Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

O wyższości przypraw świeżo mielonych nad tymi z torebki

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #16
    becik, o gotowaniu to ty nie masz zielonego pojęcia.
    Milicki Browar Rynkowy
    Grupa STYRIAN

    (1+sqrt5)/2
    "Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
    "Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
    No Hops, no Glory :)

    Comment


    • #17
      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika jacer Wyświetlenie odpowiedzi
      becik, o gotowaniu to ty nie masz zielonego pojęcia.
      Ja nie jestem mistrzem kuchni w przeciwieństwie do Ciebie, zjem to co mi naszykują, a zazwyczaj są to przepyszne rzeczy i wiem, że w większości pieprz nie był świeżo ścierany.
      Natomiast gratuluję kulinarnej zdolności odróżnienia pieprzu z torebki od startych ziarenek, pewnie w tych knajpach, o których wspomniałeś kucharz stoi przy gościu i trze pieprz

      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika żąleną Wyświetlenie odpowiedzi
      Becik, kup w warzywniaku świeżą paprykę, zmiel ją lub zetrzyj i daj znać, jak wyszło i czy fajnie się tym sypie.
      No mówiłem, że wszyscy wpadają z jednej skrajności w drugą.
      A ja myślałem, że już ususzoną paprykę się ściera, skąd pomysł, żeby trzeć świeżą?
      Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

      Comment


      • #18
        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi
        Ja nie jestem mistrzem kuchni w przeciwieństwie do Ciebie, zjem to co mi naszykują, a zazwyczaj są to przepyszne rzeczy i wiem, że w większości pieprz nie był świeżo ścierany.
        Natomiast gratuluję kulinarnej zdolności odróżnienia pieprzu z torebki od startych ziarenek, pewnie w tych knajpach, o których wspomniałeś kucharz stoi przy gościu i trze pieprz
        A nie wpadło ci do głowy, że właścicieli znam osobiście i wiem od nich, że nie tolerują gotowych zemlonych przypraw, w których sa antyzbrylacze i środki antypleśniowe? Właścicielka Famy jest maniaczką dobrego jedzenia, które ostatnio sama robi dla gości a gdy przyjdzie wiosna zioła będą rosły w ogrodzie.

        Poza tym torebkowy pieprz jest zmielony na pył a gdy sam mielisz możesz ustawić grubość. Grubo mielony jest smaczniejszy.

        Co do papryki to pomiędzy torebkowym a takim kupionym na wagę w np. sklepie na Wita Stwosza we Wrocku różnica jest kolosalna, od koloru, zapachu poczynając. No i nasypany to pojemnika za jakiś czas się zbryli.

        Posiej sobie majeranek na działce, miętę, tymianek itd. Poczujesz różnicę. To tak jak różnica pomiędzy koncernowym piwem a domowym.
        Milicki Browar Rynkowy
        Grupa STYRIAN

        (1+sqrt5)/2
        "Nie ma (...) piwa, które smakowałoby wszystkim. Każdy browarnik, który próbuje takie przygotować, skazany jest na klęskę" - Michael Jackson
        "Dobrzy ludzie piją dobre piwa" - Hunter S. Thompson
        No Hops, no Glory :)

        Comment


        • #19
          Nie ma chyba poważnej restauracji bez młynka do pieprzu, bez żartów. Młynek oprócz tego, że daje lepsze aromaty , to jest wygodniejszy w użyciu, Nie ma co patrzeć na Gesslerową , która odstawia sponsorska szopkę z tymi torebkami.Jej restauracje nie są niczym istotnym i się nie liczą kulinarnie. to tylko wybryk medialny, nie kulinarny. Z celebrytów, jest taki Okrasa, ten to ma dopiero restaurację bijącą na głowe wszystkie te wynalazki franczyznowe i nie tylko Gesslerowej. Ona nawet nie zbliżyła się do jakiś nagród kulinarnych, a restauracja Okrasy jest w przedsionku Michelina i jest w nim wyrózniona.
          O Gesslerowej Michelin nawet nie wie pewnie , że ona istnieje. Zobaczcie jakiś program z Okrasą gdzie używa pieprz i spróbójcie zauważyć kiedy sypie pieprz z torebki. Nie zobaczycie tego
          Last edited by emes; 08-03-2013, 20:15.

