Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Muzyka przy piwku

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Odpowiem analogią, bo właśnie pije sobie porter z Mikkellera
    No to go sobie pije, jest wspaniały, dzieło sztuki piwnej, delektuje się każdym lykiem i jest to piwo prawdziwe, jak najbardziej w stylu a piwnych styli są dziesiątki. Dla mojego kumpla z bloku obok to piwo będzie niepijalne, powie ze nie rozumie, bo za mocne, za ciepłe, jakies dziwne smaki których on nie kojarzy z piwem. Dla niego piwo to piwo, czyli wyłącznie jasny lager, tak jak dla większości ludzi. Czy to znaczy ze inne style to juz nie piwa, albo są to piwa gorsze albo przekombinowane wypociny? Nie, może być nawet odwrotnie. Ale jest to niedostrzegalne dla ludzi którzy się nie zainteresują. Mam nadzieje ze wyciągnięcie wnioski
    Last edited by tristan_tzara; 11-02-2014, 20:28.

    Comment


    • Wyciągnąłem, wyciągnąłem.

      Są takie piwa co mają pierdylion IBU, bełtane w undergroundowych browarach z organicznych słodów z dodatkiem różnych cudów w rodzaju Kopi luwak, leżakowane w amforach wyłowionych z wraku rzymskiej galery. Ekstremalne i bezkompromisowe, niezależne piwa dla prawdziwych znawców, koneserów i zapaleńców warzone dla idei nie dla zysku. Problem w tym, że nie bardzo da się to pić...
      Teraz Ty wyciągnij wnioski :]
      www.ohbeautifulbeer.com

      www.mateuszdrozdowski.pl

      „Kwaśny Edi herbu Koreb

      Comment


      • Staram się pić tylko te dobre

        na zakonczenie, cos do pogodzenia wszystkich. Bedzie ideologicznie radykalnie i prosto punkowo, klasyka poprostu
        http://www.youtube.com/watch?v=u7D9aoq6wfc

        Comment


        • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika olie Wyświetlenie odpowiedzi
          Queens of the Stone Age są w porządku. Z tego co pamiętam w Pradze bilet na Pixies kosztował ok. 1000 koron (~160 zł), teraz miejsce na płycie kosztuje 229, więc na jedno wychodzi. W moim przypadku odchodzą koszty transportu. Tylko jak tam z akustyką?
          Abonenci sieci będącej tytularnym sponsorem festiwalu po wysłaniu sms dostają kod oraz rabat na bilety 15%, przy nim koszt 1 dniowego biletu to ok. 195 PLN (zatem ok. 35 PLN taniej). Cena bez dwójki na przedzie jest trochę łatwiejsza do przełknięcia. Jak ktoś nie jest abonentem tej sieci, to najtańszy starter kosztuje 5 PLN. Z jednym kodem można chyba 2 bilety/karnety taniej kupić.
          pozdrawiam
          www.BrowaryMazowsza.pl - kompendium wiedzy o piwowarstwie ziemi mazowieckiej

          Comment


          • Myślałem, że już nie istnieją...a tu przypadkiem... http://www.youtube.com/watch?v=NgCRPriksBk
            Masz stare niepotrzebne rzeczy, to napisz.

            Comment


            • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika tristan_tzara Wyświetlenie odpowiedzi
              Staram się pić tylko te dobre

              na zakonczenie, cos do pogodzenia wszystkich. Bedzie ideologicznie radykalnie i prosto punkowo, klasyka poprostu
              http://www.youtube.com/watch?v=u7D9aoq6wfc
              No akurat Crass to nigdy nie był klasyką punku tylko raczej radykalnym ideologicznie odłamem...

              Coś co jest radykalne w danym nurcie na zasadzie tautologii nie może być klasyką
              Last edited by iron; 16-02-2014, 23:58.
              bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
              Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
              Rock, Honor, Ojczyzna

              Comment


              • Nie wiem kto ci sprzedał ta zasadę ale chyba powinien przeprosić Crass, to co śpiewali, co robili, zbudowalo cała punkową scenę niezależna. Dało tez początek ideologicznym podstawom tej kontrkultury. Nie ma innej sceny hc/punk, chyba że woodstokowo-kinderowa, właśnie z tymi wlochatymi i reszta. Może napisz co to ten prawdziwy punk i daj przykłady zespołów, będzie jasność

                Comment


                • Nie chodzi o prawdziwy punk (czy w ogóle jest coś takiego - zapewne dla każdego to będzie co innego), ale użyłeś określenia klasyka.

