Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

różne drożdże pszeniczne - jedna warka

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • różne drożdże pszeniczne - jedna warka

    Chodzi mi po głowie pewien eksperyment...
    Jeśli zły, to mi go wybijcie z głowy.
    Mianowicie chciałbym zrobić warkę pszeniczną (skład zasypu do ustalenia), po chmieleniu podzielić ją na trzy części i każdą zadać innymi drożdżami. Wszystkie drożdże których chciałbym użyć są to drożdże pszeniczne, ale totalnie różne. Mianowicie:
    1. WB-06 - leżą już ponad rok w lodówce, w końcu warto by je wypróbować.
    2. Wyeast 3944 Wibiter - gęstwa po warce.
    3. Wyeast 1010 American Wheat - gęstwa po warce (dzięki angasc)
    4. Ew. gdyby ktoś miał gęstwę z 3068 to też mogę włączyć do tego eksperymentu i nastaw podzielić na 4 częsci.

    Eksperyment miałby oczywiście na celu zbadanie jak bardzo same drożdże wpływają na smak piwa.
    3068 wiem że bardzo wpływają, bo zrobiłem kiedyś testowo warkę (z ekstraktów) tylko z ekstraktu jęczmiennego i miała wszystkie smaki pszeniczne.
    Pytanie czy 3944 bez dodania przypraw dadzą smaki przypominające witbiera?
    O 1010 to sam nie wiem co myśleć, bo jeszcze na nich nie robiłem.
    Podobnie WB-06.

    Zasyp planowałem ok 50:50 słód jęczmienny i pszeniczny.
    Ale może też dać zwykłej mąki (skoro do witbiera jest dodawana)?

    Napisałem na poczatku, że jeśli to zły pomysł, to mi to wybijcie z głowy, bo nie chciałbym "zmarnować" 50l piwa (planowalem zasyp ok 10kg).

  • #2
    Czemu miałby to być zły pomysł? Wg mnie bardzo dobry! I koniecznie podziel się obserwacjami z tego doświadczenia na forum. Na zdrowie

    Comment


    • #3
      Zły w znaczeniu, że istnieje niebezpieczeństwo że dostanę kilkadziesiąt litrów piwa o smaku który nie będzie zbliżony do żadnego ze stylów pszenicznych.
      Może więc lepiej nie kombinować tylko zrobić jedną dużą "czystą" warkę?
      No bo tak, to będzie musiał być pewien kompromis zarówno przy zacieraniu (np czy dać niesłodowaną pszenicę) jak i przy chmieleniu.
      No i jeszcze kwestia ew. dodatków. Jeśli ma to być eksperyment porównujący drożdże to nie powinienem dawać żadnych. Ale czy wtedy ta warka na 3944 będzie choć przypominała witbier? Hmm... w sumie to właśnie to chcę sprawdzić.
      No nic... zobaczymy. Jak będzie bardzo źle, to w ostateczności część warki mogę trochę doprawić przed samym butelkowaniem.

      Comment


      • #4
        będziesz mógł porówna wpływ drożdży na smak piwa , więc do kadzi marsz
        Mniej książków więcej piwa
        Browar Largus




        Comment


        • #5
          Koniecznie to zrób - będziesz miał ciekawe doświadczenie. Ja też takie eksperymenta kilka razy robiłam, wyniki zaskakujące. Inny stopień odfermentowania, inny smak. Akurat z pszenicą tak nie eksperymenciłam, więc tym bardziej ciekawam efektów
          www.warsztatpiwowarski.pl
          www.festiwaldobregopiwa.pl

          www.wrowar.com.pl



          Comment


          • #6
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika anteks Wyświetlenie odpowiedzi
            będziesz mógł porówna wpływ drożdży na smak piwa , więc do kadzi marsz
            Planuję warzyć za tydzień. Mam nadzieję, że plany wypalą.
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Marusia Wyświetlenie odpowiedzi
            Koniecznie to zrób - będziesz miał ciekawe doświadczenie. Ja też takie eksperymenta kilka razy robiłam, wyniki zaskakujące. Inny stopień odfermentowania, inny smak. Akurat z pszenicą tak nie eksperymenciłam, więc tym bardziej ciekawam efektów
            Też już mam podobny eksperyment za sobą. Ale to był pils i tu nie wiele było do kombinacji, bo ani problemu z przyprawami nie było, ani z chmieleniem. A i drożdże dolnej fermentacji nie różnią się tak bardzo. Odfermentowanie w tym przypadku było identyczne. Sam się zdziwiłem. Ale smak był rzeczywiście wyczuwalnie inny. Właściwe to nie był a jest, bo jeszcze parę butelek zostało.

