Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

potrawy godne śmiechu

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • #16
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika djot
    A swoja drogą gulasz sojowy z grzybkami i wędzonym boczuniem - niebo w gębie.
    Tia, i to oczywiście zasługa soi
    www.warsztatpiwowarski.pl
    www.festiwaldobregopiwa.pl

    www.wrowar.com.pl



    Comment


    • #17
      Ja po prostu jakoś nie widzę sensu, "flaczków wegetariańskich". Żeby tam choć było napisane... bo ja wiem: Potrawa wegetariańska a'la flaczki, albo coś w tym stylu.
      Ale tam wielkimi literami stało FLACZKI i dużo mniejszymi WEGETARIAŃSKIE. Mało brakowało, a bym kupił. Bo niestety sam flaczków przyrządzać nie potrafię i w tym wypadku korzystam z gotowców.
      Browar Hajduki.
      adam16@browar.biz
      Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!

      Krasnoludki są na świecie, a w każdym razie w Chorzowie ;) a dowodem jest to, iż do domowego piwa siusiają :D - mam KWASIŻURA :D

      Comment


      • #18
        Mnie to bardzo śmieszy jak kuchnia wegetariańska zapożycza sobie nazwy typowych dań czy konkretnych wyrobów mięsnych. Sama genealogia takich nazw zawsze była związana z mięsem, a tu się okazuje, są takie kwiatki jak gulasz bezmięsny Jeśli ktoś nie ma zaćmy ideologicznej na punkcie żywności , a lubi dobrą kuchnię, to raczej nigdy jako główną i przewodnią nie wybierze kuchnię wegetariańską, bo po prostu bardzo dużo jej brakuje do walorów smakowych kuchni mięsnej. Ale żeby do tego dojść, to po prostu trzeba podejść do tego bez żadnej ideologii, bo inaczej to nie ma co dyskutować. Niech każdy je to co lubi, dla niektórych ludzi z innych kultur przysmakiem jest placek z jakiś zbóż ala podpłomyk, robiony na ogniu, gdzie paliwem są wyschnięte odchody wielbłądów To też jadłem

        Comment


        • #19
          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika emes
          ... Jeśli ktoś nie ma zaćmy ideologicznej na punkcie żywności , a lubi dobrą kuchnię, to raczej nigdy jako główną i przewodnią nie wybierze kuchnię wegetariańską, bo po prostu bardzo dużo jej brakuje do walorów smakowych kuchni mięsnej. ...
          Nie zgodzę się że kuchni wegetariańskiej brakuje dużo do "walorów smakowych kuchni mięsnej". Jestem mięsożercą. Ale jadam, rzadko bo rzadko, potrawy wegetariańskie i nie narzekam na ubogość ich smaku. Tylko te wegetariańskie gotowce mi nie pasują.
          A jeśli ktoś twierdzi, że wegetariańskie jest mniej smakowite – szukajcie rzeczy z kuchni hinduskiej. Tam nic nie jest udawane. A za to jakie pyszne.
          Last edited by adam16; 27-01-2005, 15:09.
          Browar Hajduki.
          adam16@browar.biz
          Wspieraj swój Browar! Stań się Premium - Użytkownikiem!

          Krasnoludki są na świecie, a w każdym razie w Chorzowie ;) a dowodem jest to, iż do domowego piwa siusiają :D - mam KWASIŻURA :D

          Comment


          • #20
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika emes
            Sama genealogia takich nazw zawsze była związana z mięsem, a tu się okazuje, są takie kwiatki jak gulasz bezmięsny
            Jeśli ktoś nie ma zaćmy ideologicznej na punkcie żywności , a lubi dobrą kuchnię, to raczej nigdy jako główną i przewodnią nie wybierze kuchnię wegetariańską, bo po prostu bardzo dużo jej brakuje do walorów smakowych kuchni mięsnej.
            dla niektórych ludzi z innych kultur przysmakiem jest placek z jakiś zbóż ala podpłomyk, robiony na ogniu, gdzie paliwem są wyschnięte odchody wielbłądów To też jadłem
            1. skoro to mój temat, to FCJP: "etymologia (względnie: pochodzenie) takich nazw"
            2. zaćmy nie mam, jeść uwielbiam, jak mało kto i znam mnóstwo ciekawych smaków! jadłam mięso i nie uważam, że potrawom niemięsnym "BARDZO DUŻO brakuje" do mięsnych - jak można porównywać 2 odmienne smaki? kaszanka nie będzie nigdy smakować, jak ogórek! to tak, jakby chcieć porównywać, czy ładniejsza jest róża czy frezja...
            3. jadłeś wielokrotnie, czy jedynie spróbowałeś w czasie wycieczki do Egiptu? i co? takie złe było?
            Czesio śpiewa w środku, w Czesiu...

            Tłumaczę, przewodzę i wiecznie zabieram się za uporządkowanie kolekcji wafli i szkła.

            Comment


            • #21
              No cóż nie ma takiej potrawy bezmięsnej która mogłaby sie równać z polędwicą na śmietanie, gulaszem z knedlikami, nadziewaną kaczką, sznyclem wiedeńskim z sałatką ziemniaczaną, frankfurterk a z wiedeńskiej budki czy parówką w bułeczce na praskiej ulicy. Po prostu nie ma i żadna próba obrony potrwa bezmięsnych - choćby i były smaczne to po prostu nie. Oczywiście, że można porównywać, tak jak można bezsmak piw z dużych browarów ze smakiem piw z małych. Te pierwsze da się wypić i mogą nawet komuś smakować ale gdzie im tam do piw z dobrych małych browarów.

