Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Yavo warzy

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Haha, nie wyobrażam sobie zmieszczenia tej nazwy na metce (tak etykietuję piwa). Poza tym, to buty Małżonki, ale to prawda - ruch w browarze jest, właśnie odbieram brzeczkę na #95 (wheat IPA, już po raz trzeci) - i po raz trzeci niestety nie wyjdę na zakładaną wydajność łamane ilość łamane ekstrakt. Brewness.com wyliczył mi 13.9°, zobaczymy jutro po gotowaniu (dzisiaj już nie dam rady).

    Ukłony, również od rzeźnika .

    PS. Wysładzam trzema litrami więcej niż w przepisie - co będzie to będzie. To piwo w wersji 13° też jest świetne.
    Last edited by yavo; 03-03-2021, 19:20.

    Comment


    • Lansu część druga, dzisiaj warka #74 - Najlepszy Zębomyj Osiedla (American Pale Ale, zestaw z Centrum Piwowarstwa) - link do opisu warzenia.

      Ogólne wrażenie - Gdyby nie mydlaność i łodyga to by było naprawdę fajne i pijalne piwo.

      Aromat - Średnio wysoki aromat chmielowy – cytrusy, żywice, ziołowość. Średni aromat słodowy – chlebowy, przypieczonej skórki chleba, lekko karmelowy. Owocowe estry na poziomie średnioniskim, głównie brzoskwinie i morele. Po ogrzaniu wychodzi lekko mydlany i utleniony aromat.

      Wygląd - Piana bujna, biała, początkowo drobno i średniopęcherzykowa. Trwała. Opadając łączy się w większe pęcherze i znaczy szkło. Piwo o barwie bursztynu, opalizujące.

      Smak - Słodowość na poziomie średnim, podobnie jak w aromacie chlebowo-karmelowa. Średnio-niskie owocowe estry. Chmielowość na poziomie średnim, cytrusowo-żywiczna. Finisz wyraźnie łodygowy, piołunowy z nutami mydlanymi i wyczuwalnym utlenieniem.

      Odczucie w ustach - Średnio-wysokie wysycenie, średnia pełnia. Finisz wyraźnie piołunowo-łodygowy, pozostający i ściągający.

      Komentarze - Zdecydowanie warto popracować nad jakością goryczki. Można sprawdzić czy inna butelka również przejawia cechy utlenienia.

      Comment


      • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika yavo Wyświetlenie odpowiedzi
        Haha, nie wyobrażam sobie zmieszczenia tej nazwy na metce (tak etykietuję piwa). Poza tym, to buty Małżonki, ale to prawda - ruch w browarze jest, właśnie odbieram brzeczkę na #95 (wheat IPA, już po raz trzeci) - i po raz trzeci niestety nie wyjdę na zakładaną wydajność łamane ilość łamane ekstrakt. Brewness.com wyliczył mi 13.9°, zobaczymy jutro po gotowaniu (dzisiaj już nie dam rady).

        Ukłony, również od rzeźnika .

        PS. Wysładzam trzema litrami więcej niż w przepisie - co będzie to będzie. To piwo w wersji 13° też jest świetne.
        Dodałam 200 g słodów i zmniejszyłam wydajność do 75% w wyliczeniach na BS3. Nic to muszę po prostu to piwo uwarzyć raz jeszcze i zobaczyć czy tym razem wyjdzie mi inaczej niż BS oblicza i niż wynika z poprzednio uwarzonej warki. Tylko znaleźć na to czas ciężko
        Życie jest jak skrzynka piw rzemieślniczych - nigdy nie wiesz na co trafisz!
        Piwo domowe -
        Centrum Piwowarstwa - sklep dla piwowarów domowych

        Reklama w BROWARZE
        PIWO GDZIE - STREFA Z ZASADAMI :D

        Comment


        • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Maggyk Wyświetlenie odpowiedzi

