Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Zamkowy, Mastne Brackie

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • zgoda
    replied
    No to mamy "browar regionalny" po całości, łącznie z huśtawką wad. Jeszcze chyba tylko warzyw w tym piwie nie było.

    Leave a comment:


  • tomek35
    replied
    Ja ostatnio wylałem mastne do zlewu, w smaku było zblizone do piw z Grybowa.

    Leave a comment:


  • kopyr
    replied
    Wczoraj miałem okazję pić. Żelaza nie wyczułem, ale wszystko zdominował mokry karton. Potwornie utlenione.

    Leave a comment:


  • wpadzio
    replied
    Ocena z ARTomatu

    Kolor: Piękny bursztyn. Cieszy oko. [5]
    Piana: Podczas nalewania fajnie bzyczy. Dość mięsista. Do samego długo siedzi na powierzchni grubym kożuchem. Szczerze nie pamiętam w ostatnich miesiącach lepszej piany w polskim piwie. [5]
    Zapach: Zdominowany wyraźnie przez słody, jednak w tle mocno wyczuwalna metaliczna nuta. [3.5]
    Smak: W pierwszej chwili całkiem przyjemny. Głęboka goryczka, co mnie nawet nie zdziwiło. Jednak dalej próżno doszukiwać się owych czterech słodów, o których pisze producent na etykiecie. Finisz to lekkie pieczenie i wyraźna kwaśność. Do tego ten charakterystyczny posmak, spowodowany prawdopodobnie mocno bogatą w żelazo wodą źródlaną, podobnie jak w Brackim...Mnie nie odpowiada. [2.5]
    Wysycenie: Z pozoru wydawało się początkowo optymalne, nie szczypało. Dwa intensywne beki zweryfikowały jednak moją ocenę. Zbyt wysokie. [3]
    Opakowanie: Nalewane z jubileuszowej butelki z okazji 165-lecia browaru. Dużo ładniejsze niż standardowa etykietka Mastnego. Powiem wprost - mnie urzekło. Świetna kolorystyka, graficzne smaczki, liternictwo nawiązuje do XIX wieku. Stylowa krawatka i piękny dedykowany kapsel. Do tego info na kontrze. Jedna z ładniejszych kreacji na naszym (i nie tylko) rynku piwnym [5]
    Uwagi: Wraz z Grupą Żywiec pojawiły się i pieniądze i obawy. Należy tylko wierzyć decydentom koncernowym, którzy deklarują, że Bracki Zamkowy będzie miał nimb i autonomię browaru regionalnego. Mastne to przeciętne piwo, ze względu na specyficzny smak i zapach ubrane w nieprzeciętną kreację... (Spoglądam jeszcze na szklankę - i piwa i piany zostało po dwa cm )

    Moja ocena: [3.375]

    Leave a comment:


  • los_pedros
    replied
    Ocena z ARTomatu

    Kolor: Ładny bursztynowy. [4.5]
    Piana: Na początku bardzo ładna i gęsta, jednak szybko opada. [3]
    Zapach: Wyczuwalny karmel. [3.5]
    Smak: Smak na początku trochę metaliczny, później czuć "głębię". Dla mnie ok. [4]
    Wysycenie: Wysycenie bardzo dobre, na początku i na końcu takie samo. [5]
    Opakowanie: Ładna etykieta i kapsel [5]
    Uwagi: Pierwszy raz jak piłem to bardziej mi smakowało

    Moja ocena: [3.85]

    Leave a comment:


  • dreads
    replied
    ostatnio piłem to piwo po raz kolejny. Nie wyczułem żadnego żelaza, test skórny Kopyra (wiem, wiem, to nie on go wymyślił ) również go nie wykazał. W porównaniu do poprzedniej degustacji dużo lepiej zharmonizowane z całością owocowe smaczki. Bardzo dobre piwo.

    Nie wiem, z czego wynikał brak żelaza, ale jeżeli to kwestia tanków, to liczę na to, że tegoroczny Grand Champion będzie w nich leżakował

    Leave a comment:


