Największy chyba browar w Azerbejdżanie, działający od 1997 roku znajduje się w stolicy kraju, Baku.
Zlokalizowany jest ok. 7 km na południowy wschód od centrum miasta.
Dojechać można co prawa komunikacją miejsca, ale najlepiej zamówić Bolta. Przy azerskich cenach paliw są to grosze.
Przy browarze w godzinach pracy działa przyzakładowy sklep, a od wczesnych godzin porannych czynna jest firmowa restauracja.
Restauracja ma dwie duże przeszklone centralne sale, znajdujące się po obu stronach od głównego wejścia.
Idąc w głąb przechodzi się do pomieszczeń indywidualnych, przeznaczonych dla grup, są też sale VUP z dedykowaną obsługą kelnerską.
W głównych salach restauracyjnych są ciężkie stoły z grubego drewna i można tam palić papierosy.
Na miejscu dowiedzieliśmy się, że w ofercie są tylko dwa piwa - jasne i niefiltrowane, ale niefiltrowanego nie było, więc spędziliśmy wieczór zamawiając kolejne litrowe kufle jedynego dostępnego piwa
Jasne w cenie 2 manaty za 0,4 i 4,5 manata za litr. W przeliczeniu jest to 4,50 i 10,50 zł.
Niefiltrowanego, którego i tak nie było kosztuje 2,5 i 6 manatów.
Piwa leją do firmowych kufli, podkładek brak.
Jeśli chodzi o kuchnię to jak to w Azerbejdżanie jest na bogato.
W jadłospisie jest wszystko czego dusza zapragnie, od całej palety przystawek przez zupy i sałatki aż po mięsa z grilla i ryby.
Ja wybrałem dwie przystawki po 7 i 9 manatów oraz stek wołowy z frytkami za 25 AZN (57 zł).
PS. Prośba do admina o założenie katalogów: Azerbejdżan, Iran, Uzbekistan, Filipiny.
Zlokalizowany jest ok. 7 km na południowy wschód od centrum miasta.
Dojechać można co prawa komunikacją miejsca, ale najlepiej zamówić Bolta. Przy azerskich cenach paliw są to grosze.
Przy browarze w godzinach pracy działa przyzakładowy sklep, a od wczesnych godzin porannych czynna jest firmowa restauracja.
Restauracja ma dwie duże przeszklone centralne sale, znajdujące się po obu stronach od głównego wejścia.
Idąc w głąb przechodzi się do pomieszczeń indywidualnych, przeznaczonych dla grup, są też sale VUP z dedykowaną obsługą kelnerską.
W głównych salach restauracyjnych są ciężkie stoły z grubego drewna i można tam palić papierosy.
Na miejscu dowiedzieliśmy się, że w ofercie są tylko dwa piwa - jasne i niefiltrowane, ale niefiltrowanego nie było, więc spędziliśmy wieczór zamawiając kolejne litrowe kufle jedynego dostępnego piwa

Jasne w cenie 2 manaty za 0,4 i 4,5 manata za litr. W przeliczeniu jest to 4,50 i 10,50 zł.
Niefiltrowanego, którego i tak nie było kosztuje 2,5 i 6 manatów.
Piwa leją do firmowych kufli, podkładek brak.
Jeśli chodzi o kuchnię to jak to w Azerbejdżanie jest na bogato.
W jadłospisie jest wszystko czego dusza zapragnie, od całej palety przystawek przez zupy i sałatki aż po mięsa z grilla i ryby.
Ja wybrałem dwie przystawki po 7 i 9 manatów oraz stek wołowy z frytkami za 25 AZN (57 zł).
PS. Prośba do admina o założenie katalogów: Azerbejdżan, Iran, Uzbekistan, Filipiny.
