Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Pokrywa od fermentatora z rurką czy bez?

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Pokrywa od fermentatora z rurką czy bez?

    Witam, niedawno otrzymałem w prezencie zestaw puchmistrz pro --> http://www.browar.biz/centrumpiwowar...puchmistrz_pro
    w zestawie z brewkitem Piwo domowe rubinowe piWES-04 - 1,7 kg;
    Zabieram się do pierwszego warzenia no i na początek wykorzystam ten brewkit.
    Jednak jedną rzeczą, która mnie zastanawia jest to czy w pokrywie fermentatora powinna być rurka?
    Obydwie pokrywy, które są w zestawie nie mają dziur. W instrukcji, którą otrzymałem również nie ma nic o rurce, jest tylko info, żeby zamknąć pojemnik. Czytałem też na forach, że niektórzy też nie używają rurki tylko zamykają pojemnik szczelniej lub mniej szczelnie.
    Wiem, że domykając mniej szczelnie można narazić piwo na infekcję. Zamykając szczelnie nie wiem czy fermentacja będzie taka jak powinna.
    Teraz pytanie czy lepiej wywiercić otwór, kupić uszczelkę i rurkę czy zastosować się do tego co było w instrukcji i zwyczajnie zamknąć szczelnie pojemnik?
    Jeśli radzicie rurkę to czy wywiercić ją w obydwu pokrywach na burzliwą i cichą? Czy tylko na burzliwą, a cichą już przeprowadzić w zamkniętym pojemniku?
    Z góry dzięki za pomoc.

  • #2
    Imho nie ma sensu używać rurki, na burzliwej przykrywam tylko pokrywkę i na to czysta ścierka (żeby żadne muchy, czy inne takie nie wleciały), a na cichej całkiem zamykam szczelnie i tylko od czasu do czasu lekko otwieram, żeby uleciał dwutlenek węgla (jeśli jest potrzeba).

    Nigdy nie miałem kwacha przy takim sposobie, ale warzę raczej od jesieni do wiosny

    Comment


    • #3
      Temat wielokrotnie poruszany. Żadna rurka jest niepotrzebna.
      AMEN i :stout:
      Browar Domowy Małe Ale
      Członek Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych

      Comment


      • #4
        Ok, dzięki. W takim razie nie kupuję rurki i zaczynam

        Comment


        • #5
          A ja polecam rurkę na burzliwą, zwłaszcza przy fermentacji odbywającej się podczas wyższych temperatur. Można wtedy bardzo szczelnie zamknąć fermentor i dzięki temu ryzyko złapania infekcji z powietrza spada do minimum.

          Metoda ze ścierką też ciekawa, ale raczej obawiałbym się coś takiego stosować samodzielnie, bo fermentory z piwem trzymam w kuchni.

          Comment


          • #6
            No właśnie mam opcję trzymania fermentatora w pokoju, gdzie jak sprawdzałem temperatura waha się między 21-22. Jest też opcja trzymania w piwnicy gdzie jest chłodniej ale jest trochę syf, jakieś robaczki i nie wiem jak ze szczurami bo widziałem, że były trutki wyłożone....

            Comment


            • #7
              Rurka na pewno. Koszt minimalny, pracy także więcej nie ma a spokój bezcenny. Zrobienie dziury w wieku z tworzywa, zero problemu, razem z rurką gdzieniegdzie bulgotką zwaną kup gumowy uszczelniacz do rurki, czy też jak to się tam nazywa , takie korki z dziurą.