                  A klasyczne, czyli to od czego się zaczęło, to wg mnie:

                  The Stooges i MC5 - podwaliny pod scenę punkową
                  a klasyczny punk - Sham69, The Damned, The Clash, Sex Pistols (choć tu zapewne zdania będą podzielone), Buzzcocs, może jeszcz UK Subs.

                  To tak zdaniem laika, może wypowiedzą się bardziej obeznani z punkową sceną - Fido, VanPurRZ - co wy na to?
                  Last edited by iron; 17-02-2014, 18:33.
                  bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
                  Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
                  Rock, Honor, Ojczyzna

                  Comment


                  • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika iron Wyświetlenie odpowiedzi
                    No akurat Crass to nigdy nie był klasyką punku tylko raczej radykalnym ideologicznie odłamem...

                    Coś co jest radykalne w danym nurcie na zasadzie tautologii nie może być klasyką
                    Ty się w temacie nie wypowiadaj Są różne klasyki. A Crass jest klasyką nurtu anarcho-punkowego.
                    Jeżeli jakiś zespół jest punktem odniesienia twórczości innych (nie tylko muzycznej) to staje się klasykiem, jakby to słowo do punk-a (jako ruchu a nie tylko muzyki) nie pasowało.
                    A poza tym porozumiewamy się heurystykami myślenia, coby zaoszczędzić energię na rozmnażanie, więc ten skrót myślowy jest na miejscu

                    https://www.youtube.com/watch?v=npCLHtYqKpQ
                    Dr Misio (Jakubik w roli wokalisty) – odkryłem niedawno. I to jest dobry pop/pop-rock, momentami ostrzejsze rytmy, z nie sztampowymi tekstami. Na imprę dla myślących. A Jakubik dobry w nowej roli.

                    Powyżej przyczynek do naszych dyskusji o hipsterach )))))

                    https://www.youtube.com/watch?v=tkC87CQAHE8
                    Jestem Dr Misio i Mr Hui i tyle w temacie
                    "Nie myśl o tym, że wszystko się kończy. Myśl, że wszystko się dopiero zaczyna. To, co powinno być życiem: spokój, wolność i cisza" M. Hłasko, "Ósmy dzień tygodnia"

                    Comment


                    • Dzisiaj przyszła ochota na szumy
                      Astrobrite, to takie My Bloody Valentine^2. Coś pieknego jesli chodzi o noise rock/shoegazing. Zmasowany szum i jazgot gitar kontrowany jest delikanym kobiecym wokalem, podobnie jak w dobrym imperialnym IPA mocna goryczka kontorwana jest słodami Przez co sama muzyka nie męczy a tworzy dosyć senny i refleksyjny klimat. Na początku może odrzucac spore zabrudzenie dzięku, atonalność ale po obsluchaniu dostrzega się dyskretne struktury. No czyste piękno, nie znajduje lepszego określenia
                      http://www.youtube.com/watch?v=j8e4w8Xse8U
                      http://www.youtube.com/watch?v=AgvAXGddbBo
                      Przy okazji tego można wspomnieć o rosyjskim zespole Pinkshinyultrablast ktory swoją nazwę wziął właśnie z tytułu płyty Astrobrite. Inspiracje muzyczne też są ewidentne. Narazie wydali tylko jedną EPke ale szykuje się cały album na który niecierpliwie czekam. Tutaj już mamy większą melodyjność i przystępność za to dochodzą szybsze tempa. Uczywiście tradycyjny dla dreampopu delikatny kobiecy wokal. Urocze
                      http://www.youtube.com/watch?v=SoJGyAuehuM
                      A skoro już przy szumach jestem to przypomniał mi się japoński Boris i jeden z ich nowszych albumów Attention Please. Przez ponad 20 lat istnienia Boris zmieniał style praktycznie z albumu na album, był: stoner, sludge, drone, ambient, hardcore/punk a nawet najmocniejsze noisy(robione wspólnie z taką legendą jak Merzbow). na AP poszli troche w strone noise popu i shoegazu, wyszły z tego naprawde ładne rzeczy, szczególnie że na wokalach głównie była Wata, urocza japonka która w Borisie najczęściej posługuje się gitarą. Najlepszy kawałek z płyty:
                      http://www.youtube.com/watch?v=ZdEyeaoYg_k

                      sory za pierdolenie ale cos mnie wzielo przy tej kawce coffee ale

                      Comment


                      • Obejrzałem wczoraj "Skazanego na bluesa" z Kotem w roli Riedla. Nigdy jakoś za Dżemem nie przepadałem, nie przekonywała mnie maniera wokalna Riedla, ale ścieżka dźwiękowa do filmu poruszyła tzw. struny. Wsłuchałem się, jednak był wielki. O wokalu myślę trochę jak perkusista, ogarniam interpretację bazującą na rytmie, a Riedel jest kimś z zupełnie innej bajki - w wielu tekstach nie ma nawet rymów, a jednak całość gra, choć blues jest muzyką rytmiczną.