              Ideologicznie zgadzam się z wegeterianami ale gdybym miał się pozbawić smaku potraw mięsnych to utraciłbym to co jest jednym z ważniejszych rzeczy w życiu - SMAKU.

              A nazwy gulasz bezmięsny czy wegetariański hamburger albo kiełbasa sojowa - wybaczcie mi ale biorąc pod uwagę ich ETYMOLOGIĘ (niech i tak będzie choć nie uważam aby użycie genealogii w tym przypadku było jakimś strasznym błędem) są niemądre.
              To inaczej miało być, przyjaciele,
              To nie o to walczyliśmy, burząc mur,
              Nie ma pracy, nie ma chleba, próżny trud!
              Czy naprawdę aż tak wiele chcemy?
              Chleba i pracy chcemy! Pracy i chleba!

              Rządzący światem samowładnie
              Królowie banków, fabryk, hut
              Tym mocni są, że każdy kradnie
              Bogactwa, które stwarza lud.

              Comment


              • #22
                Genealogia to przecież "I rz. ż IIb, blm ‘pochodzenie, początek czegoś" więc jakie FCJP ?

                Comment


                • #23
                  Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Małażonka
                  ...I pal licho, jeśli ktoś nie je mięsa ideologicznie (lubi, ale nie je) - wtedy rozumiem takie posunięcia...

                  To tak jakby być seksualnym sadystą który ideologicznie nie lubi przemocy i wyżywać się na gumowej lalce.
                  Last edited by peter_1000; 27-01-2005, 15:42.
                  Przemyski Browar Forteczny oraz wędzarnia

                  Comment


                  • #24
                    czyżby początek nagonki?
                    1. pochodzenie słowa/nazwy to "etymologia"
                    2. jestem wegetarianką od dosyć dawna i jakoś żyję, i mam mnóstwo wrażeń smakowych (pomijając większość czasu w Wawie)
                    3. jeżeli ktoś uważnie się wczytuje w tematy, zauważy, że wszelkiego rodzaju potraw knajpianych, które mają w nazwie "wegetariański", unikam, jak ognia (poza pizzą) - są zazwyczaj jedynie doprawione solą i koniec.
                    4. z całej soi, to jem tylko kiełki, bo kotlety sojowe, to to samo, co kotlety wegetariańskie (patrz punkt 3)
                    5. w każdej, ale to KAŻDEJ, kuchni: jeżeli ktoś nie potrafi gotować/przygotowywać posiłków, zawsze można znaleźć jakieś obrzydlistwa i jakieś rarytasy
                    6. a jeżeli uważacie, że np. czosnek, curry, pili-pili czy tysiące ziół nie są w stanie zapewnić Wam żadnych wrażeń smakowych, to cóż... no bo wychodzi, że jecie jedynie mięso nieprzyprawione, bądź też, że do potraw mięsnych i bezmięsnych istnieją inne typy przypraw
                    i
                    7. mówcie, co chcecie, ale dla mnie niewiele smaków może się równać z truskawką zerwaną prosto z krzaka, którą pałaszuję stojąc w ogrodzie w piżamie w słoneczny lipcowy poranek
                    Czesio śpiewa w środku, w Czesiu...

                    Tłumaczę, przewodzę i wiecznie zabieram się za uporządkowanie kolekcji wafli i szkła.

                    Comment


                    • #25
                      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika cyborg_marcel
                      ... a jeżeli uważacie, że np. czosnek, curry, pili-pili czy tysiące ziół nie są w stanie zapewnić Wam żadnych wrażeń smakowych, to cóż... no bo wychodzi, że jecie jedynie mięso nieprzyprawione, bądź też, że do potraw mięsnych i bezmięsnych istnieją inne typy przypraw...
                      Piękna kwintesencja uproszczeń i argumentacji po jedynej słusznej linii

                      Comment


                      • #26
                        a możesz mi wytłumaczyć, ajko to jedynie słuszna linia z mojego postu przebija?
                        Czesio śpiewa w środku, w Czesiu...

                        Tłumaczę, przewodzę i wiecznie zabieram się za uporządkowanie kolekcji wafli i szkła.

                        Comment


                        • #27
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika emes
                          (...) Niech każdy je to co lubi, dla niektórych ludzi z innych kultur przysmakiem jest placek z jakiś zbóż ala podpłomyk, robiony na ogniu, gdzie paliwem są wyschnięte odchody wielbłądów To też jadłem
                          Wyschnięte odchody wielbłądów też jadłeś
                          bigb@n-s.pl; na Allegro jestem jako "moczu" :)
                          Nasze uszatki do podziwiania na stronie www.n-s.pl/bigb
                          Rock, Honor, Ojczyzna

                          Comment


                          • #28
                            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika iron
                            Wyschnięte odchody wielbłądów też jadłeś
                            Nie, ale jak sam masz na coś takiego ochotę, to w ZOO warszawskim materiał na taką potrawę powinieneś bez problemu dostać.

                            Comment


                            • #29
                              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika cyborg_marcel
                              a możesz mi wytłumaczyć, ajko to jedynie słuszna linia z mojego postu przebija?
                              Taka, że jak potrawa wegetariańska nie jest jakimś rarytasem smakowym, to widocznie wina złego przyprawienia lub nie przyprawienia. Oczywiście interpretacji może być wiele, ja też się mogę mylić, bo jednoznacznie nie wiem na jaki wątek odpowiadałaś i kto tu pisał o swojej "nieczułości" na przyprawy.

                              Comment


                              • #30
                                Jadłem ostatnio "steki sojowe" u znajomej wegetarianki. Ze stekami to miało tyle wspólnego co siodło ze świnią.
                                zupka chmielowa dobra i zdrowa!!

                                Comment

                                Working...
                                X