Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Browarnictwo w Chojnicach

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Browarnictwo w Chojnicach

    Poniższy tekst został zamieszczony w serii "Biblioteka Filomaty" t.4: Chojnicki Biuletyn Informacyjny "Filomata" nr 2,
    red. Bogdan Kuffel, Chojnice 2006.
    ________________________________________

    Chojnickie piwo w latach 1360-1939

    Piwo formą zapłaty

    W roku1360, jak pisze K. Bruski w książce Dzieje Chojnic, Winrych von Kniprode wystawił w Tucholi akt lokacyjny dla miasta Chojnic, w którym oprócz przywilejów i nadań były zawarte świadczenia na rzecz Zakonu Krzyżackiego. Oprócz podatków za ziemię, lasy, działki miejskie, kramy i inne opłaty od rzemieślników, oddawało miasto każdego roku dziesięć funtów okrętowych solonego mięsa, sześć łasztów żyta i tyleż łasztów słodu jęczmiennego, jako opłatę czynszową za dwa młyny, które posiadało. O podobnej opłacie pisze również Isaak Gottfryd Goedtke w swej Historii miasta Chojnic z 1724 roku, iż Zakon przyznał i dał na wieczne czasy naszemu miastu młyn wodny zbożowo-słodowy, położony tuż za Bramą Młyńską, przy czym zastrzegł dla siebie wysoką dzierżawę, a mianowicie, co roku 90 korcy żyta i tyleż samo słodu z tego młyna słodowego (gdyż tak go nazywano). Słód jęczmienny jest podstawą do wyrobu piwa, które z kolei w owych czasach stanowiło nie tylko produkt powszechnej konsumpcji, lecz także było środkiem płatniczym za wykonaną pracę lub podatek. Księga Rejestrów (Liber Regestrorum) chojnickiej parafii katolickiej p.w. Ścięcia św. Jana Chrzciciela opisuje czynsze dzierżawne i wydatki bieżące za wykonaną pracę dla rzemieślników, przy remontach i budowach na rzecz parafii. Ksiądz Józef Trzebiatowski w roku 1737, w ramach ogólnej naprawy stanu majątku parafialnego, odbudował owczarnię, która rok wcześniej została powalona przez wiatr. W opisie wydatków widnieje wpis za wykonaną prace przez cieślę na kwotę 42 złotych i półtorej beczki piwa, którą proboszcz oszacował tylko za słód i chmiel na łączną sumę 7 złotych i 15 groszy, co stanowi blisko 17% ogólnej kwoty zapłaty. W listopadzie tego samego roku ksiądz remontując dalsze budynki, za naprawę stajni zapłacił cieśli 12 złotych i policzył wydatki za piwo na kwotę 5 złotych. Ogólny koszt naprawy stajni wynosił 51 złotych i 16 groszy, więc piwo stanowiło około 10% zapłaty. Podobnie przy budowie karczmy za Bramą Gdańską, cieśla otrzymał 69 złotych i trzy beczki piwa na kwotę 9 złotych, natomiast murarz 16 złotych i jedną beczkę piwa za 2 złote. Kolejny wpis w Księdze Rejestrów z 1739 roku mówi o budowie spichlerza między karczmą za Bramą Gdańską a „browarem mogowskim”. Wydatki na cieślę wyniosły w tym przypadku 50 złotych i 2 beczki piwa, na które zużyto 4 korce słodu, przy czym korzec słodu za 1 złoty i 15 groszy, wliczając do tego chmiel obliczono wydatki na łączną kwotę 7 złotych za dwie beczki. Ksiądz Marcin Thiede pisze, że na mocy wyroku sądowego wydanego 13 stycznia 1802 roku dziedzic Powałek, tytułem mesznego, powinien dostarczyć parafii 9 korcy żyta, 2 złote gotówką, beczkę piwa lub 3 talary gotówką i jeden talar w ramach kolędy. Przeliczając koszty, jakie wykazywali chojniccy proboszczowie w omawianym okresie można ustalić, że piwo stanowiło kilkanaście procent łącznej kwoty zapłaty za wykonaną pracę, również wpływy, jakie miały zasilać kościelną kasę mogły być świadczone w postaci tego trunku.