            Ok. No to warka zaplanowana.

            Comment


            • #7
              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Stasiek69 Wyświetlenie odpowiedzi
              Planuję warzyć za tydzień. Mam nadzieję, że plany wypalą.
              Na razie wszystko na to wskazuje. Najwyższy czas coś razem uwarzyć. W moim przypadku będzie to irish red (lub brown) ale na London ale III i (jeśli pozyskam) na Irish ale. Korci również klasztorniak (THG) i stout ale to przy następnych okazjach. Okres górniaków, do dzieła!
              "Dużo to nie znaczy Dobrze
              Dobrze znaczy dużo"

              Comment


              • #8
                No i zrobione.
                Prawie 10,5kg słodów. Dostalem z tego 60l brzeczki 11,5blg . Rozlalem w 3 fermentory po 20l.
                Zmieniłem tylko drożdże. WB-06 czekały rok na przetestowanie poczekają jeszcze trochę, bo dostałem (dzięki Gniady!) 3068.
                Tak więc:
                a) warka na 3068 waizen.
                b) warka na 3944 witbier.
                c) warka na 1010 american wheat.

                Comment


                • #9
                  Tez jestem bardzo ciekawy eksperymentu tym bardziej ze pewnie niedługo zrobię sobie pszenicę, a lubię uczyć sie na doświadczeniach innych
                  Zapraszam do Browaru Sielanka.

                  Comment


                  • #10
                    Dziś warki przelane na cichą. Wahałem się czy przelać, czy zostawić na 2tyg na burzliwej, ale dobrze że przelałem, bo w ciągu 5 dni odfermentowały bardzo ładnie:
                    a) na 3068 - 4,5blg - to na pewno jeszcze spadnie. Smak bananowy. Mniam.
                    b) na 3944 - 3,5blg - zapach i smak delikatnie cytrusowy, trochę też bananowy. Raczej nie przypomina witbiera. Oj, chyba przy butelkowaniu doprawię jeszcze wywarem z kolendry i curacao.
                    c) na 1010 - 3,5blg - tu się zdziwiłem, bo pachniało... siarkowodorem. Tak jak czasami przy dolnej fermentacji i niskiej temperaturze. Ale może ten typ tak ma? Poza tym, smak i zapach bardzo neutralne. Infam nawet podsumował "tak jakby pszenicę zadać dolniakami". Może ktoś wie jak powinna smakować amerykańska pszenica?

                    Comment


                    • #11
                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Stasiek69 Wyświetlenie odpowiedzi
                      Dziś warki przelane na cichą. Wahałem się czy przelać, czy zostawić na 2tyg na burzliwej, ale dobrze że przelałem, bo w ciągu 5 dni odfermentowały bardzo ładnie:
                      a) na 3068 - 4,5blg - to na pewno jeszcze spadnie. Smak bananowy. Mniam.
                      b) na 3944 - 3,5blg - zapach i smak delikatnie cytrusowy, trochę też bananowy. Raczej nie przypomina witbiera. Oj, chyba przy butelkowaniu doprawię jeszcze wywarem z kolendry i curacao.
                      c) na 1010 - 3,5blg - tu się zdziwiłem, bo pachniało... siarkowodorem. Tak jak czasami przy dolnej fermentacji i niskiej temperaturze. Ale może ten typ tak ma? Poza tym, smak i zapach bardzo neutralne. Infam nawet podsumował "tak jakby pszenicę zadać dolniakami". Może ktoś wie jak powinna smakować amerykańska pszenica?
                      Ja wiem, bo toć przecie ode drożdże ode mnie dostałeś
                      Smakuje jak pils, a nie jak pszenica. Zero złożoności smaków typowej pszenicy. Do Białych Stefanków to one się nie umywają. Na dnie siadają jak sępy wkoło padliny, po 2 tygodniach piwo klarowne jak pils po roku leżakowania. Zero bananów, zero gładkości, zero pszeniczniaka. W moim czuć cytrusy, ale to dlatego że skórkę z cyryny i pomarańczy dałem do chmielenia oraz fermentacji burzliwej. Zrobie na nich jeszcze jedną warkę, tym razem bez skórek z cytrusów, ale to chyba ostani raz gdy te drożdze zastosuję.
                      Niemniej wypić się oczywiście da..
                      Jak na razie piwo to przypomina mi moje inne eksperymenty - pszeniczniak fermentowany na S-23 oraz pils fermentowny drożdzami do koelscha. Tylko że to ma znacznie gorszy smak.
                      Ciekaw jestem Twoich wrażeń.

