Współpraca duńskiego kontraktowca z Czechami w belgijskim browarze.
To wydarzenie musiało zakończyć się mało oryginalną filmową produkcją (hipsterskie tatuaże na przebijających piątki rękach, ściekająca piana, toasty i mało odkrywcze teksty)
https://www.youtube.com/watch?v=nQqEJkUlqrM#:~:text=Mikkeller%20founder%20 Mikkel%20Bjergs%C3%B8%20had%20a%20running,%F0%9F%8 7%A8%F0%9F%87%BF%F0%9F%8C%9F%20Watch%20our%20film% 20to%20discover%20more.
ale czeska ambasada w Kopenhadze zamieściła o tej inicjatywie informację:
To nie dziwi, bo to chyba jest inicjatywa pijarowców z należącego do państwa browaru w Budziejowicach żeby wypłynąć w ten sposób na międzynarodowe wody.
Czy to jest inicjatywa udana to nie wiem, ale najważniejsze jest piwo:
Alk. 4,6%, Ekstr. ?, chmiel żatecki
Aromat - subtelna słodowość, lekkie owoce. Chmiel też łagodnie z nutą kwiatową i minimalnie ziołową. Po przelaniu owoce wyraźniejsze
Piana - wysoka, zwarta, trwała z dłuższym kożuszkiem
Barwa - zamglone złoto
Wysycenie - średnie, musujące
Smak - Nuty owocowo-drożdżowe na starcie, trochę zbożowych niuansów. Chmiel wyraźniejszy niż w aromacie z tonami łąki i ziół. Podczas picia goryczka wzmaga się. Wyraźniejsza, ale nie przesadzona i oczywiście o wiele bardziej wyraźna niż w czeskim Budvarze. Chmielowy długi finisz
Treściwość - pełne
Trochę aromat po przelaniu nie był idealny (ale piwo zbliżało się do terminu).
Poza tym piwo znacznie lepsze niż produkcja medialna na jego temat
Bardzo dobrze pijalne, w smaku bardzo fajnie podkreślony profil chmielu żateckiego, ogólnie fajne piwko z przyjemnością wypite.
To wydarzenie musiało zakończyć się mało oryginalną filmową produkcją (hipsterskie tatuaże na przebijających piątki rękach, ściekająca piana, toasty i mało odkrywcze teksty)
https://www.youtube.com/watch?v=nQqEJkUlqrM#:~:text=Mikkeller%20founder%20 Mikkel%20Bjergs%C3%B8%20had%20a%20running,%F0%9F%8 7%A8%F0%9F%87%BF%F0%9F%8C%9F%20Watch%20our%20film% 20to%20discover%20more.
ale czeska ambasada w Kopenhadze zamieściła o tej inicjatywie informację:
To nie dziwi, bo to chyba jest inicjatywa pijarowców z należącego do państwa browaru w Budziejowicach żeby wypłynąć w ten sposób na międzynarodowe wody.
Czy to jest inicjatywa udana to nie wiem, ale najważniejsze jest piwo:
Alk. 4,6%, Ekstr. ?, chmiel żatecki
Aromat - subtelna słodowość, lekkie owoce. Chmiel też łagodnie z nutą kwiatową i minimalnie ziołową. Po przelaniu owoce wyraźniejsze
Piana - wysoka, zwarta, trwała z dłuższym kożuszkiem
Barwa - zamglone złoto
Wysycenie - średnie, musujące
Smak - Nuty owocowo-drożdżowe na starcie, trochę zbożowych niuansów. Chmiel wyraźniejszy niż w aromacie z tonami łąki i ziół. Podczas picia goryczka wzmaga się. Wyraźniejsza, ale nie przesadzona i oczywiście o wiele bardziej wyraźna niż w czeskim Budvarze. Chmielowy długi finisz
Treściwość - pełne
Trochę aromat po przelaniu nie był idealny (ale piwo zbliżało się do terminu).
Poza tym piwo znacznie lepsze niż produkcja medialna na jego temat
Bardzo dobrze pijalne, w smaku bardzo fajnie podkreślony profil chmielu żateckiego, ogólnie fajne piwko z przyjemnością wypite.
