Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Warki Wingera

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Warki Wingera

    No to poszło!

    Pierwsza warka rozpoczęła fermentację (mam nadzieję) - "Prawdziwe Ale" z niezamierzoną modyfikacją - 20g chmielu goryczkowego i 50g aromatycznego.

    Blg na poziomie 11.

    No i pierwsze wnioski:

    1. Wdychanie oparów zestawu do dezynfekcji z Browamatora grozi uduszeniem .
    Myślę o zainwestowaniu paru PLN na maskę pgaz.
    2. Szukam większego garnka - z 7 litrowym jest baaaardzo niewygodnie.
    3. Warzenie chmielu na wadze kuchennej jest mocno zgrubne - odwarzyłem 2x20g chmielu aromatycznego i okazało się że poszła cała torebka 50g

    Kupiłem dzisiaj skrzyneczkę Książęcego (oczywiscie w celu zgromadzenia odpowiedniej ilości butelek). Opróżniam butelki i gromadzę je na niedaleką przyszłość.


    Pozdrawiam!

  • #2
    Drożdże z werwą wzięły się do konsumpcji - piana ma z 10cm.

    Zapach jakby całkiem piwny

    Zorganizowałem właśnie drugą skrzynkę na butelki. Sprzęt do rozlewu mam już w komplecie.

    Comment


    • #3
      Piana opadła, ale dzielnie czekam jeszcze parę dni - a potem wtórna.

      Na drugą warkę wybiorę jakiegoś przeniczniaka.

      Comment


      • #4
        Fermentacja wtórna rozpoczęta!

        Blg = 3, smak całkiem piwny, nie kwaśny!

        Jest dośc klarowne.

        Comment


        • #5
          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Winger
          Piana opadła, ale dzielnie czekam jeszcze parę dni.
          Gdy piana opadnie, dzielnie przelewaj piwo na f. cichą. Zaniknięcie piany jest podstawową oznaką zakończenia f. burzliwej.

          Comment


          • #6
            Tak właśnie zrobiłem.

            Dwa dni temu przelałem na cichą - dziś woda w rurce nie wskazuje na żadną aktywność drożdży - zero bąbelków.

            Może butelkować?

            Comment


            • #7
              Cicha fermentacja - jak sama nazwa wskazuje - jest cicha Mi nigdy nie bąbelkowało w rurce, so to speak Głównym jej celem jest wyklarowanie piwa - trwa to zazwyczaj około 2 tygodni.
              A benguela chamou pra jogar !

              Comment


              • #8
                Parę dni temu piwko zostało rozlane w butelki. Po wtórnej jest również 3 Blg, przez rurkę nie wydobył się ani jeden bąbelek. Mam w sumie 37 butelek 0,5l. Do nagazowania użyłem 200g ekstraktu w proszku.

                Za kilka dni pierwsza próbna degustacja. Dłużej nie wytrzymam.

                Aha, no i mam jz

                Comment


                • #9
                  Oj, coś się urwało przy poprzednim postowaniu.

                  To miało brzmieć: Aha, no i mam już półprodukty na następną warkę - pszeniczniak (wciąż z ekstraktów - na zacieranie na razie nie mam za bardzo czasu) zrobiony z pomocą drożdży Wyeast 3944 - Belgian Witbier.

                  Comment


                  • #10
                    Pierwsza Degustacja wykonana! Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania!

                    Piwko smakuje jak piwko , piana jakieś 4cm, nagazowanie jeszcze na mniej więcej 3/4.

                    Pierwsze 1/2 litra wypite, leżakuje (na stojąco) dalej.

                    Comment


                    • #11
                      Leżakuje oczywiście nie to wypite, ale cała reszta. Z wrażenia się zakałapućkałem...

                      Comment


                      • #12
                        No, oczywiście pierwszy łyk piwa był z własnego browaru.

                        Piwo jest odpowiednio nagazowane, piana 4cm, utrzymuje się dość długo.
                        Smak - jakby mniej słodowy, bardziej "wytrawny", goryczka wyczuwalna, ale nie dominująca.

                        Ogólnie zaliczam pierwszą warkę do udanych!

                        Comment


                        • #13
                          Warka #2 - Pszeniczne

                          Za nic nie mogłem rozbić tej nieszczęsnej torebki z pożywką (Wyeast 3944 Belgian Witbier). Przeczytałem mnóstwo postów "jak to się robi" i ni du du.

                          Rozciąłem więc obie torebki i wymieszałem zawartość w wyjałowionej butelce 0,25.

                          Zaniepokoił mnie zapach drożdży - jakby jakiś taki kwaśny i ogólnie nieprzyjemny.
                          Wydawało mi się że coś z nimi nie tak - przez 48h w buteleczce nic się nie działo. Dolałem więc "na wszelki wypadek" 100ml brzeczki 10Blg. No i wreszcie coś zaczęło bąbelkować!

                          Jutro robię starter - wlewam to wszystko do 1000ml brzeczki i zobaczymy co dalej.

                          Comment


                          • #14
                            "oczywiście" dotyczy oczywiście pierwszego łyku w 2006 roku...

                            Comment


                            • #15
                              Uff! Reanimacja drożdży udana! Starter rozkręcił się po 8h. Po 24h przygotowałem brzeczkę z ekstraktów 50% jęczmiennego i 50% pszenicznego i dodałem drożdże ze startera.

                              I czekam na ciąg dalszy.

                              Comment

                              Working...
                              X