                        Przygnębienie do dzisiaj mi nie zeszło, szkoda chłopa. Umrzeć w wieku 37 lat? Już go przeżyłem... Pamięta ktoś takie czasopismo "Rock'n'roll" z lat '90? Pojawił się tam wywiad z Riedlem jeszcze za jego życia, redaktor pytał "bierzesz?" Chyba miał akurat wtedy detoks. Tak mi się coś widzi, że mam wszystkie te Rock'n'Rolle w piwnicy, muszę poszukać.
                        na to wylata z bufetu dama
                        pierwś jej z biusthaltra wytryska
                        mówi że ze mnie jest kawał chama
                        i grabe w oko mnie wciska

                        Comment


                        • A ja właśnie jestem po konsumpcji najnowszej płyty Zaciera.

                          Nazywa się to "Skazany na garnek" i bardzo to smaczne.

                          Bardzo udana spójna płyta, ładna szata graficzna - nic dodać nic ująć - polecam!!!

                          Na zachętę parę ujęć koncertowych piosenek z tej płyty:
                          http://www.youtube.com/watch?v=c6ncXHFoFlw
                          http://www.youtube.com/watch?v=FsyRULVhnx8
                          http://www.youtube.com/watch?v=GK00lxkjZC4
                          http://www.youtube.com/watch?v=xcEgKPVhbs8
                          bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
                          Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
                          Rock, Honor, Ojczyzna

                          Comment


                          • http://www.youtube.com/watch?v=t99FHM1BjPA

                            Właśnie zbieram zęby z podłogi.
                            Ku*wa, dlaczego jak mnie rodzice zapisali do ogniska muzycznego w dzieciństwie to jakiś sadysta kazał mi w kółko katować jakieś drętwe suchary. Mogłem zostać gwiazdą tylko żeby ktoś mi repertuar odpowiednio wtedy dobrał :-)
                            Wspieraj swój Browar! Zostań Premium Użytkownikiem!

                            Comment


                            • Dziś mamy dzień, którego jako męska, szowinistyczna świnia, szczerze nie cierpię.
                              Skłoniło mnie to jednak do refleksji na temat pozycji kobiet w świecie rocka.
                              A tu jest bardzo kiepsko.
                              Janis Joplin... świetny głos, talent kompozytorski mierny... zmarła przedwcześnie, dlatego jest ikoną.
                              Na wyróżnienie zasługują: Lisa Gerrard (Dead Can Dance), Chrissie Hynde (Pretenders), P.J.Harvey, a także dwie panienki z Lush, Tori Amos, wokalistki Curved Air i Renaissance oraz Elizabeth Fraser, Siouxsie Sioux, a także Marianne Faithfull.

                              Jest jednak jedna, ta Jedyna... którą kocham od dziecka. Kocham ją za wspaniałe kompozycje, świetne teksty, super teledyski i oczywiście wspaniały głos. Za każdy gest i ruch, a nawet za każde mrugnięcie powiek. Jest to artystka kompletna.
                              Dziś ta Pani jest tylko parę lat młodsza od mojej matki, ale w dalszym ciągu chyba dałbym się dla Niej pokrajać.

                              Ps. Mam nadzieję, że nie czyta tego moja żona

                              http://www.youtube.com/watch?v=nRgiOclY-H4

                              Comment


                              • To jeszcze w kwestii Zacieru

                                Chyba najlepszy kawałek z nie do końca udanej poprzedniej płyty "Niedźwiedź Janusz"
                                http://www.youtube.com/watch?v=RJLQf_nugEM

                                No i moje ulubione wyrwane z kontekstu wersy z piosenki " Artysta nieodwracalny" z najnowszej płyty:

                                "(...)
                                Jestem artystą niezależnym
                                nikomu na mnie nie zależy(...)

                                Jestem artystą wolnym
                                większość woli innych(...)"

                                bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
                                Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
                                Rock, Honor, Ojczyzna

                                Comment

                                Working...
                                X