    Produkcja piwa

    Piwo produkowane w Chojnicach do połowy XIX wieku pochodziło w głównej mierze z produkcji domowej piwowarów. Świadczy o tym wiele dokumentów, także spisy inwentarzowe chojnickiej parafii. W roku 1748 ks. Jakub Rolbiecki, który przejął obowiązki po zmarłym ks. Józefie Trzebiatowskim, pisze, że inwentarz plebanii został do tego stopnia ogołocony przez spadkobierców swego poprzednika, że pozostał tylko jeden kocioł do piwa. Dalej ksiądz Rolbiecki zapisał w wydatkach, że zakupił dwie kadzie dębowe i dwie sosnowe do wyrobu piwa. Kolejne informacje w Księdze Rejestrów..., pisane ręką ks. proboszcza Stanisława Trelińskiego, mówią o kuchni plebanii, która posiadała w roku 1777 piec do pieczenia chleba, piec zwykły i najbardziej nas interesujący wmurowany kociołek miedziany, zawierający wiadra do robienia piwa. Wspomina on również o dwóch kadziach do zacieru i trzech mniejszych pojemnikach do brzeczki tj. do esencji ze słodu. Dalej proboszcz przytacza informacje o izbie dla służby, w której znajdowało się koryto, nad którym leżakowało młode piwo.

    Wynika z tego, że plebania kościoła farnego była w pełni wyposażona w urządzenia do wyrobu piwa, którym proboszczowie płacili za wykonane prace na rzecz kościoła. Produkcją piwa mogli zajmować się jedynie Chojniczanie posiadający obywatelstwo, a zatem i prawa miejskie. Warzenie piwa przez przedmieszczan, nawet na użytek własny było surowo zabronione, o czym informuje nas w swej Historii miasta Chojnic Isaak Gottfryd Goedtke. Pisze on mianowicie, że pewnego razu przedmieszczanie pozwolili sobie w czasie żniw warzyć własne piwo na swój stół, ale to zostało im karą pieniężną i karą wieży ostro zakazane, o czym podają wiadomości księgi Rady z 1669 roku. Podobny fakt przytacza Andrzej Groth w Historii Chojnic, pisząc, że za naruszenie zakazu warzenia piwa przez przedmieszczan groziła kara w wysokości 10 talarów lub 14 dni wieży. Rada miejska ograniczała również czas produkcji piwa osobom do tego uprawnionym, w zależności od statusu społecznego i wielkości posiadanej działki miejskiej, wymuszając od 2 do 9 tygodni przerwy między kolejnymi warzeniami. Nie wszyscy mieszczanie wykorzystywali tę możliwość w pełni lub też w ogóle z niej nie korzystali, gdyż miedziane kadzie i przyrządy dla większości były zbyt drogie. Lustracja Rady Miejskiej z połowy XVIII wieku stwierdza, że piwo warzono w 57 domach.

    Browary XIII-XVIII w.

    Mieszczańskie browary zatrudniały piwowarów najemnych, którzy wraz z pracownikami do mycia beczek i noszenia wody otrzymywali zapłatę od właścicieli za ilość wyprodukowanego piwa. Rada Miejska w 1623 roku ustaliła wysokość wynagrodzenia dla piwowara, wynoszącą za 1 war 16 groszy. Jakość produkowanego piwa uzależniona była od jakości słodu, ilości chmielu i umiejętności piwowara, choć niejednokrotnie produkcją zajmował się sam mieszczanin. Na chojnickich stołach pojawiało się piwo pełne chmielowe, jak i tak zwany „cienkusz” z gorszej jakości słodu i bez dodatku chmielu. W Chojnicach szacunkowa ilość produkowanego piwa na przełomie XVI i XVII wieku to 5 do 7 tysięcy beczek rocznie (1 beczka = 126 litrów). Produkowany trunek trafiał przede wszystkim do miejskiej karczmy, kramów i na użytek własny. Rozwój browarów mieszczańskich i ilość produkowanego piwa doprowadziły w roku 1631 do powstania cechu piwowarsko-drzewnego, gdzie oprócz stolarzy zapisani byli piwowarzy, słodownicy i tragarze wody.

    Browary XIX w.

