6,2% alk.
Aromat - słodowy, nuty podpieczonego, nawet palonego słodu z herbatnikiem. To jest przyjemny zapach, ale nie koźlakowy
Piana - wyższa, zwarta
Barwa - bardzo ciemny brąz
Wysycenie - umiarkowane w kierunku średniego, musujące
Smak - wyraźna paloność, ciemne słody, kakaowe herbatniki. Goryczka wyraźna, palona i chmielowa, długa. Palony posmak.
Treściwość - solidniejsza pełnia
Gdyby mi podano szklankę z tym piwem powiedziałbym, że to chyba jakiś brytyjski porter, tylko że tej goryczkowej paloności za dużo. A na kontrze napisali "chlebowo-karmelowy"...
No ale w Polsce koźlak musi być bardzo ciemny, a jak ciemny to musi być wyraźna paloność. Żeby było jeszcze dziwniej dosypali słodu żytniego, chyba tylko żeby było jeszcze bardziej wyraziście, czyli nie na słodowo-miękko jak powinno być.
Wyszło dobre piwo. Jednak nie koźlak
Aromat - słodowy, nuty podpieczonego, nawet palonego słodu z herbatnikiem. To jest przyjemny zapach, ale nie koźlakowy
Piana - wyższa, zwarta
Barwa - bardzo ciemny brąz
Wysycenie - umiarkowane w kierunku średniego, musujące
Smak - wyraźna paloność, ciemne słody, kakaowe herbatniki. Goryczka wyraźna, palona i chmielowa, długa. Palony posmak.
Treściwość - solidniejsza pełnia
Gdyby mi podano szklankę z tym piwem powiedziałbym, że to chyba jakiś brytyjski porter, tylko że tej goryczkowej paloności za dużo. A na kontrze napisali "chlebowo-karmelowy"...
No ale w Polsce koźlak musi być bardzo ciemny, a jak ciemny to musi być wyraźna paloność. Żeby było jeszcze dziwniej dosypali słodu żytniego, chyba tylko żeby było jeszcze bardziej wyraziście, czyli nie na słodowo-miękko jak powinno być.
Wyszło dobre piwo. Jednak nie koźlak