          Dodałam 200 g słodów i zmniejszyłam wydajność do 75% w wyliczeniach na BS3. Nic to muszę po prostu to piwo uwarzyć raz jeszcze i zobaczyć czy tym razem wyjdzie mi inaczej niż BS oblicza i niż wynika z poprzednio uwarzonej warki. Tylko znaleźć na to czas ciężko

          Na spokojnie - ja trochę niepotrzebnie posłuchałem się Żony i dodałem wczoraj 3l więcej wody do wysłodzenia. Póki co, 22.8l brzeczki chłodzi się od rana (ekstraktu jeszcze nie mierzyłem) i uczciwie przyznaję bez bicia, że mam strasznie duże straty z gotowania - chyba za mocno gotuję, ale wszędzie każą "intensywnie".

          Comment


          • Lansu część trzecia i ostatnia, dziś na tapecie #81 - ctrl (Wheat IPA, zestaw z Centrum Piwowarstwa) - link do opisu warzenia.

            Ogólne wrażenie - Ogólnie całkiem dobre piwo, szkoda że jest ta goryczka jest piołunowa i łodygowa. Samo utlenienie jest na bardzo niskim poziomie.

            Aromat - Na pierwszym planie nuty chmielowe – cytrusy, lekka żywica, lekka cebulka, ziołowość. Słodowość niska o charakterze biszkoptowo-chlebowym. Bardzo lekkie utlenienie po ogrzaniu piwa, miodowo-papierowe.

            Wygląd - Piana bardzo bujna, obfita, początkowo średnio i drobnopęcherzykowa. Wraz z opadaniem strzępi się i przechodzi w dużo większe pęcherze. Dość trwała, oblepia szkło. Barwa jasnego złota, opalizujące.

            Smak - Słodowość na poziomie średnim, chlebowo-ciasteczkowo-biszkoptowa. Chmielowość na poziomie średnim o charakterze jak w aromacie, przy czym większą rolę gra składowa ziołowo-przyprawkowa. Goryczka średnio wysoka, o albedowo-cytrusowo-ziołowym charakterze.

            Odczucie w ustach - Dość silnie musujące. Średnia pełnia. Delikatnie ściągające i łodygowe na finiszu.

            Komentarze - Warto popracować nad jakością goryczki.

            PS. Moje piwo na konkursie Pinty furory też nie zrobiło, gdy dostanę metryczkę, podzielę się nią... albo i nie .

            Comment


            • Warka #90

              Dzisiaj opowiem Wam historię o Babci Kasi. Babcia Kasia była Mamą mojej Mamy, urodziła się na początku lutego 1927, zmarła kilka lat temu mając lat dziewięćdziesiąt. Ponieważ zbliżały się Jej urodziny, a i warka nr 90 była przede mną, postanowiłem że z tej okazji uwarzę jakieś piwo z myślą o Babci Kasi. Co prawda nie udało się wstrzelić z datą warzenia piwa w dokładną datę urodzin, ale to nic - jak to ma bodaj fidoangel w sygnaturce (chociaż już nie widzę tej sygnaturki) - browar to nie apteka. Dobra, do brzegu . W każdym razie Babcia Kasia znana była z tego, że zawsze nosiła sól ze sobą, bo wszystko dla Niej było za mało słone. Nie wiem, czy dotyczyło to również herbaty i czy dotyczyłoby również piwa, bo w sumie to nie przypominam sobie Jej pijącej piwo.