    Rewolucja przemysłowa XIX wieku doprowadziła do powstania browarów-firm, których pod koniec XIX wieku rejestrowano w Chojnicach trzy. Pierwszy z nich, należący do Carla Wilke, powstał w 1859 roku i mieścił się przy placu Niepodległości 4/5. Właścicielem drugiego browaru, założonego w 1868 roku, był Paul Riedel, którego firma mieściła się przy ulicy Angowickiej 5. Trzeci powstał w 1879 roku i należał do Roberta Sixa, z budynkami usytuowanymi przy ulicy Angowickiej 26. Browary te zatrudniały niewielką ilość pracowników, i tak w roku 1889 w browarze Wilke pracowało ośmiu robotników, Riedel zatrudniał sześciu robotników, a Six pięciu. Natomiast osiem lat później, tj. w 1897 roku, Wilke sześciu, Riedel ośmiu i Six siedmiu pracowników. Należy wspomnieć, że dwa młodsze zakłady, a więc Riedel i Six posiadały napęd parowy.
    Przechowywanie i transport piwa

    Piwowarzy, a później i browary, do końca omawianego okresu wyprodukowany trunek przechowywały i transportowały w drewnianych beczkach. Bednarze wytwarzający te opakowania zobligowani byli do zachowania znormalizowanej objętości produktu tj.126 l. w każdej beczce. Odrębny rozdział stanowi konfekcjonowanie i detaliczna sprzedaż piwa, które do połowy XIX stulecia podawano przede wszystkim w kuflach. Rozwój taśmowej produkcji szklanych butelek pozwolił na ich powszechniejsze zastosowanie i browary zaczęły stosować ten rodzaj opakowania na szerszą skalę. Chojnickie butelki stanowiły poprzez znak firmowy wytłoczony na brzuścu, swoistą odmianę ogólnie produkowanych opakowań szklanych. Znaki takie stosowane były na butelkach większości browarów. Na rynku funkcjonowało wiele wzorów butelek o różnej pojemności, najczęściej od 03, do 1 litra, chojnickie butelki opisane poniżej mają pojemność 0,3 i 0,35 l.
    Beczki zamykano deklami, butelki natomiast posiadały korek wykonany z drzewa korkowego. Zamknięcia beczek jak i korki miały wypalony znak browaru. Na przełomie XIX i XX wieku w wyniku rozwoju technologii wynaleziono sposób uszczelniania butelki w postaci pałąkowego zamknięcia, które składało się z porcelanowego korka z gumową uszczelką i odpowiednio wygiętego drutu przymocowanego do butelki. System ten opatentowała niemiecka firma Siemens. Pierwszy składał się z czterech kawałków drutu i porcelanowego korka z uszczelką, drugi, późniejszy wykonany był z dwóch kawałków drutu i korka z uszczelką.
    Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
    znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

  • #2
    A oto co można rzeczytać na stronie: www.historia.echojnice.pl w „Z zapisków rady miejskiej...”:

    „....Około połowy XVI wieku było w naszym mieście ogółem ca. 230 domów mieszkalnych, z czego na śródmieście przyrynkowe przypadało 30, na stare miasto 150 domów, nowe miasto 40, a na przedmieścia około 10 domostw. W mieście i na jego przedmieściach czynnych było 66 wytwórni piwa i liczne wytwornie słodu. Miasto otaczały szerokim pierścieniem ogrody i sady owocowe z domami zamożnych rodzin. Szczególnie dużo ogrodów z dworkami i słodowniami liczyło przemieście mnisze, człuchowskie oraz tzw. „wysokie dwory” czyli ogrody na skarpach przy dzisiejszej ulicy Wysokiej.
    Wszystkie dziś wychodzące z rynku ulice istniały już w omawianym czasie i zwały się: Młyńska, Człuchowska, Kowalska, Mnisza, Pawłowska. Z ulic obecnie nieistniejących lub przemianowanych i trudnych do zlokalizowania wymienić można: Babską, Kolodziejską, Piekarską, Szyperską, Uczniowską. .....”

    „...Jako suwerenna na swoim terenie władza mogła rada miejska korzystać ze swych uprawnień suwerena przez udzielanie zezwoleń, nadawanie względnie potwierdzenie przywilejów, uprawnień i ulg zasięgu nie wykraczającym poza obręb miasta. O charakterze władzy rady pouczają 4 przykłady uchwał rady:
    ......
    - wilkierz browarników uchwalony na zebraniu ratuszowym w dn. 14. 05. 1576 r. i zatwierdzony przez radę, na podstawie którego prawo do warzenia piwa miało przysługiwać odtąd tylko właścicielom browarów z dziedzicznym prawem warzenia piwa. Na marginesie zapisu odnajdujemy uwagę dopisaną ręką zasłużonego dziejopisa i burmistrza Chojnic Izaaka Gotfryda Goedtke z XVIII wieku, o 66 czynnych piwowarach chojnickich w roku 1576.
    .............”