              Comment


              • #8
                Ale fermentory powszechnie używane w piwowarstwie domowym NIE SĄ SZCZELNE. Rurka to tylko problemy "bo nie bulka", "bo woda uciekła", "bo muszki się zebrały", "a jak nie bulka to mogę przelewać?". Zatem po co? Fermentowałem ostatnio pszenicę w temperaturach bliskich 30 stopniach, żadnej rurki normalnie zamknięty fermentor i zero problemu. Nie wyłamujcie otwartych drzwi
                AMEN i :stout:
                Browar Domowy Małe Ale
                Członek Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych

                Comment


                • #9
                  Aż tak nie są szczelne że trzeba to wykrzyczeć na cały świat?.Powiem tak, chcąc być wiernym otwartej fermentacji poczyniłem paręnaście prób fermentacji nawet w całkowicie odkrytym fermentorze, tak z 3 na 4 warki górnej fermentacji kończyło się kwasem , próby dolnej dały trochę lepszy wynik tak 1 na 2. Wróciłem więc do wcześniej stosowanej metody całego procesu fermentacji w balonie potem fermentorze szczelnie zamkniętym z rurką w pokrywie czy tez korku balonu. Doświadczenia te zbierałem parę ładnych lat temu, być może teraz to inaczej się dzieje. Ja jednak polecam szczelnie zamknięty fermentor z rurką . To jest moje zdanie. Doświadczenia są różne, w różnych miejscach warzymy, fermentujemy piwo. Różne tam panują warunki, różna mikroflora, mikrofauna żyje. Jednak fermentor dokładnie zamknięty, wieko dociśnięte, jest raczej szczelny, przynajmniej używane u mnie, a raczej są to popularne zwykłe. W rurce fajnie bulka, jak się muszki zebrały to znaczy że do środka nie wlazły. Jaki to problem rurkę wyczyścić.
                  Last edited by gobong; 27-08-2014, 12:12.

                  Comment


                  • #10
                    dzizus..., miszcz odkrytej fermentacji .

                    Sposób jest prosty, pakujesz takie wiadro w 60L worek na śmiecie i zawiązujesz szczelnie (co2 znajdzie sobie ujście), nie leci nic na wiadro, much sobie mogą co najwyżej pokrążyć.

                    Comment


                    • #11
                      Ty myślisz jak piszesz? Worek? szczelnie zawiązany? Po co, jak jest pokrywa. Otwarta fermentacja to otwarta, żadne zamykanie czy to pokrywą czy w szczelnie zawiązanym worku. Jak jesteś takim mistrzem otwartych fermentacji to pochwal się ile to wspaniałych piw uwarzyłeś i fermentowałeś w otwartym wiadrze w domu(kuchni, pokoju, ogólnodostępnym) piwnicy i jak to żadne nie załapało nawet lekkiego kwasu. Moje próby oznaczały zwykła loterię uda się albo załapie infekcję. Dałem sobie siana, bo nawet dzielenie warki na część w otwartym fermentorze a część w zamkniętym to niepotrzebne ryzyko. W domowych warunkach ta część piwa robiona w otwartym pojemniku była albo zepsuta albo po prostu gorsza w smaku od tej zamkniętej, przy dolnej fermentacji bywały takie same, szkoda czasu surowców i robocizny w domowych warunkach.

                      Comment


                      • #12
                        To prostsze niż Ci się wydaje, jak postawisz wiadro w pokoju czy piwnicy, przez tydzień czy dwa, na jego pokrywie zbiera się kurz, przy otwarciu to wszystko się unosi i leci do wiadra, efekt wiadomy.

                        Nie pochwale się bo mi do głowy nie przyszło uskuteczniać takich sposobów jak fermentowanie w otwartym pojemniku w domu czy tym bardziej piwnicy, to jest chyba objaw myślenia .

                        Comment


                        • #13
                          Ty nawet nie wiesz o co chodzi z tą otwartą fermentacją. Po co takie doświadczenia.

                          Comment


                          • #14
                            To może wytłumacz wszystkim.
                            - Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
                            - Moje: zbieranie - Opole & warzenie - Browar Domowy Świński Ryjek ****
                            - Uwarz swoje piwo domowe z naszym Centrum Piwowarstwa

                            Sprawy dotyczące postów/wpisów/wątków/tematów zgłaszaj proszę narzędziem "Zgłoś moderatorowi" (trójkąt z wykrzyknikiem).

                            Comment


                            • #15
                              Także wnioski są takie, że można używać rurki ale nie ma takiej konieczności. Czyli oba sposoby są do przyjęcia, w zależności od upodobań.
                              Raz jeszcze dzięki, za pomoc

                              Comment

                              Working...
                              X