Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Dowcipy, które śmieszą tylko nas

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Dowcipy, które śmieszą tylko nas

    Na pewno każdy z nas zna parę dowcipów, które śmieszą tylko nas samych, albo w ogóle nie są smieszne. Wypowiadanie ich publicznie prowadzi do kłopotliwych przerw w rozmowie i zmusza naszych rozmówców do unikania naszego wzroku, nerwowych usmiechów itp.

    Mój typ to:

    Przez las sunie pociąg koleji transsyberyjskiej. Z przedziału wychodzi pasażer zapalić papierosa. Pali. Po chwili dołącza do niego drugi podróżny. Palą razem w milczeniu. Pierwszy, aby przerwać milczenie, zagaduje drugiego.
    - Dokąd jedziecie?
    - Do Moskwy... a wy?
    - Do Władywostoku...
    Chwila milczenia.
    - Wot' technika - odpowiada drugi.

    Jeszcze nie spotkałem osoby, którą by ten dowcip rozbawił tak jak mnie.
    Zachęcam do dyskusji.
    Nie należy odkładać na jutro, tego co można wypić dzisiaj.

    Nie wierzę abstynentom.

  • #2
    Mój typ to:
    Siedzą 2 gołębie na parapecie. Jeden grucha a drugi jabłko.


    Nie wiem dlaczego, ale bawi mnie do łez
    Młode koty mają adhd, niestety.
    Aksjomat Cole'a - suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie.
    Dysleksja i żyrafy nie istnieją.
    Jaszczomb jaszczombowi pudla nie wydudla.

    Comment


    • #3
      Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Seler_32
      Na pewno każdy z nas zna parę dowcipów, które śmieszą tylko nas samych, albo w ogóle nie są smieszne. Wypowiadanie ich publicznie prowadzi do kłopotliwych przerw w rozmowie i zmusza naszych rozmówców do unikania naszego wzroku, nerwowych usmiechów itp.

      Mój typ to:

      Przez las sunie pociąg koleji transsyberyjskiej. Z przedziału wychodzi pasażer zapalić papierosa. Pali. Po chwili dołącza do niego drugi podróżny. Palą razem w milczeniu. Pierwszy, aby przerwać milczenie, zagaduje drugiego.
      - Dokąd jedziecie?
      - Do Moskwy... a wy?
      - Do Władywostoku...
      Chwila milczenia.
      - Wot' technika - odpowiada drugi.

      Jeszcze nie spotkałem osoby, którą by ten dowcip rozbawił tak jak mnie.
      Zachęcam do dyskusji.
      Mnie rozśmieszył - nie znałem wcześniej
      MM961
      4:-)

      Comment


      • #4
        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika JAckson
        Mnie rozśmieszył - nie znałem wcześniej
        Gratuluję bardzo dobrego poczucia humoru
        Nie należy odkładać na jutro, tego co można wypić dzisiaj.

        Nie wierzę abstynentom.

        Comment


        • #5
          Ja myślę, że musiałbyś go opowiadać stojąc przed mapą Federacji Rosyjskiej, bo wiele osób ma po prostu kłopoty z kierunkami geograficznymi

          Krakowski Konkurs Piw Domowych !

          Comment


          • #6
            Przychodzi baba do lekarza i mówi:
            - Panie Doktorze, pogryzły mnie psy...
            - A były szczepione?
            - Tak! Tyłkami.
            W trakcie aktualizacji: Moje receptury (na razie brak casu)

            Comment


            • #7
              Ten dowcip śmieszy nie tylko mnie, ale mnie przyprawia o napady śmiechu:
              Przychodzi baba do lekarza i się skarży, że ciągle ma ochotę na seks i mąż już przed nią ucieka, bo nie ma siły jej dogodzić. Lekarz przepisał babie brom i kazał przyjść za tydzień. Baba po tygodniu wpada:
              -panie doktorze, dalej to samo
              -a brom brała Pani dzisiaj?
              - nie, dziś jeszcze nie brombrałam

              www.warsztatpiwowarski.pl
              www.festiwaldobregopiwa.pl

              www.wrowar.com.pl



              Comment


              • #8
                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Shlangbaum
                Ja myślę, że musiałbyś go opowiadać stojąc przed mapą Federacji Rosyjskiej, bo wiele osób ma po prostu kłopoty z kierunkami geograficznymi
                Mnie się wydaje, że ten dowcip jest trochę starszy od Federacji Rosyjskiej.
                Nie należy odkładać na jutro, tego co można wypić dzisiaj.

                Nie wierzę abstynentom.

                Comment


                • #9
                  Jeszcze mi się przypomniało, chociaż ten pare osób do śmiechu doprowadził.