              Decyzja padła na gose, aczkolwiek gdy raz jedyny piliśmy to piwo z Żoną, po dwóch łykach (jednym Żony i jednym moim) piwo poleciało do zlewu. Stwierdziliśmy jednak, że będziemy twardzi, a jeśli nam nie posmakuje - to na pewno przypadnie do gustu komuś z odbiorców naszych piw, a trzeba Wam wiedzieć, że można ich liczyć w setkach dziesiątkach parach. Zaopatrzony w sakiewkę z monetami udałem się do Opola na Firmową 10 (dawniej Obrońców Stalingradu czyli Katowic 66), rzuciłem sakiewkę na blat... No dobra, tak naprawdę złożyłem zamówienie przez internat (internet?) na zestaw Gose - o ten, tutaj. Od razu wiedziałem, że nie będę robił całej warki, tylko pół - napadłem więc na kibica Legii niosącego swojej dziewczynie (której nigdy nie miał) koszyczek, a w nim dwie pulpy wiśniowe - i z okrzykiem "pulpecie - pulpę, bo cię!" odebrałem mu koszyczek, a jego zawartość postanowiłem wykorzystać w połowie warki. Czas na szczegóły, które wcale nie będą szczegółami, bo jako że jest to autorska receptura, nie wiem czy mogę ją tutaj zdradzać - ale to, co jest ogólnie dostępne - czyli skład słodu i chmieli - przedstawiam poniżej. Wartości dotyczą całej standardowej warki.

              Skład - słód pilzneński 1.5 kg, pszeniczny 1.7 kg, zakwaszający 0.8 kg, płatki owsiane 0.4 kg.

              Warzenie - 29-30.01.2021 - zacieranie, brak próby jodowej, wygrzew, filtracja i takie tam. Proces był cholernie czasochłonny ("filtracja tego piwa nie jest bajką") - dość powiedzieć, że wyszarpaną tymi palcyma brzeczkę gotowałem dopiero następnego dnia na trzy gary.

              Chmiel:
              10g Sybilla PL 2017 granulat 6.2% - 0'
              3g Sybilla PL 2017 granulat 6.2% - 30'
              10g Lubelski PL 2019 granulat 3.7% - 30'

              Do gose-garów poszedł jeszcze mech irlandzki, jak również kolendra oraz - to chyba nie zdziwi nikogo - sól.

              Mamy więc dwie warki:
              #90a - Kwas Babci Kasi (takie gose bez soli, ale za to z wiśniową pulpą)
              #90b - Babcia Kasia ma sól zawsze ze sobą (takie uczciwe gose, jak instrukcja kazała)
              - obie zaszczepione drożdżami SafAle S-33.

              #90a - po gotowaniu 13 litrów brzeczki, dolewka wody do 14.5 litra, wrzut pulpy (1.95 kg), co zaskutkowało 16.2l brzeczki o ekstrakcie 11.15º. Fermentacja w kuchni w ok. 20ºC, przelane na cichą 11.02 przy 3.33º (4.29% alko). Zabutelkowane 18.02 z dodatkiem litra syropu, cukier 2.0, do tego 23ml kwasu mlekowego - końcowo 5*1l, 20*0.5l, 1*0.33l. Bardzo dobre, nie jakoś przesadnie kwaśne, co też cieszy.

              #90b - po gotowaniu 9 litrów brzeczki, mocą daną samemu sobie dolałem pół litra wody i wyszedł mi ekstrakt 11.15º, czyli tyle samo (no, chyba że zmierzyłem refraktometrem tylko jedną warkę i na rympał przepisałem dane do drugiej - żartuję oczywiście). Fermentacja w garażu w ok. 13ºC, 10.02 powrót z garażu, przelane na cichą dzień później przy 5.0º (3.42% alko), zabutelkowane przy tym samym ekstrakcie 18.02 - pół litra syropu, cukier 3.0 i 15 ml kwasu mlekowego. Końcowo 9.5 litra - 9*0.5l, 11*0.45l. Świetne piwo, sól wyczuwalna gdzieś na samym końcu, tak jakby piło się delikatną morską wodę; i o ile jestem wyczulony na kolendrę, to w ogóle jej nie czuję. Może to i lepiej.

              Comment


              • Co porabiacie w ten weekend?