                      Comment


                      • #12
                        Też dostałem te drożdże od Angasc-a (dzięki) i usiłowałem na nich zrobić pszeniczniczniaka. Jak narazie (tydzień po butelkowaniu) całkiem dobre piwo, tyle że mało pszenicznie smakuje i pachnie. Moje jeszcze się nie sklarowalo. Jako że to moja pierwsza pszenica, to myślalem że coś schrzaniłem, ale najwyraźniej te drożdże tak mają (: Dziś poczyniłem na nich grodzisza. Nigdy nie mialem okazji spróbować orginału, więc nie będe umiał ocenić czy do tego sie nadają. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                        Last edited by alberret; 21-06-2008, 18:57.

                        Comment


                        • #13
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika alberret Wyświetlenie odpowiedzi
                          Dziś poczyniłem na nich grodzisza. Nigdy nie mialem okazji spróbować orginału, więc nie będe umiał ocenić czy do tego sie nadają. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                          Hmm..."amerykańskie grodziskie" to może być ciekawy pomysł.

                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika angasc Wyświetlenie odpowiedzi
                          Ciekaw jestem Twoich wrażeń.
                          Dopiero za jakiś tydzień butelkowanie (2,5 tyg cichej - oj wyklaruje mi się ta pszenica) więc wrażenia najwcześniej za jakieś 3tyg.
                          Dlaczego tak długo na cichej? Nie mam specjalnie wyjścia: Infam został dużej na urlopie,, a fermentory stoją u niego w piwnicy.

                          Comment


                          • #14
                            To ja, młody, dziewica wciąz ( będzie się działo...)

                            poprosze o podpwowiedzi jak to jest z tą cichą dla pszeniczniaków.

                            BA, i ludzie na forach, zalecają od razu po burzliwej - butelkować.

                            Będę w weekend nastawiał po raz pierwszy, więc czasu nieco zostało - jakie są wasze sugestie?

                            pzdr
                            flood

                            Comment


                            • #15
                              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika flood Wyświetlenie odpowiedzi
                              To ja, młody, dziewica wciąz ( będzie się działo...)

                              poprosze o podpwowiedzi jak to jest z tą cichą dla pszeniczniaków.

                              BA, i ludzie na forach, zalecają od razu po burzliwej - butelkować.

                              Będę w weekend nastawiał po raz pierwszy, więc czasu nieco zostało - jakie są wasze sugestie?

                              pzdr
                              flood
                              Moja sugestia wynika zarówno z własnych doświadczeń jak i z opinii od znacznie bardziej doświadczonych piwowarów ( szczególne słowa uznania dla Wielkiego_B )
                              Otóż ja zawsze przeprowadzam cichą fermentację, niezależnie czy to pszeniczniak czy jakiekolwiek inne piwo. Drożdże które pozostaną po cichej, gdy dostaną jedzonko przy butelkowaniu i tak zdążą się namnożyć i nagazować piwo. Zmiennymi mogą być jedynie czas fermentacji cichej oraz ilość surowca do refermentacji.
                              Po kiego grzyba chcesz jeść drożdże? Wcale nie są smaczne, przynajmniej większość z nich. Poza tym fermentacja cicha pozwala pozbyć się wielu innych niepotrzebnych śmieci źle wpływających na smak i kondycję piwa.
                              Powodzenia.

                              Comment

                              Working...
                              X