Knajpa patronacka browaru - i wytwórni czipsów - Csiki, znajdująca się na głównym deptaku Oradei. Na kranach jest 8 piw, jest wybór butelek plus różne opcje żarciowe. Od lokalnych specjałów, przez burgera i sznycla, aż po pizzę i desery.
Jako że byłem po 19, to się nie załapałem na zupę, więc wziąłem coś innego małego - pieczarki z serem, głęboko smażone. Całkiem ok po całym dniu drałowania po okolicy. Wypiłem dwa piwa - ipę z butelki oraz "niefiltrowane". IPA nawet w miarę ok, ale nic wartego wyjazdu do obcego kraju. Natomiast niefiltrowane (widoczne na zdjęciu) to poziom tyskiego z tanka. Można wypić, ale trochę szkoda wątroby. Ogólnie lekkie rozczarowanie.
Oradea chyba nie ma jakiejś wybitnej sceny piwnej (piłem jeszcze średniawego lokalnego Vulturara oraz słyszałem o Bers Nova - którego mi się nie udało spotkać), natomiast ma bardzo wartościowe wina, i raczej dla nich warto się tutaj wybrać (...jeśli mowa o napojach, bowiem samo miasto zdecydowanie warte odwiedzin).
Jako że byłem po 19, to się nie załapałem na zupę, więc wziąłem coś innego małego - pieczarki z serem, głęboko smażone. Całkiem ok po całym dniu drałowania po okolicy. Wypiłem dwa piwa - ipę z butelki oraz "niefiltrowane". IPA nawet w miarę ok, ale nic wartego wyjazdu do obcego kraju. Natomiast niefiltrowane (widoczne na zdjęciu) to poziom tyskiego z tanka. Można wypić, ale trochę szkoda wątroby. Ogólnie lekkie rozczarowanie.
Oradea chyba nie ma jakiejś wybitnej sceny piwnej (piłem jeszcze średniawego lokalnego Vulturara oraz słyszałem o Bers Nova - którego mi się nie udało spotkać), natomiast ma bardzo wartościowe wina, i raczej dla nich warto się tutaj wybrać (...jeśli mowa o napojach, bowiem samo miasto zdecydowanie warte odwiedzin).

Comment