                Click image for larger version

Name:	20210319_164405_resized.jpg
Views:	63
Size:	36,0 KB
ID:	2317069

                Comment


                • Warka #91 - ctrl + B
                  (wheat ipa, zestaw z CP)

                  Skład - Słód pilzneński 2 kg, pszeniczny 2 kg, wiedeński 0.4 kg, enzymatyczny 0.2 kg, płatki owsiane 0.4 kg, płatki pszenne błyskawiczne 0.15 kg;

                  Warzenie - 04-05.02.2021 w siedemnastu litrach wody: 69ºC - 90', negatywna jodowa, wygrzew 75.5ºC - 10'. Wysładzanie szesnastoma (a więc trzy litry więcej niż w przepisie) litrami wody, filtracja z 200g łuski ryżowej po 15', zawrotka trzech litrów i kolejne dziesięć minut czekania. Odebrane 27 litrów, gotowanie przez 60' szesnastu litrów, a następnego dnia jedenastu.

                  Chmiel:
                  50g Perle PL 2018 granulat 5.0% - 0'
                  10g Amarillo US 2019 granulat 8.4% - 40'
                  10g Mosaic US 2019 granulat 12.6% - 45'

                  Planowo trzy dni przed rozlewem 40g Amarillo US, 50g Citra US 2019 granulat 13.1% i 40g Mosaic US.

                  Piwo oczywiście jest powtórką z #81 (ctrl) - rzeźnik zażyczył sobie dziesięć butelek, a że rzeźnikowi się nie mówi "nie" - musiałem zrobić zakupy w CP (pozdro dla rzeźnika). Jako że piwo będzie pewnie stałym gościem w mojej komodzie w garażu, kupiłem dwa zestawy - a i z nazwą trafiłem tak, że wystarczy zmieniać końcową literkę .

                  Po gotowaniu 21.8 litra brzeczki, ale wiem już że różnica między tym, co gotowałem a tym, co uzyskałem jest pozorna - słód się nieźle rozszerza w wysokich temperaturach, więc to co brałem za potworne straty z gotowania, jest średnimi stratami z gotowania. Dobra, nieistotne . Brzeczka nastawna - 13.0º i tutaj nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń do przepisu, skoro zacierałem i wysładzałem w większej ilości wody.

                  Drożdże - FM13 Irlandzkie ciemności - zadane 05.02 po południu.

                  Cicha 14.02 przy 3.9º, chmiel 16.02, rozlew 19.02 przy 3.3º (5.29%) - cukier jak zwykle 1.9g na 500ml piwa w nieco ponad litrze syropu. Wyszło 21 litrów: 1*1.5L, 1*0.75L, 40*0.45L.

                  Premiera 26.02 - wyszło jak zawsze świetne - i już go nie ma. Ogólnie ruch w konsumpcji jest na tyle duży, że puste butelki wylewają mi się drzwiami i oknami - jedyne dwie warki, które leżą na dzielni w piwnicy to #84 (delete) i #88 (Maryśka w Afryce). Niby pandemia - ale tu wpadnie jeden sąsiad, tu wpadnie drugi, tu rodzina z tragarzami akurat przejeżdżała obok. To zabawne, ale nie nadążam - dość napisać, że w minionym tygodniu w środę rozlewałem mini-warkę, w czwartek warzyłem, w piątek rozlewałem kolejną mini-warkę, w sobotę warzyłem, a w niedzielę butelkowałem kolejną. Dzisiaj powinienem przelać na cichą jeszcze inną, ale chyba jestem zmęczony ... no dooobra, przeleję - ale po południu. Czasami odnoszę wrażenie, że tylko ja tu stoję przy garach .

                  Comment


                  • Na darmowe piwko zawsze się chętni znajdą. Już dawno porzuciłem taki sponsoring. Czasami poczęstuję kogoś czymś o czym nie miał pojęcia, stoucik czy angielski brown jest wystarczającym wstrząsem dla większości
                    "nie zostanę onanistką bo jestem anarchistką" :)

                    Widziałem u Dori i Kopyra i też tak myślę: Browar to nie apteka :))

                    Poszukujesz wiedzy na temat browarnictwa amatorskiego?
                    Przeczytaj >>>>FAQ<<<<
                    Sprawdź >>>Przewodnik<<<

                    Comment


                    • Rzeźnik się zrewanżował zapisaniem mnie na listę VIPów i 10% rabatem na zawsze; a sąsiedzi... to właściwie nie sąsiedzi, a Przyjaciele - więc wszystko zostaje w rodzinie .