                  Pytanie do Radia Erewań:
                  - Czy Lenin miał syfilis?
                  - Nie za to go kochamy!!!

                  PS: Ciekawie brzmi to całe brombranie
                  Nie należy odkładać na jutro, tego co można wypić dzisiaj.

                  Nie wierzę abstynentom.

                  Comment


                  • #10
                    dowcip z cyklu extreme, trzeba mieć specyficzne poczucie humoru bo mało komu dowcipy z tej serii się podobają:

                    Przychodzi facet do domu publicznego i mówi:
                    - Dzień dobry, chciałbym dziś kolejne extreme, czy mają Państwo coś dla mnie?
                    - A tak mamy, wczoraj przyjechała do nas Wieruszka, napewno spodoba sie panu
                    - Ooooo, ciekawe, oczywiście wezmę Wieruszkę
                    - Bardzo proszę, pokój nr 3

                    Facet poszedł do pokoju nr 3, otwiera drzwi, patrzy, na podłodze siedzi naga kobieta w okularach przeciwsłonecznych
                    -Gdzie tu extreme - mówi głośno

                    Kobieta zdejmuje okulary, za nich widać puste oczodoły, mówi:
                    - A w głaza dawał?
                    Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

                    Comment


                    • #11
                      w innym stylu:

                      Przychodzi facet do cyrku, idzie wprost do dyrektora. Wchodzi do pokoju i mówi:
                      - Panie dyrektorze, mam świetny numer, wspaniały, zbije Pan na nim fortunę
                      - Panie, takich jak Pan to codziennie tu kilku przychodzi
                      - Ale ten jest naprawdę super, niech Pan go zobaczy i po prostu sam oceni
                      - Noooo, skoro tak Pan nalega, prosze mi go pokazać.

                      Facet wyjmuje zza pazuchy koj basebolowy, podaje do dyrektorowi i mówi:
                      - A teraz proszę walnąć mnie tym kijem w głowę z całej siły
                      - Zwariowal Pan, przecież mogę krzywdę zrobić.....
                      - Nie zrobi Pan dyrektorze, na tym polega ten numer, proszę walić

                      No to dyrektor zamachnął się z calej siły i jak go w łeb nie walnie...facet cały zalał się krwią, padł na ziemię nieprzytomny, ledwie dyszy...Dyrektor szybko wezwał pogotowie, zabrali faceta i...
                      Minął rok
                      Dyrektor siedzi w swoim gabinecie, a tu nagle wpada przez drzwi do niego facet, którego rąbnął w zeszłym roku i który uśmiechnięty zatrzymuje się stając na jednej nodze i rozpościerajac szeroko ręcę krzyczy: "Ta daaaaaam" - Świetny numer, co?
                      Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

                      Comment


                      • #12
                        Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Seler_32
                        Jeszcze nie spotkałem osoby, którą by ten dowcip rozbawił tak jak mnie.
                        Zachęcam do dyskusji.
                        Jesteś inny.
                        .



                        Comment


                        • #13
                          Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Marusia
                          Ten dowcip śmieszy nie tylko mnie, ale mnie przyprawia o napady śmiechu:
                          Przychodzi baba do lekarza i się skarży, że ciągle ma ochotę na seks i mąż już przed nią ucieka, bo nie ma siły jej dogodzić. Lekarz przepisał babie brom i kazał przyjść za tydzień. Baba po tygodniu wpada:
                          -panie doktorze, dalej to samo
                          -a brom brała Pani dzisiaj?
                          - nie, dziś jeszcze nie brombrałam

                          Wg mnie to było całkiem na odwrót tzn faceta brała chuć a tzw baba miała tego dość, brom lekarz przepisał facetowi, a koniec jest wtedy taki:
                          - Panie doktorze ja już nie wytrzymam z tym chłopem.
                          - A brom brał?
                          - Brombrał, brombrał i to niejeden raz!
                          znany gamoń wiosłowy

                          Comment


                          • #14
                            Zapomniałem, mój ulubiony:
                            -Jakie ma pan wady?
                            -Piję.
                            -A zalety?
                            -Mogę dużo wypić.
                            znany gamoń wiosłowy

                            Comment


                            • #15
                              Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika rafal69
                              Wg mnie to było całkiem na odwrót tzn faceta brała chuć a tzw baba miała tego dość, brom lekarz przepisał facetowi, a koniec jest wtedy taki:
                              - Panie doktorze ja już nie wytrzymam z tym chłopem.
                              - A brom brał?
                              - Brombrał, brombrał i to niejeden raz!
                              Poprostu jest wersja męska i damska

                              Comment

                              Working...
                              X