          Comment


          • #20
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika jacer Wyświetlenie odpowiedzi
            Poza tym torebkowy pieprz jest zmielony na pył a gdy sam mielisz możesz ustawić grubość. Grubo mielony jest smaczniejszy.
            A to prawda, sam mam słoiczki z grubo mielonym pieprzem - kupionym. Pewnie takim są posypywane w knajpach, a goście myślą, że kucharz osobiście tarł pieprz do tej danej potrawy.
            Spojrzałem na opis torebek z przyprawami jakie mam w domu, nigdzie nie ma w składzie antyzbrylaczy czy środków antypleśniowych. Zapewne producenci kłamią jak wszyscy i ukrywają zawartą w produkcie chemię.
            Pewnie w pieprzu białowieskim zakupionym 2 lata temu od rolnika z Białowieży też jest cała tablica Mendelejewa. Duże opakowanie mam do dziś, a pachnie i smakuje przewybornie.

            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika jacer Wyświetlenie odpowiedzi
            Posiej sobie majeranek na działce, miętę, tymianek itd. Poczujesz różnicę. To tak jak różnica pomiędzy koncernowym piwem a domowym.
            Świeżą miętę, bazylię, oregano, tymianek spożywam świeże bardzo często ale pieprz tylko ze słoiczka już zmielony (zazwyczaj grubo) lub w całych kuleczkach.
            Różnica pomiędzy piwami koncernowymi i domowymi była już wielokrotnie wałkowana. Nigdy koncernowe mi nie zaszkodziło, po domowym już nie raz musiałem korzystać z wc. Koncernowe zawsze wypiję z większym bądź mniejszym smakiem, parę domowych zasiliło już zlew bo były niewypijalne
            Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

            Comment


            • #21
              Ta rozmowa przypomina mi traumatyczne przeżycie moje, JAQBY i Antosia:
              Siedzimy sobie oprawiając grzyby zebrane w lesie (a może to już było po i tylko piwo piliśmy) i rozprawiamy o kulinariach - bo cała nasza trójka lubi pichcić. Wzbijamy się na wyżyny opisów sztuki kulinarnej i osiąganych doznań smakowych już tak z godzinę albo i dwie - i nagle wpada kumpel Antosia i sprowadza nas na ziemię tekstem:

              Tak, tak, a najlepsze to są pieczarki w wegetą z mikrofalówki

              www.warsztatpiwowarski.pl
              www.festiwaldobregopiwa.pl

              www.wrowar.com.pl



              Comment


              • #22
                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika becik Wyświetlenie odpowiedzi
                Panowie, popadacie z jednej skrajności w drugą, jesli mi znajdziecie knajpę gdzie do każdej potrawy przyprawy są świeżo mielone (pieprz, gałka, papryka ostra, słodka, szafran, oregano, kmin etc) to gratuluję. Adresy proszę.
                Przyprawy ze świeżo otwartych torebek nie są zwietrzałe.
                Zapraszamy do Piwnicy Zamkowej.Zawsze używamy świeżych ziół.Przyprawy mielimy lub trzemy przed samym podaniem.To nie jest żaden problem w dzisiejszych czasach.Papryczki ostre też mamy świeże i suszone przez nas,rozdrabniane w możdzierzu w razie potrzeby.Dla chcącego nic trudnego.
                pozdrawiam Krzysztof

                Comment


                • #23
                  Brawo Piwnico. Szanujący się lokal, nie będącym tanim barem powinien tak robić. Oczywiście łatwiej jest dać Kucharek czy Vegetę a i większość klientów tego nie zauważy. Ale albo się szanujemy albo nie.
                  "Nie myśl o tym, że wszystko się kończy. Myśl, że wszystko się dopiero zaczyna. To, co powinno być życiem: spokój, wolność i cisza" M. Hłasko, "Ósmy dzień tygodnia"

                  Comment


                  • #24
                    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika VanPurRz Wyświetlenie odpowiedzi
                    Brawo Piwnico. Szanujący się lokal, nie będącym tanim barem powinien tak robić. Oczywiście łatwiej jest dać Kucharek czy Vegetę a i większość klientów tego nie zauważy. Ale albo się szanujemy albo nie.
                    też tak robię pietruszkę, selera koperek itp też sama suszę. co prawda nie prowadzę restauracji a jedynie na własny zimowy użytek, jednak takie naturalne i prawdziwe przyprawy mają całkiem inny smak

                    Comment


                    • #25
                      zgadzam się, dlatego na oknie w kuchni zamiast kwiatków mam zioła w doniczce.

                      Comment

                      Working...
                      X