Na stronie podają, że to New England IPA
Seria związana z 360 letnią tradycją browaru (1665/2025 Anniversary edition)
4,9% alk.
32 IBU
Chmiele: Motueka, Citra, Cascade, Herkules, Amarillo, Nelson Sauvin (ten ostatni szczególnie wyszczególniony, ale nie wiem czy może nim chmielili na zimno, jest tylko napisy dry hopped)
Aromat - chmielowy, są cytrusy, agrest, może winogona (ten Nelson jest moim zdaniem wyczuwalny), potem ciut ziołowo
Piana - wysoka, trwała, z dłuższym kożuszkiem
Barwa - mocno zamglona złoto-pomarańczowa
Wysycenie - wyraźniejsze, musujące
Smak - sporo chmielu, zaczyna się nieco kwaskowymi cytrusami i agrestem, potem tony melona i na końcu kwaskowe białe winogrona. Raczej neutralny słód daje trochę ciała. Umiarkowanie długa goryczki (ziołowej i leciutko cytrusowo-pestkowej ) jest średnio intensywna, ciut drożdży. Nelson rzeczywiście dominuje.
Treściwość - całkiem solidna pełnia
Jakoś do tej pory produkty tego browaru niezbyt mnie nie przekonywały, a tu niespodzianka. Przyjemne piwo z rozbudowanymi chmielowymi niuansami. Rześkie i dobrze pijalne (bardziej na lat). Fajne piwko, miłe zaskoczenie.
Seria związana z 360 letnią tradycją browaru (1665/2025 Anniversary edition)
4,9% alk.
32 IBU
Chmiele: Motueka, Citra, Cascade, Herkules, Amarillo, Nelson Sauvin (ten ostatni szczególnie wyszczególniony, ale nie wiem czy może nim chmielili na zimno, jest tylko napisy dry hopped)
Aromat - chmielowy, są cytrusy, agrest, może winogona (ten Nelson jest moim zdaniem wyczuwalny), potem ciut ziołowo
Piana - wysoka, trwała, z dłuższym kożuszkiem
Barwa - mocno zamglona złoto-pomarańczowa
Wysycenie - wyraźniejsze, musujące
Smak - sporo chmielu, zaczyna się nieco kwaskowymi cytrusami i agrestem, potem tony melona i na końcu kwaskowe białe winogrona. Raczej neutralny słód daje trochę ciała. Umiarkowanie długa goryczki (ziołowej i leciutko cytrusowo-pestkowej ) jest średnio intensywna, ciut drożdży. Nelson rzeczywiście dominuje.
Treściwość - całkiem solidna pełnia
Jakoś do tej pory produkty tego browaru niezbyt mnie nie przekonywały, a tu niespodzianka. Przyjemne piwo z rozbudowanymi chmielowymi niuansami. Rześkie i dobrze pijalne (bardziej na lat). Fajne piwko, miłe zaskoczenie.

Ten rzemieślnik z Moraw Południowych mocno się chyba rozwinął od tamtych czasów i jeśli chodzi o warzenie to ilość uwarzonych gatunków robi wrażenie. Dostępność też się poprawiła (kupiłem poza Morawami).
...