Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Zmarli...

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #16
    Słucham dość regularnie, ale jakoś nie wpadło mi w ucho. "Na gorąco" puszczali dość obszerne fragmenty, a teraz jakoś ucichło.

    Comment


    • #17
      Jutro (1 kwietnia) od 15 wspomnieniowy program poprowadzi Janek Chojnacki.
      Może coś powiedzą kiedy odtworzą ostatnią audycję Kosy.
      „Amatorom konopi indyjskich należy się przypomnienie, że naczelną zasadą rządzącą chemią mózgu jest zasada równowagi.
      Nie można bezkarnie zmieniać składu tej biochemicznej zupy, a przynajmniej nie można tego robić na dłuższą metę...”
      Dr hab. med. Przemysław Bieńkowski

      Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!

      Comment


      • #18
        Szkoda Kosy... To jeden z tych redaktorów, którzy na prawdę wiedzieli o czym mówią (w sensie muzyki, bo jego nieposkładane wypowiedzi przeszły już do legendy). Pozostało już tylko kilku, oby jak najdłużej - Piotr Kaczkowski (jutro w Trójce świętują jego 45-lecie pracy), Wojciech Mann, Jan Chojnacki, Grzegorz Wasowski i paru innych. To dziennikarze muzyczni z prawdziwego zdarzenia, nie żaden "chłam" wypromowany przez komercyjne stacje. Wypijmy za Kosę, szacunek dla niego.

        Comment


        • #19
          Audycje Kosińskiego zacząłem słuchać z 25 lat temu (ach jak ten czas leci!). Od kilkunastu lat zaniedbałem jego audycje, i teraz taka wiadomość!!! Taka szkoda, cześc jego pamięci

          Comment


          • #20
            Zmarł Richard Wright

            Wczoraj w wieku 65 lat zmarł Richard Wright - współzałożyciel kamandy Pinka Floyda...
            bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
            Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
            Rock, Honor, Ojczyzna

            Comment


            • #21
              Wczesny okres (zwłaszcza A Sacryful Of Secrets), część Meddle (z genialnym One Of Thise Days), Wish You Were Here i absolutnie genialny, mniej ceniony, Animals to dla mnie ścisła czołówka tego co najlepsze w muzyce. Cała reszta też genialna. Właściwie jeden z nielicznych zespołów z tak olbrzymim dorobkiem, który nie miał wpadek. Na żywo widziałem ich koncert w Pradze. Tak jak na płytach, mistrzostwo. Wright może nie grał pierwszych skrzypiec, ale z pewnością miał duży wpływ na to co powstawało.
              Smutna ta informacja [']
              To lubię: Czarnków, Krajan, Amber, EDI, Fortuna, BOSS, Lwówek Śląski, Grybów, Jagiełło, Łódź, Browar Na Jurze, GAB, Kormoran, Gościszewo, Konstancin, Staropolski, Zodiak, Zamkowy, Ciechanów

              Comment


              • #22
                Swego czasu Flojdzi byli dla mnie numerem 1.
                Szkoda - Twoje zdrowie, Richard!
                Last edited by Seta; 16-09-2008, 11:43.
                Wszystkim zainteresowanych zapraszam do Gabinetu Medycyny Estetycznej w Warszawie. Ręczę za jakość usług. Info PW.

                Comment


                • #23
                  Chyba "A Saucerful of Secrets" i "One of These Days"
                  Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika MarcinKa Wyświetlenie odpowiedzi
                  Wczesny okres (zwłaszcza A Sacryful Of Secrets), część Meddle (z genialnym One Of Thise Days), Wish You Were Here i absolutnie genialny, mniej ceniony, Animals to dla mnie ścisła czołówka tego co najlepsze w muzyce.
                  Dla mnie też swego czasu to był nr1 (choc obecnie chyba bardziej doceniam King Crimson jeśli chodzi o takie klimaty). Zdecydowanie pierwsze płyty "The Piper At the Gates of Dawn" itp, natomiast "The Wall", kiedyś przez ze mnie strasznie męczony w liceum, obecnie wydaje się lekko pretensjonalny i przesycony megalomanią Rogera Watersa (no po prostu, zdominował płytę za bardzo ).
                  Tak dla referendum w sprawie usunięcia Ryszarda Grobelnego ze stanowiska prezydenta m. Poznania!