    „Cech piwowarów
    Piwo było od dawna ulubionym napojem chojniczan. Stąd też chyba wywodzi się żywiołowy rozwój piwowarstwa domowego w Chojnicach, które z biegiem czasu rozwinęło się w browarnictwo i słodownictwo prywatne. W roku 1568 piwowarzy i szynkarze piwa wystąpili do rady miejskiej z wnioskiem o urzędowe uregulowanie praktyki warzenia piwa w mieście. Do tej pory warzeniem piwa zajmowali się wytwórcy bądź posiadający własne piwowarnie, bądź też tacy, którzy warzyli piwo pokątnie domowym sposobem. Ci ostatni doznawali w warzeniu piwa przeszkód ze strony właścicieli browarów. Wniosek złożony w radzie proponował warzenie piwa przez obydwie grupy piwowarów, z tym, że właściciele browarów Warzyc mieli piwo co cztery tygodnie, piwowarzy zaś bez browarów co sześć tygodni w udostępnionych im przez browarników warzelniach, nie dłużej jednak, niż do przyszłego św. Marcina. Rada miejska zgodziła się na propozycję piwowarów, z tym, że na ciągle warzenie piwa zezwoliła odtąd piwowarom – właścicielom browarów, na domowe zaś tylko warzenie reszcie producentów piwa (11. 05. 1568).
    Osiem lat później w roku 1576 odbyło się w rauszu chojnickim zebranie konstytucyjne cechu piwowarów – browarników, którzy w dniu 14 maja uchwalili swój własny wilkierz o treści następującej: 1) Ponieważ w Chojnicach wytworzyła się z biegiem czasu w zawodzie piwowarskim, sytuacja sprzyjająca powstawaniu niesnasek, zatargów i zwady między piwowarami posiadającymi własne browary, a piwowarami, którzy mieli wprawdzie dziedziczne prawo warzenia piwa, lecz nie posiadali własnych browarów, przeto do tej pory na mocy postanowień nowego wilkierza prawo warzenia piwa przysługiwać miało wyłącznie właścicielom browarów z dziedzicznym prawem, ponieważ pokątne warzelnictwo piwa odbywało się zawsze ze szkodą dla tych, na których ciążył koszt Budowu i utrzymania browarów, doprowadzając ich do ruiny. 2) Piwowarzy posiadający wprawdzie dziedziczne prawo warzenia piwa, lecz nie będący właścicielami browarów, będą musieli dążyć do uruchomienia własnych, jeżeli będą chcieli Warzyc piwo na sprzedaż. Z treści wilkierza wynikają następujące wnioski: 1) W Chojnicach nie rozwinęło się ani piwowarstwo ani słodownictwo komunalne. 2) Z inicjatywy właścicieli browarów nastąpiło wykluczenie dostaw chałupniczej produkcji piwa z rynku, co było wyrazem nasilenia walki konkurencyjnej między grosistami a detalistami. 3) Pozostaje kwestią otwartą, czy powyższe ograniczenie miało wpływ na sytuację materialną stron oraz na wysokość odprowadzanej przez miasto akcyzy piwnej. 4) Od chwili wprowadzenia w życie postanowień wilkierza browarniczego domowi piwowarzy, pragnąc utrzymać dotychczasowe zarobki z produkcji piwa, którego dotąd nie mogli zbywać kramarzom, zaczęli odstawiać zacier właścicielom zakładów prywatnych. Dowiadujemy się o tym z zażalenia, jakie w radzie miejskiej złożyli w dniu 19. 10. 1620 roku browarnicy na producentów zacieru. Z treści zażalenia dowiadujemy się o buntowniczym wprost i prowokacyjnym zachowaniu się tych ostatnich, gdy nie otrzymują wiktu od browarników. Domagają się też podwyżki wynagrodzenia. Rada miejska stanęła po stronie interesu browarników, wzywając ich do nie ustępowania na rzecz producentów zacieru, lecz do trzymania się dawnych norm. 1) Przy odbiorze zacieru 1 sztof piwa. 2) Za pomoc przy ważeniu 6 sztofów piwa. 3) Nie podwyższać wynagrodzenia. Rada ustaliła wynagrodzenie dla słodowników na 12 gr. pol. I 3 sztofy piwa.
    O globalnej wielkości produkcji piwa w Chojnicach może dać pewne wyobrażenie notatka I. G. Goedtke’go o 66 czynnych w Chojnicach w roku 1576 piwowarach.”
    Last edited by Ahumba; 25-06-2009, 16:03.
    Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
    znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

    Comment


    • #3
      Czy teksty te mają jakąś formę drukowaną, czy są tylko na stronie internetowej?