                      Comment


                      • Twój Gałęziomat jest przepełniony. Gałęzie są czasowo magazynowane w gałęziomacie nr gałąź_gałąź_gałąź do dwudziestego siódmego gałęziopada. Po tym terminie dostarczamy je byle gdzie, ole!

                        Click image for larger version

Name:	20210325_152643.jpg
Views:	42
Size:	8,6 KB
ID:	2317242

                        Comment


                        • Warka #92 - Ósma żona usmażona
                          (modern bitter, zestaw z CP)

                          Skład - Słód pilzneński 2.25 kg, wiedeński 1.55 kg, Carapils 0.35 kg;

                          Warzenie - 12.02.2021 w trzynastu litrach wody: 52ºC - 10', 64ºC - 30', 72ºC - 30'. Próby jodowej nie chciało mi się robić, wygrzew 75.5ºC - 5'. Wysładzanie piętnastoma litrami wody, zawrotka dwóch i pół litra brzeczki, a z kolejnego pół litra zrobiłem starter pół na pół z wodą (z tego co kojarzę, miałem drożdże już po terminie). Odebrane 24 litry, gotowanie przez 60'.

                          Chmiel:
                          30g Marynka PL 2019 granulat 8.0% - 0'
                          20g Cascade US 2018 granulat 5.8% - 30'
                          30g Cascade US 2018 granulat 5.8% - 55'
                          30g Citra US 2019 granulat 13.1% - 60'

                          Drożdże - FM42 Stare Nadreńskie - zadane dzień później ze startera przy 12.11º.

                          Cicha - 23.02, rozlew 28.02 przy ekstrakcie 3.7º (4.63% alko). Tradycyjnie litr syropu z cukrem 1.9; końcowo 20.9 litra - 8*1L, 1*0.7L, 23*0.5L, 1*0.33L. Bardzo dobre i... już go niemal nie ma.

                          Comment


                          • Warka #93 - Wytrzyj zlew
                            (Jasne Pełne - Světlý Ležák, zestaw z CP; oczywiście robiony na drożdżach górnoreglowych... górnopłukowych... górnozaworowych... - czy jak się to tam zwie, nie wiem, nie znam się. Mało tego, nie zacierałem dekokcyjnie - bo mi się nie chciało. Wybaczacie? Pewnie że wybaczacie.)

                            Skład - Słód pilzneński 3.75 kg, wiedeński 0.2 kg;

                            Warzenie - 19.02.2021 - woda 12 litrów (3.0:1); 65ºC - 40', 72ºC - 20', próba jodo... eeee, nie chciało mi się. Wygrzew 75.5ºC - 5'. Wysładzanie 16 litrami wody, filtracja - 21', zawrotka dwóch pierwszych litrów i kolejne 17 minut. Odebrane 24.8 litra, gotowanie przez 90' na dwa gary (17.3+7.5 litra).

                            Chmiel:
                            25g Saaz CZ 2018 granulat 2.95% - do pierwszych kilku litrów filtratu
                            25g Saaz CZ 2018 granulat 2.95% - 0'
                            25g Saaz CZ 2018 granulat 2.95% - 45'
                            50g Saaz Late CZ 2019 granulat 3.54% - 80'

                            Chłodzenie przez noc, po gotowaniu 18.5 litra brzeczki o ekstrakcie 9.9º (nie szkodzi, może być lżejsze). Teoretycznie IBU 30, EBC 7.

                            Drożdże - FM13 Irlandzkie Ciemności (gęstwa z #91) zadane dzień później.

