Trochę przypadkiem trafiłem do tego przybytku - przyleciałem późno, miałem hotel we Włochach, nie chciało mi się tarabanić się tramwajem do centrum. Trochę schowana miejscówka w podwórzu, ale też z 200 metrów od przystanku tramwajowego czy autobusowego. Jest 8 kranów, plus wybór butelkowy, wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie. Byłem w okolicach 22-23 w tygodniu, więc nie było dużego obłożenia. Jest ogródek na zewnątrz. Z tego co widziałem, to raczej nie ma niczego konkretniejszego do zjedzenia.
Jak dla mnie sympatyczna miejscówka.
Jak dla mnie sympatyczna miejscówka.