      Comment


      • #4
        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika skitof Wyświetlenie odpowiedzi
        Czy teksty te mają jakąś formę drukowaną, czy są tylko na stronie internetowej?
        Ten pierwszy ma, jest wymienionyna początku postu. zawiera też zdjęcia znanych butelek i porcelanek tych browarów.
        Czy ten drugi ma? Nie wiem. Za tydzień (na urlopie) mam zamiar pobuszować po Chojnicach, muzeach, czytelniach itp. i może się coś dowiem.
        Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
        znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

        Comment


        • #5
          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Ahumba Wyświetlenie odpowiedzi
          Pierwszy z nich, należący do Carla Wilke, powstał w 1859 roku i mieścił się przy placu Niepodległości 4/5.
          Małe sprostowanie – plac Niepodległości to obecna nazwa. Browar ten istniał przy Wilhelmplatz 4/5.
          Śladów żadnych po browarze nie ma. Inaczej był zabudowany plac. Później kilka budynków wyburzono i przez środek placu przebito ulicę (obecnie Gdańską). W związku z tym numeracja została zachwiana. Tam gdzie jest teraz nr 4/5 kiedyś był nr 7. Po jednej stronie „7” jest teraz Netto. Po drugiej stronie równie duży „nowy” budynek. Na 2 – 3 przedwojennych zdjęciach tego placu, które miałem okazje oglądać żaden z budynków nie przypominał nic co mogłoby być browarem. Sytuację pogarsza fakt, że prawdopodobnie, swoją krótką historię browar zakończył w czasie I wojny światowej. W „Adressbuch Stadt Konitz fur 1906-07” oraz „…1912” znalazłem tylko pod adresem Wilhelmplatz 4/5 nazwisko Gustav Wilke – Brauereibesstzer. (miałem kłopot, bo książki pisane gotykiem i przy mizernej znajomości niemieckiego języka mogłem zrobić błąd w tym brauerei….),
          Książki adresowe z 25 i 37 roku (już polskie) nie zawierały pod tym adresem ani nazwiskiem żadnych piwnych śladów.
          Wychodzi więc, że między rokiem 1912 a 1925 zakończył swoją działalność.
          Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
          znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

          Comment


          • #6
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Ahumba Wyświetlenie odpowiedzi
            ... Na 2 – 3 przedwojennych zdjęciach tego placu, które miałem okazje oglądać żaden z budynków nie przypominał nic co mogłoby być browarem...
            Ponieważ był to najprawdopodobniej mały browar, którego warzelnia mieściła się w oficynie, a w kamienicy frontowej mieściłe się jedynie wyszynk. W związku z tym od frontu nie należy szukać browaru, a szyldu knajpy.
            Last edited by Krzysiu; 23-07-2009, 20:53.
            Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

            Comment


            • #7
              Urywek Planu Konitz (niemieckiego).

              na czerwono:

              WP - Wilhelmplatz (obecnie Plac Niepodległości)
              A - Henningsborferstrasse (obecnie Angowicka)
              G - Danziger Chaussee (obecnie Gdańska)
              1 - Gdzies tu był Browar Wilke
              2 - Miejsce Browaru Riedla (koło Monsch See - Jeziora Zakonnego - osuszonego ok. 1936r.)
              3 - Poniżej znajduje się Browar A. Six
              Attached Files
              Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
              znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

              Comment


              • #8
                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Ahumba Wyświetlenie odpowiedzi
                Właścicielem drugiego browaru, założonego w 1868 roku, był Paul Riedel, którego firma mieściła się przy ulicy Angowickiej 5.
                I znów małe sprostowanie – ulica Angowicka to obecna nazwa. Browar ten powstał przy Hennigsborferstrasse. Numer jest albo pomylony, albo i tu jak przy browarze Wilkego nastapiło małe zamieszanie. Przynajmniej w XX wieku browar ten ma numer 8 lub 8/10.
                Oto co jeszcze udało mi się ustalić.
                W roku 1906 i w 1912 Paul Riedel był brauereibessetzerem. W 1906 funkcję Braumaisstera pełnił W. Schroter.
                W książce adresowej z 1925 roku znalazłem reklamę browaru i słodowni August Riedel ul. Angowicka 8/10. Pod tą reklamą jest zapis, że właścicielem browaru jest Paul Riedel ul. Angowicka 8. Z reklamy dowiedzieć się można, iż w browarze wytwarzane było piwo jasne a la Pilzner, piwo ciemne a la Monachijskie, woda sodowa i limoniada.
                W 1937 właścicielem browari i słodowni A. Riedel jest Selma Riedel.
                Koligacji rodzinnych nie udało mi się ustalić.