                            Przelane na cichą 03.02 przy 5.4º (łot???), zabutelkowane 08.03 przy 5.1º (tak, tak! - końcowe alko 2.67%), z syropem (litr, cukier 1.9) 18.5 litra - 1*1.5l, 1*1l, 28*0.5l, 4*0.45l. Bardzo dobre, kilka butelek jeszcze zostało.

                            ----------
                            #88 (Maryśka w Afryce) - kilka(naście) butelek zjechało z dzielni - piwo jest dość mocno ziemisto-siankowe. I chociaż takie miało być, to mi na razie nie smakuje, na szczęście Żonie - tak. Sąsiedzi jeszcze nie mieli okazji się wypowiedzieć .

                            Comment


                            • Warka #94 - Młóto w butach
                              (Sour Session DePA)

                              Skład - Pale Ale Maris Otter Extra 3-4 EBC Crisp 2 kg, Viking Malt Dekstrynowy 10-16 EBC 0.6 kg, Viking Malt Pszeniczny 3.5-6.5 EBC 0.5 kg;

                              Warzenie - 25.02.2021 - woda 9.3 litra (3:1); 62ºC - 20', 72ºC - 40', negatywna próba jodowa. Wygrzew 75.5ºC - 5'. Wysładzanie 19.4 litra wody, filtracja - 21', zawrotka trzech pierwszych litrów i kolejne 25 minut oczekiwania. Odebrane 25.8 litra, gotowanie przez 60' na trzy gary (16.1+8.5+1.2 litra).

                              Chmiel:
                              15g Mandarina Bavaria DE 2019 granulat 7.7% - 30'.

                              Chłodzenie przez noc, po gotowaniu 21.5 litra brzeczki o ekstrakcie 8.9º, dolałem więc litr wody do 22.5l brzeczki o ekstrakcie 8.1º. Teoretycznie IBU 11, SRM 2.5.

                              I tu zaczyna się zabawa, czyli podział na dwie warki po 11.25l:
                              #94J - Jeżynowe młóto w butach - po dodaniu kilograma jeżynowej pulpy, ekstrakt wzrasta nam do niebotycznej (wydawałoby się) wartości 8.85º.
                              #94M - Mandarynkowe młóto w butach - po dodaniu kilograma pulpy z mandarynki, ekstrakt przekracza wszelkie granice rozsądku i wynosi aż 9.23º - refraktometr wariuje, ziemia paruje, asfalt się zwija, a rzepak rośnie w oczach (czy jakoś tak).

                              Drożdże - Lallemand WildBrew™ Philly Sour 11g - po saszetce do każdej warki, zadane 26.02.

                              #94J - przelane na cichą 16 marca przy ekstrakcie 1.8º, zabutelkowane dzień później (nie mierzyłem już cukru, końcowe alko 3.83%) z 600 ml syropu (cukier jak zawsze - kto czyta, ten wie) - końcowo 12 litrów: 7*1l, 5*0.75l, 2*0.5l. Po nagazowaniu zjazd na dzielnię do lata, zostawiłem tylko jedną butelkę, którą już zdegustowaliśmy - ogólnie muszę pochwalić te drożdże, aczkolwiek piwa, które powstają, są ciut za kwaśne. Ale nie szkodzi.

                              #94M - przelane na cichą 16 marca przy ekstrakcie 1.6º, dochmielone Mandaryną Bavarią w zawrotnej ilości 35 gramów. Zabutelkowane 19 marca przy tym samym ekstrakcie, syrop 600 ml, cukier jak zawsze. Końcowo 12.3 litra - 1*1l, 2*0.75l, 19*0.5l. Podzieliło los jeżynowego młóta - z tą różnicą że jeszcze go nie próbowaliśmy.

                              Comment


                              • I foteczki, dla potomności.

                                .Click image for larger version

Name:	20210317_141559_resized.jpg
Views:	15
Size:	24,6 KB
ID:	2317449Click image for larger version

Name:	20210319_151430_resized.jpg
Views:	15
Size:	24,9 KB
ID:	2317450

                                Comment

                                Working...
                                X