PDA

Wersja pełna: : Warki Wingera


Winger
03-12-2005, 21:55
No to poszło!

Pierwsza warka rozpoczęła fermentację (mam nadzieję) - "Prawdziwe Ale" z niezamierzoną modyfikacją - 20g chmielu goryczkowego i 50g aromatycznego.

Blg na poziomie 11.

No i pierwsze wnioski:

1. Wdychanie oparów zestawu do dezynfekcji z Browamatora grozi uduszeniem :kac:.
Myślę o zainwestowaniu paru PLN na maskę pgaz.
2. Szukam większego garnka - z 7 litrowym jest baaaardzo niewygodnie.
3. Warzenie chmielu na wadze kuchennej jest mocno zgrubne - odwarzyłem 2x20g chmielu aromatycznego i okazało się że poszła cała torebka 50g :D

Kupiłem dzisiaj skrzyneczkę Książęcego (oczywiscie w celu zgromadzenia odpowiedniej ilości butelek). Opróżniam butelki i gromadzę je na niedaleką przyszłość.


Pozdrawiam!

Winger
04-12-2005, 12:38
Drożdże z werwą wzięły się do konsumpcji - piana ma z 10cm.

Zapach jakby całkiem piwny :)

Zorganizowałem właśnie drugą skrzynkę na butelki. Sprzęt do rozlewu mam już w komplecie.

Winger
06-12-2005, 21:53
Piana opadła, ale dzielnie czekam jeszcze parę dni - a potem wtórna.

Na drugą warkę wybiorę jakiegoś przeniczniaka.

Winger
09-12-2005, 22:22
Fermentacja wtórna rozpoczęta!

Blg = 3, smak całkiem piwny, nie kwaśny!

Jest dośc klarowne.

Wielki_B
10-12-2005, 01:02
Piana opadła, ale dzielnie czekam jeszcze parę dni.
Gdy piana opadnie, dzielnie przelewaj piwo na f. cichą. Zaniknięcie piany jest podstawową oznaką zakończenia f. burzliwej.

Winger
11-12-2005, 10:17
Tak właśnie zrobiłem.

Dwa dni temu przelałem na cichą - dziś woda w rurce nie wskazuje na żadną aktywność drożdży - zero bąbelków.

Może butelkować?

Wojson
11-12-2005, 10:51
Cicha fermentacja - jak sama nazwa wskazuje - jest cicha :) Mi nigdy nie bąbelkowało w rurce, so to speak ;) Głównym jej celem jest wyklarowanie piwa - trwa to zazwyczaj około 2 tygodni.

Winger
23-12-2005, 18:16
Parę dni temu piwko zostało rozlane w butelki. Po wtórnej jest również 3 Blg, przez rurkę nie wydobył się ani jeden bąbelek. Mam w sumie 37 butelek 0,5l. Do nagazowania użyłem 200g ekstraktu w proszku.

Za kilka dni pierwsza próbna degustacja. Dłużej nie wytrzymam.

Aha, no i mam jz

Winger
23-12-2005, 18:22
Oj, coś się urwało przy poprzednim postowaniu.

To miało brzmieć: Aha, no i mam już półprodukty na następną warkę - pszeniczniak (wciąż z ekstraktów - na zacieranie na razie nie mam za bardzo czasu) zrobiony z pomocą drożdży Wyeast 3944 - Belgian Witbier.

Winger
25-12-2005, 21:38
Pierwsza Degustacja wykonana! Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania!

Piwko smakuje jak piwko :), piana jakieś 4cm, nagazowanie jeszcze na mniej więcej 3/4.

Pierwsze 1/2 litra wypite, leżakuje (na stojąco) dalej.

Winger
25-12-2005, 21:39
Leżakuje oczywiście nie to wypite, ale cała reszta. Z wrażenia się zakałapućkałem...

Winger
01-01-2006, 20:52
No, oczywiście pierwszy łyk piwa był z własnego browaru.

Piwo jest odpowiednio nagazowane, piana 4cm, utrzymuje się dość długo.
Smak - jakby mniej słodowy, bardziej "wytrawny", goryczka wyczuwalna, ale nie dominująca.