                Wg „Bedekera Chojnickiego” Kazimierza Ostrowskiego, wydanie z tego roku browar ten oraz browar A.Six jako mienie poniemieckie zostały przejęte pod tymczasowy zarząd państwowy, potem przekazane spółdzielni PSS „Społem”, lecz nie wróciły do warzenia piwa. Działały do końca lat 80-tych jako rozlewnia piwa i wytwórnia napojów gazowanych, min. Słynnej „Mandarynki”.
                Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
                znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

                Comment


                • #9
                  Jeden z browarów chojnickich z całą pewnością warzył piwo po wojnie. Był to prawdopodobnie browar przy ul. Angowickiej 8/10. Drugi browar też był raczej czynny, ale chyba nie prowadzono tam warzenia piwa. Produkcja piwa trwała do ok 1948/1950 roku. Zakłady o nazwie Państwowe Zjednoczone Browary w Chojnicach podlegały pod Centralny Zarząd Państwowego Przemysłu Fermentacyjnego, Oddział w Bydgoszczy. Z tego co pamiętam to są chyba nawet etykiety z tego okresu.

                  Comment


                  • #10
                    Sprawdziłem teraz na stronie sopisty i widnieje tam etykieta ppw z Chojnic.
                    Tak więc pan Ostrowski w bedekerze troszki historię zmienił a ja nie sprawdziłem wcześniej.
                    Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
                    znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

                    Comment


                    • #11
                      I na koniec ostatni z trzech browarów Chojnic.

                      Kolega ludwik tutaj http://www.browar.biz/galeria.php?id=2163 napisał:
                      Browar wybudowany zostal w 1880 roku pod nazwa Br.Feld..Brust Konitz.
                      Rodzina Six przejela browar w 1888 i prowadzila go : Rob. Six - do 1925 , Alexander Six do 1945.
                      Po wyzwoleniu Chojnic browar dzialal do 195o roku jako Browar Panstwowy .

                      Mnie się udało ustalić tyle, że w 1906 r. Robert Six był właścicielem browaru a Albert Weisse mistrzem browarniczym.
                      W 1912 - Robert Six nadal był właścicielem a Alexander Six Brauerem.
                      W 1925 i 1937 w księgach adresowych jako właściciel browaru występuje Alexander Six.
                      Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!
                      znasz kaszubskie jeziora?- www.stanicacharzykowy.pl

                      Comment


                      • #12
                        M. Brust sprzedał browar wraz z domem mieszkalnym i nowo wybudowaną piwnicą na lód z powodów zdrowotnych. Prawdopodobnie nie był w stanie dłużej prowadzić browaru, ponieważ od kupca żądał tylko przedpłaty (20.000 marek), a resztę proponował rozłożyć na "długie lata". Wygląda więc na to, że sam zajmował się warzeniem piwa, natomiast do rozwożenia towaru zatrudniał dwóch woźniców, ponieważ posiadał dwa zaprzęgi i cztery konie. Nie wiem jak wyglądał browar w latach wcześniejszych, ale w 1887 roku był już tak wyposażony, że oprócz piw zwyczajnych (górnej fermentacji) potrafił produkować piwa leżakowe. Możliwe że produkcja piw dolnej fermentacji rozpoczęła się właśnie od zbudowania magazynu na lód w 1886, lub 1887 roku.
                        Archiwum piwne

                        Poznaj
                        http://www.browar.biz/centrumpiwowar...ndrzej_urbanek
                        Historię piwowarstwa w Brzegu i okolicachhttp://www.browar.biz/centrumpiwowar...ndrzej_urbanek
                        Już dostępne! "Browary akcyjne Wrocławia"