                  Comment


                  • #24
                    Zmarł Mitch Mitchell

                    W wieku 61 lat zmarł Mitch Mitchell - perkusista The Jimi Hendrix Experience, facet o mocnym, a zarazem finezyjnym uderzeniu...
                    Last edited by iron; 13-11-2008, 14:14.
                    bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
                    Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
                    Rock, Honor, Ojczyzna

                    Comment


                    • #25
                      Dobry był pałker z chłopaka...
                      na to wylata z bufetu dama
                      pierwś jej z biusthaltra wytryska
                      mówi że ze mnie jest kawał chama
                      i grabe w oko mnie wciska

                      Comment


                      • #26
                        Własnie od wczoraj słuchałem sobie Jimi Hendrix BBC Sessions i po raz kolejny podziwiałem sekcję rytmiczną....

                        Dobrze chłop napędzał tyły.
                        MM961
                        4:-)

                        Comment


                        • #27
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika żąleną Wyświetlenie odpowiedzi
                          Dobry był pałker z chłopaka...
                          Chyba herbatnik.

                          Comment


                          • #28
                            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika iron Wyświetlenie odpowiedzi
                            W wieku 61 lat zmarł Mitch Mitchell - perkusista The Jimi Hendrix Experience, facet o mocnym, a zarazem finezyjnym uderzeniu...
                            Niestety ten rok jest wyjątkowo tragiczny, tak wielu cennych ludzi odeszło z tego świata, w większości w średnim wieku. Na froncie osobistym też tragedia, we wrześniu zmarł 25 letni syn mojej dziewczyny......łzy same lecą po twarzy !!! Takie okrutne życie.
                            pozd
                            Last edited by petrus33; 15-11-2008, 03:16.

                            Comment


                            • #29
                              Zmarł Grzegorz "Bolec" Borek

                              Za Onetem:
                              "Grzegorz "Bolec" Borek nie żyje. Artysta hiphopowy zmarł tragicznie w Krakowie, w wieku 38 lat. Wiadomość potwierdziła rodzina zmarłego. Dokładna przyczyna śmierci nie jest znana.
                              "Bolec" uznawany był za pioniera polskiego hip-hopu. Karierę artystyczną zaczynał jako perkusista w Homo Twist, kolejna była formacja Dynamind. Jego pierwsza solowa płyta "Żeby było miło" wydana pod pseudonimem "Bolec" uznawana jest za jedną z pierwszych płyt hiphopowych w Polsce. Ostatnim muzycznym projektem w jakim wziął udział był krążek Tewu z listopada 2008 roku - "Bolec" pojawił się gościnnie w kawałku "Agresja 2".

                              Artystyczna działalność "Bolca" nie ograniczała się tylko do muzyki – był on także aktorem. Wystąpił w filmach "Poniedziałek" i "Wtorek" obok Pawła Kukiza, "Chaos", czy też w serialach - "Pitbull", "Anioł Stróż", czy ostatnio "Sex FM". W 2008 roku był nominowany jako najlepszy aktor do nagrody w ramach festiwalu Jana Himilsbacha."

                              Może nie byłem fanem, ale szkoda chłopa - rola w "Poniedziałku" całkiem fajna...
                              bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
                              Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
                              Rock, Honor, Ojczyzna

                              Comment


                              • #30
                                No i już dwa lata minęły...

                                Kosa - we salute You
                                bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
                                Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
                                Rock, Honor, Ojczyzna

                                Comment

                                Working...
                                X