Ogólnie zaliczam pierwszą warkę do udanych!

Winger
01-01-2006, 21:00
Warka #2 - Pszeniczne

Za nic nie mogłem rozbić tej nieszczęsnej torebki z pożywką (Wyeast 3944 Belgian Witbier). Przeczytałem mnóstwo postów "jak to się robi" i ni du du.

Rozciąłem więc obie torebki i wymieszałem zawartość w wyjałowionej butelce 0,25.

Zaniepokoił mnie zapach drożdży - jakby jakiś taki kwaśny i ogólnie nieprzyjemny.
Wydawało mi się że coś z nimi nie tak - przez 48h w buteleczce nic się nie działo. Dolałem więc "na wszelki wypadek" 100ml brzeczki 10Blg. No i wreszcie coś zaczęło bąbelkować!

Jutro robię starter - wlewam to wszystko do 1000ml brzeczki i zobaczymy co dalej.

Winger
01-01-2006, 21:02
"oczywiście" dotyczy oczywiście pierwszego łyku w 2006 roku...

Winger
03-01-2006, 21:55
Uff! Reanimacja drożdży udana! Starter rozkręcił się po 8h. Po 24h przygotowałem brzeczkę z ekstraktów 50% jęczmiennego i 50% pszenicznego i dodałem drożdże ze startera.

I czekam na ciąg dalszy.

Wielki_B
07-01-2006, 21:29
Za nic nie mogłem rozbić tej nieszczęsnej torebki z pożywką (Wyeast 3944 Belgian Witbier). Przeczytałem mnóstwo postów "jak to się robi" i ni du du.

Jeden z postów mówił, że najlepiej złożyć saszetkę Wyeastów na pół i wtedy rozgniatać ją dłońmi. Nigdy jeszcze nie musiałem jej rozcinać, czy walić młotkiem. A trochę ich miałem...

Krzysiu
07-01-2006, 22:35
Przewaga WLP polega na tym, że wystarczy ODKRĘCIĆ fiolkę.

Wielki_B
07-01-2006, 22:40
Przewaga WLP polega na tym, że wystarczy ODKRĘCIĆ fiolkę.
Nim się pozna zalety fiolek WLP trzeba zderzyć się z ich WADĄ - w polskich sklepach niedostępne.

Krzysiu
07-01-2006, 22:46
A gdzie jest napisane, że MUSISZ kupować w polskich sklepach? Narodowiec jesteś jakiś czy co?

Wielki_B
07-01-2006, 23:01
A gdzie jest napisane, że MUSISZ kupować w polskich sklepach? Narodowiec jesteś jakiś czy co?
Ja nie z "Czarneckich", narodowcem nie jestem ;) :D
Ino sobie tak myślę, że kolega Winger też nie myśli wywalać dwudzestuparu euro za przesyłkę tylko dlatego, żeby odkręcić fiolkę. To już wolałbym wziąć do jednej łapy Wyeasty, a do drugiej młotek.
Tymczasem do jednej wezmę COŚ, a do drugiej otwieracz....

Krzysiu
07-01-2006, 23:30
Nabyłem z pomocą jednego polskiego kolekcjonera dwie fiolki, kosztowały mnie mniej, niz dzisiaj WY w BA. A ponad rok temu WY kosztowały 25% więcej, niż dzisiaj.

Winger
08-01-2006, 00:18
Gdyby kolekcjoner miał więcej fiolek i to po cenie niższej niż WY w Browamatorze to oczywiście ja bardzo chętnie... :)

A na razie kupiłem następną torebkę WY i ćwiczę teorię rozrywania pożywki. Na praktykę przyjdzie czas gdy zwolni mi się fermentator.

Krzysiu
08-01-2006, 00:26
To było rok temu. Nie ma więcej fiolek. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić jakieś zbiorcze zamówienie.

Winger
15-01-2006, 18:51
Fermentacja wtórna rozpoczęta - Blg=3.

Zebrałem drożdże do słoiczka i czekają w lodówce na następną warkę.