Etykieta oszczędna, skromna ,zawartość alkoholu 8 procent, ekstrakt 18. Piana drobna, lekka, nietrwała, delikatne krążki oblepiły jednak ścianki szklanicy. Smakowo fajerwerków nie ma - dominują słody i wyraźnie wyczuwalny alkohol, zarówno w smaku jak i w zapachu. Zakupione za coś koło 6 złotych - stosunek cena/jakość mocno przeciętna.
Meinel-Bräu, Doppelbock Hell
Collapse
X
-
Piwo o bursztynowej barwie, wydaje mi się nieco za jasne, jak na doppelbocka. Niezła piana, kremowa, drobna, całkiem trwała.
Piwo pachnie słodowo i alkoholowo, ale jest także nuta chlebowa. W smaku nieco bardziej koźlakowe, obok słodu pojawiają się słabe nuty winne, po ogrzaniu także alkoholowe, ale - jak na woltaż - delikatne.
Gaz całkiem spory, choć delikatny. Butelka NRW, kapsel "regionalno-bawarski", etykieta metalizowana w kolorze miedzianym, na niej srebrne dwa kozły, dość prymitywna...
Piwo nieco mało "rogate", ale bodzie... . Z Zofmaru . -
"You can't be a real country unless you have a beer and an airline - it helps if you have some kind of a football team, or some nuclear weapons, but at the very least you need a beer."
(Frank Zappa)
"It is not from the benevolence of the butcher, the brewer, or the baker that we expect our dinner, but from their regard to their own interest. We address ourselves, not to their humanity but to their self-love" (Adam Smith)Comment
-
Ech, ja już widać tak mam, że ani ja tym kozom, ani te kozy mnie nie dogodzą (zarówno blondynki - jak tutaj, jak i brunetki) .
Kończąc off-top'a, fakt, to jasny koziołek, ale przy dość poważnych parametrach oczekiwałem równie poważnej barwy, jak np. w BKD...Comment
-
No nie wiem. Po dzisiejszych twoich wpisach mam wrażenie, że sobie trochę tymi kozami dogadzasz"You can't be a real country unless you have a beer and an airline - it helps if you have some kind of a football team, or some nuclear weapons, but at the very least you need a beer."
(Frank Zappa)
"It is not from the benevolence of the butcher, the brewer, or the baker that we expect our dinner, but from their regard to their own interest. We address ourselves, not to their humanity but to their self-love" (Adam Smith)Comment
-
Meinel-Bräu, Doppelbock Hell
Na wstępie zaznaczę, że pomimo wizyty na stronie browaru nie jestem pewien, czy w tytule wątku podałem odpowiednią nazwę. Ewentualne poprawki mile widziane.
A teraz do rzeczy. Jest to kolejny jasny koźlak w mojej karierze i znowu nie jestem pod wrażeniem. Piwo jest dość ciężkie w odbiorze i nie ma jednej dominującej nuty, która by zachęcała do większych łyków. Niby jest słód i kwiatowość, ale całość podchodzi mi raczej pod zwykłe jasne mocne. Może Jabłonowo powinno zainteresować się tym gatunkiem?
Raczej nie polecam, ale mogę nie być obiektywny, bo ciemne koźlaki jakoś bardziej do mnie przemawiają.Comment
-
Comment
-
Ostatnio zauroczony piwami z Hof, bez namysłu sięgnąłem po kolejną ich ofertę.
Zakup w krakowskiej Strefie Piwa za 6,5 zł.
Kolor złoto pomarańczowy.
Piana skromna, szybko opada, po 10 minutach pozostawia jedynie obrączkę dla przyzwoitości.
Zapach... w zasadzie niemal brak. Dopiero po dużym ociepleniu szklanki pojawiły się aromaty słodowe i sherry.
Smak wybitnie słodowy, lekko słodki i sklejający, po pewnym czasie jakby winny (nie alkoholowy).
Wysycenie ok.
Mało pijam podwójnych kozłów więc nie mam punktu odniesienia ale ten mi niezbyt smakował.
Zgadzam się z Żą, że jest to jakby zwykły bardzo mocny lager. Choć na tle polskich mocnych Meinel to dzieło (bo nie arcydzieło).Comment
-
Kolor - złoty, klarowny.
Piana - beżowa, średnio obfita, niezbyt trwała.
Zapach - mało intesnywny, słodowy z kwiatowo-miodową nutą.
Smak - słodowy, lekko słodkawy, cały czas mi się ten delikatny miód gdzieś przewija, do tego średnio intensywna ale niezbyt przyjemna goryczka. Alkohol lekko wyczuwalny w smaku, rozgrzewa. Całość średnio treściwa.
Wysycenie - średnie.
Opakowanie - na zdjęciu poniżej, to sreberko było na kapslu.
Kupione za 7,90zł w stołecznej "Joli".
Nic specjalnego, przychylę się do opinii przedpiszców, że smakuje jak mocny lager. W pewnym momencie skojarzyło mi się z... Miodowym Mocnym z JabłonowaNie mam problemu z alkoholem. Mam problem z pieniędzmi na alkohol.Comment
-
Czy to nie jest przypadkiem to samo piwo: http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=86279?
zapomniałem o zdjęciu:Last edited by Tapir; 2010-11-28, 23:47.Nie mam problemu z alkoholem. Mam problem z pieniędzmi na alkohol.Comment
-
Kupione w Zofmarze za 5,50 zł.
Kolor: Głębokie złoto, dość jasne jak na domniemany ekstrakt.
Piana: Niezbyt wysoka i opada błyskawicznie niemal do zera.
Zapach: Silny, ale niezbyt przyjemny. Taki jakiś słodowo-piwniczny, z lekkimi kwiatkami. Po prostu jak w jaśniemocnych mózgotrzepach. Po lekkim ogrzaniu pojawia się na szczęście świetna biszkoptowa nuta i jakby lekkie toffi.
Smak: Gęste i treściwe, z lekkimi nutami orzechowo-owocowymi, wyraźną goryczką i wyczuwalnym alkoholem, który nie przeszkadza, a bardzo dobrze uzupełnia słodowość. Niestety w finiszu ta goryczka robi się trochę drażniąca.
Opakowanie: Jak na zdjęciu Tapira. Koziołki urokliwe, ale kolorystyka etykiety trochę nieczytelna. Kapsel "Bayerisches Bier", sreberka nie było
Uwagi: Jasne kozły to zdecydowanie nie moja ulubiona kategoria, ale ten nie jest taki zły. Po pierwszym niuchu miałem kiepskie przeczucia, ale smak był na szczęscie lepszy i dalej już było dość przyjemnie.Comment
Comment