  • wrednyhawran
    replied
    Ocena z ARTomatu

    Kolor: Piękny herbaciano-bursztynowy. Klarowny. [5]
    Piana: Wysoka, czapiasta, zbita, puszysta i trwała. Mocno brudzi szkło. [5]
    Zapach: Słodowo-chmielowy. Lekko metaliczny, ale to jest metaliczność Brackiego, którą ja bardzo lubię - kojarzy mi się z wodami zdrojowymi Chmiel w zapachu jest bardzo wyraźny. Również wyczuwalne nuty pszeniczne. Super. [4.5]
    Smak: Smaczne i dość treściwe piwko ze świetną chmielową goryczką. Czuć lekki karmel, a także słód pszeniczny. Piwo nie jest ciężkie, pije się je bardzo przyjemnie. Przypomina mi nieco Bursztynowe Zawiercie, choć może troszkę do niego brakuje. [4.5]
    Wysycenie: Nieco za wysokie, trochę szczypie, ale da się wytrzymać. [4]
    Opakowanie: Bardzo ładne, nawet ładniejsze niż pierwsza wersja. Szczegółowe ingormacje i piękny nowy kapselek. [5]
    Uwagi: W ubieglym roku Mastne bylo moim faworytem do Piwa Roku. Nowa warka również jest świetna, choć nieco lżejsza. Może to i dobrze, bo przedtem po jednym miałem już dość, a teraz jest znacznie lżej. Trzymam kciuki za Mastne i mam nadzieję, że na stale zagości na półkach sklepowych.

    Moja ocena: [4.575]

    Leave a comment:


  • docent
    replied
    Naszemu rynkowi piwnemu nic by się nie stało gdyby pojawił się taki lekki, wręcz wodnisty ejl (de facto się to stało ). Protestuję natomiast, jeśli na kontrze widzę 13% wag. w takim cienkuszu

    Leave a comment:


  • leona
    replied
    Ja oceniałem ostatnio tę sama warkę. Miałem niemal identyczne wrażenia a wystawiłem Mastnemu pozytywna ocenę, właśnie (a może pomimo) z powodu tej pustawości (u mnie) czy wodnistości (u Docenta).

    Leave a comment:


  • docent
    replied
    Oj, rozczarowało mnie to nowe Mastne. Ale po kolei:

    Opakowanie: Bardzo stylowe, ujednolicona kolorystycznie etykieta sprawia jeszcze lepsze wrażenie.
    Barwa jasnobursztynowa, bardzo ładna czyli podobnie jak w poprzedniej wersji.
    Piana zwartą, gęstą czapą utrzymuje się na powierzchni. Pod tym względem jest nawet lepiej niż poprzednio.
    Zapach nie narzucający się - owocowy, typowy dla górnej fermentacji. Wyczuwalne też karmelowo-alkoholowe akcenty.
    Smak: i tu właśnie następuje rozczarowanie. Treściwość woła o pomstę do nieba! Ma się wrażenie picia ewidentnie rozcieńczonego piwa, ja wyczuwam tu po prostu wodę! Ten smak od razu kojarzy mi się z pustymi, pozbawionymi smaku i treści koncernówami. Piwo jest dość zrównoważone, jest deliktana owocowość i goryczka ale wszystko to nie ma znaczenia gdy wyczuwa się posmak wody.
    Nasycenie: jak na ejla przystało umiarkowane

    Próbowałem też wersję beczkową w łódzkiej Piwotece. Wtedy wodnistość nie była aż tak wyraźna, ale na pewno było mniej złożone niż poprzednia wersja. Póki co rozczarowanie roku Partia 11.XII.2011
    Attached Files

    Leave a comment:


  • centris
    replied
    Ocena z ARTomatu

    Kolor: ciemny bursztyn, mętne [5]
    Piana: gęsta, obfita, po dłuższej chwili utrzymuje stale półcentymetrowa [4.5]
    Zapach: nuty migdałów, miodu [4]
    Smak: wyczuwalny karmel,goryczka o bardzo długim finiszu [4.5]
    Wysycenie: solidne wysycenie [5]
    Opakowanie: nie powala ale ze smakiem [4]
    Uwagi:

    Moja ocena: [4.35]

    Leave a comment:


  • andszcz
    replied
    Piłem ostatnio po raz pierwszy zachęcony peanami na jego cześć i muszę stwierdzić, że to piwo nie powaliło mnie na kolana! A wręcz przeciwnie! O wiele bardziej odpowiada mi "zwykłe" Brackie.

    Leave a comment:


  • leona
    replied
    W odniesieniu do poprzedniej "wersji" w aktualnej na plus:
    - aromat bardziej ejlowy, więcej owocków i chmielu
    - etykieta
    Na minus:
    - mniejsza treściwość, granicząca z pustawością

    Reszta podobnie, niestety również metaliczność. Mastne bardzo dobrze się pije i teraz jest tańsze.

    Leave a comment:


  • mwa
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Cannabee776i99 Wyświetlenie odpowiedzi
    Mi wręcz przeciwnie - starsza wersja smakowała mi bardziej, ta wydała się jakaś taka płaska i mało ciekawa w smaku.
    Ja jestem tego samego zdania, ale to są gusty i nie muszę kupować, zresztą mało co kupuję.

    Leave a comment:


  • Cannabee776i99
    replied
    Mi wręcz przeciwnie - starsza wersja smakowała mi bardziej, ta wydała się jakaś taka płaska i mało ciekawa w smaku.

    Leave a comment:

Working...
X