                        Comment


                        • #13
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Ahumba Wyświetlenie odpowiedzi
                          Małe sprostowanie – plac Niepodległości to obecna nazwa. Browar ten istniał przy Wilhelmplatz 4/5.
                          Śladów żadnych po browarze nie ma. Inaczej był zabudowany plac. Później kilka budynków wyburzono i przez środek placu przebito ulicę (obecnie Gdańską). W związku z tym numeracja została zachwiana. Tam gdzie jest teraz nr 4/5 kiedyś był nr 7. Po jednej stronie „7” jest teraz Netto. Po drugiej stronie równie duży „nowy” budynek. Na 2 – 3 przedwojennych zdjęciach tego placu, które miałem okazje oglądać żaden z budynków nie przypominał nic co mogłoby być browarem. Sytuację pogarsza fakt, że prawdopodobnie, swoją krótką historię browar zakończył w czasie I wojny światowej. W „Adressbuch Stadt Konitz fur 1906-07” oraz „…1912” znalazłem tylko pod adresem Wilhelmplatz 4/5 nazwisko Gustav Wilke – Brauereibesstzer. (miałem kłopot, bo książki pisane gotykiem i przy mizernej znajomości niemieckiego języka mogłem zrobić błąd w tym brauerei….),
                          Książki adresowe z 25 i 37 roku (już polskie) nie zawierały pod tym adresem ani nazwiskiem żadnych piwnych śladów.
                          Wychodzi więc, że między rokiem 1912 a 1925 zakończył swoją działalność.
                          Gutav Wilke był też mistrzem piwowarem z zawodu, a od 1895 roku współwłaścicielką była jego siostra. Na początku XX wieku ich browar napędzany był już silnikami elektrycznymi, rocznie produkowano około 2.000 hl piwa. W 1920 roku księgi adresowe podają wprawdzie te same informacje o browarze co przed wojną, ale był to okres szybkich przemian, więc nie jestem pewien, czy zakład naprawdę funkcjonował. Przydziały słodu i węgla dla tak małych zakładów były znikome, więc raczej z produkcji piwa na tę skalę nie dało się wyżyć. Wygodniej było sprzedać swoje przydziały komuś większemu.
                          Archiwum piwne

                          Poznaj
                          http://www.browar.biz/centrumpiwowar...ndrzej_urbanek
                          Historię piwowarstwa w Brzegu i okolicachhttp://www.browar.biz/centrumpiwowar...ndrzej_urbanek
                          Już dostępne! "Browary akcyjne Wrocławia"

                          Comment


                          • #14
                            I taki oto tekst znalazłem z zachowanej przez google kopii storna, która już nie istnieje:

                            Kuflowe opowieści

                            Szczęśliwie się składa, że w niewielkich i wiekowych miasteczkach niemal każda uliczka ma swoją własną oryginalną historię. W sezonie magiczny urok Chojnic niczym magnes przyciąga turystów, którzy po całodziennym zwiedzaniu zabytków wysiadują ławeczki na wolnym powietrzu w niezastąpionym towarzystwie szklaneczki piwa. Ale w naszym mieście nawet niepozornie wyglądający kufel jest po brzegi wypełniony historią.

                            POCZĄTKI
                            Tradycje chojnickiego browarnictwa sięgają bowiem XV wieku i z męskiego przynajmniej punktu widzenia, są to tradycje chlubne. Przodkowie nasi traktowali piwo w podobny sposób, w jaki dzisiaj traktuje się herbatę czy kawę. Zadowalano się wodą, mlekiem. rzadziej kwasem chlebowym. Stopniowo na popularności i znaczeniu zyskiwało piwo, które obok miodu stało się napojem powszechnie stosowanym. Nasi praojcowie odkryli zdumiewającą rzecz: otóż złocisty płyn nie tylko doskonale gasił pragnienie, ale ponadto wprawiał w wesoły nastrój i mile usposabia do życia. Zasłużona sława chmielowego trunku stała się przyczyną szeregu pomyłek i nieporozumień towarzyskich. Stało się jasne jak samo piwo, że na produkcji napitku można nieźle zarobić. W 1436 roku komtur człuchowski zakazał 4 chojnickim cechom między innymi warzenia słodu i piwa na sprzedaż, picia w Zielone Święta, w dni świąteczne, niedziele oraz poniedziałki. Cóż, wypada sobie pogratulować, że nie przyszło nam żyć w okrutnych czasach XV wieku.

