mieszka WDOWA Robinowicz???"
-"jaka wdowa jaka wdowa???"
-"A moze sie zalozymy..."
Odpowiedz cytując
Odpowiedz


Narzędzia
Sposób wyświetlania

Zasady
Zakładać nowe dyskusje: Nie możesz
Odpowiadać: Nie możesz
Dodawać załączniki: Nie możesz
Edytować własne wiadomości: Nie możesz

Kod vB: Tak
Mordki: Tak
Kod [IMG]: Nie
HTML: Nie



Dowiedz się więcej o PremiumUżytkownikach

Godziny podane są wg strefy czasowej GMT +1. Stronę wygenerowano o 17:30.


Browar.biz: ©2000 - 2019, Pub.Net wszelkie prawa zastrzeżone | Serwis przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Oprogramowanie Forum: vBulletin ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Swoje piwo domowe uwarzysz z Centrum Piwowarstwa - zaopatrujemy Piwowarów domowych w surowce i sprzęt do warzenia a Piwoszy w wiedzę o piwie i piwowarstwie.