                            PŁACIĆ, DZIĘKOWAĆ LUB KARAĆ
                            Tymczasem piwem można było na przykład płacić, dziękować lub karać. W 1442 roku mistrzowie budowlani Titze i Pegelaw zgodzili się na otrzymanie w ramach uposażenia po jednym piwie dziennie. W 14 lat później dwaj mieszczanie chojniccy zostali ukarani grzywną w postaci 50 marek oraz 4 beczkami piwa. Z kolei niejaka Piotrowa Lynelynowa w ramach pojednania z pewnym obywatelem zobowiązała się do przekazania staroście 10 beczek piwa, miastu zaś 1 beczki. Na warzenie piwa mogli sobie pozwolić jedynie pełnoprawni obywatele miasta. W dawnych wiekach dawny młyn słodowy usytuowany był przy ulicy Mickiewicza, druga słodownia znajdowała się za Bramą Gdańską.

                            BRACTWO STRZELECKIE
                            Tradycje lokalnego browarnictwa pielęgnowało następnie Chojnickie Bractwo Strzeleckie. Król kurkowy zobowiązany był przyjąć poczęstunkiem (piwem i sucharkami) tych dygnitarzy miejskich, którzy odprowadzili go ze strzelnicy do domu. W wilkierzu nadanym Bractwu przez miasto Chojnice z roku 1695 czytamy między innymi: (...) Każdy członek Bractwa Strzeleckiego ma rocznie dostarczyć jeden korzec jęczmienia na piwo strzeleckie i to w miesiącu marcu do rąk starszych(...). Dary króla mają być: jeśli posiada browar i go używa, to według przywileju królewskiego zwolniony jest z podatku i świadczeń kontestacyjnych. Jeśli natomiast, co posiadają prawo warzenia piwa i nie używając tego prawa do dnia ogłoszenia królem i na przyszłość nie będą mogli używać, mają zamiast zwolnienia od podatku akcyzowego otrzymać 150 florenów gotówką z kasy miejskiej; prócz tego również są zwolnieni od podatków. Pozostali panowie obywatele, którzy prawa warzenia piwa nie posiadają, otrzymają 150 florenów z kasy miejskiej i są zwolnieni z wszystkich podatków (...)."
                            W połowie XVIII wieku z 57 pełnoprawnych obywateli miasta tylko 20 warzyło piwo, względnie pędziło wódkę. Aby dostąpić tego zaszczytu, należało posiadać między innymi własny dom. Uważa się, iż w wieku XVIII nie przywiązywano zbyt wiele uwagi do wykorzystania prawa piwowarskiego i gorzelniczego. W 200 lat później w powiecie chojnickim notowano trzy browary: 2 w Chojnicach i 1 w Czersku. Zatrudniały one 17 robotników i musiały się liczyć, skoro w produkcji piwa nasz powiat zajmował trzecie miejsce na Pomorzu. Położone przy ulicy Angowickiej browary należały do A. Riedla (założone w 1868 roku) i Aleksandra Siksa, a działały do 1945 roku. Zakłady oferowały pełne i mocne piwo butelkowe oraz beczkowe. Podobno produkty tych browarów cieszyły się zasłużoną sławą w Niemczech.

                            Piotr Puchalski - "Kurier Chojnicki" z 22.03.2000 roku.

                            moje piwne mapy // Piwny Informator (facebook) // Browarek Camelot


                            Lepiej siedzieć w gospodzie nad piwem i rozmyślać o kościele, niż siedzieć w kościele myśląc o gospodzie

                            Comment


                            • #15
                              Drobne, ale istotne uzupełnienie - po II wojnie pracę wznowiły pracę oba chojnickie browary. W maju 1945 powołano spółkę Państwowe Zjednoczone Browary w Chojnicach, do której w lipcu dołączono jeszcze browar w Człuchowie - ale tylko jako rozlewnię i hurtownię piwa. Browar Aleksandra Sixa otrzymał nr 1, zaś browar Selmy Riedel nr 2. Z końcem 1945 roku browar Sixa zamknięto - funkcjonował więc zaledwie ok. pół roku. Browar nr 2 przetrwał do września 1948 roku. Najdłużej działała słodownia (ta przy zakładzie Sixa) - w browarze urządzono tłocznię moszczy (wysyłanych do Kruszwicy i Kościerzyny i przerabianych na wina proste). W browarze Riedlów funkcjonowała rozlewnia, wytwórnia oranżady, magazyny i biura.

                              Comment

                              Working...
                              X