Utopence

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts
  • arcy
    Senior
    • 07-2002
    • 7538

    Utopence

    Znacie może jakiś sklep (choćby internetowy) gdzie można kupić utopence? A może jest w Polsce jakiś importer?
  • slavoy
    Senior
    • 10-2001
    • 5053

    #2
    eeeee.... A to trzeba aż importować?
    Co za filozofia wsadzić parówki do octu?
    Dick Laurent is dead.

    Comment

    • abernacka
      Senior
      • 12-2003
      • 10847

      #3
      Wstąp do gdyńskiego "Bomi" w Klifie. Napewno tam takie wynalazki znajdziesz.
      Piwna turystyka według abernackiego

      Comment

      • ZIOMEK2
        Gość
        • 09-2004
        • 2523

        #4
        odp.: "utopence".

        Ostatnio widziałem je w sklepach sieci "Lidl" / Tychy,Katowice/.
        Sprawdż u siebie !

        Comment

        • arcy
          Senior
          • 07-2002
          • 7538

          #5
          abernacka napisał(a)
          Wstąp do gdyńskiego "Bomi" w Klifie. Napewno tam takie wynalazki znajdziesz.
          Nie raz i nie dwa szukałem. Bez powodzenia.

          Pewnie że można wsadzić parówkę w ocet. Tylko przywieź mi jakieś dobre parówki. Do polskich nie mam zaufania.

          Comment

          • ZIOMEK2
            Gość
            • 09-2004
            • 2523

            #6
            ...szukaj polskich cielęcych...ale wcześniej sprawdż "Lidl".
            A ponadto możesz wybrać się do CIESZYNA na 04/12 b.r.- to
            sobie kupisz "oryginalne".
            Bo takie konserwowanie to chyba nieopłacalne !?

            Comment

            • arcy
              Senior
              • 07-2002
              • 7538

              #7
              4 grudnia mam imprezę w pracy i imieniny mojej lepszej połowy. Poza tym wyprawa do Cieszyna po parówki byłaby dopiero nieopłacalna. Już lepiej zajrzę do Lidla.

              A co do parówek, to nawet do cielęcych podchodziłbym z ostrożnością.

              Comment

              • Krzysiu
                Krzysiu
                • 02-2001
                • 14936

                #8
                A w czym niby czeskie są takie lepsze, że polskich się boisz? Sądzisz, że Czesi nie potrafią dosypać starych szmat i gazet do mieszanki mięsnej?

                Comment

                • arcy
                  Senior
                  • 07-2002
                  • 7538

                  #9
                  Dwa razy w życiu smakowały mi parówki. Pierwszy raz w Hamburgu, kupowane w sklepie mięsnym "na gorąco" i konsumowane na miejscu, z dodatkiem smacznej musztardy w nieograniczonych ilościach. Całkiem niezłe były też po ostygnięciu - z tego co wiem nie był to produkt masowy, ale własna produkcja. Prawdopodobnie niewielka masarnia posiadała także własny sklep(y).
                  Drugi raz to właśnie utopence. Może ja trafiłem na jakieś wyjątkowe, ale różnicę zauważyłem między innymi w konsystencji, były zdecydowanie mniej "rozlazłe" niż te, z którymi miałem do czynienia po północnej stronie Tatr.

                  Poza tym, mój ojciec przepracował wiele lat w masarniach. Dlatego trzymam się kilku zasad, między innymi nie kupuję parówek i gotowych zestawów grillowych. Nie kupuję też kurczaków w marketach, ani białej kiełbasy.

                  Comment

                  • grzech
                    Senior
                    • 04-2001
                    • 4592

                    #10
                    Krzysiu napisał(a)
                    A w czym niby czeskie są takie lepsze, że polskich się boisz? Sądzisz, że Czesi nie potrafią dosypać starych szmat i gazet do mieszanki mięsnej?
                    A od kiedy to parówki są z mięsa ?

                    Comment

                    • arcy
                      Senior
                      • 07-2002
                      • 7538

                      #11
                      Trochę mięsa się dodaje, głownie jednak pośledniego - podgardla, głowizna, do tego ulepszacze i sporo lodu.

                      Comment

                      • becik
                        Senior
                        • 07-2002
                        • 14999

                        #12
                        arcy napisał(a)
                        Trochę mięsa się dodaje, głownie jednak pośledniego - podgardla, głowizna, do tego ulepszacze i sporo lodu.
                        a ja myśłałem że parówki są robione z wymion

                        arcy napisał(a)
                        Dwa razy w życiu smakowały mi parówki. Pierwszy raz w Hamburgu, kupowane w sklepie mięsnym "na gorąco" i konsumowane na miejscu, z dodatkiem smacznej musztardy w nieograniczonych ilościach.
                        Jak człek głodny to wszystko mu będzie smakować, nawet parówki mogą być smaczne, zależy ile i jakich przypraw się doda.
                        Do tej pory pamiętam słowa mojego nauczyciela od PO z czasów liceum - "Człowiek to jest takie bydlę, które wszystko zeżre"
                        Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju - Hans Frank 14.12.1943 http://zamkidwory.forumoteka.pl

                        Comment

                        • Doodeck
                          Senior
                          • 05-2003
                          • 1612

                          #13
                          a ja myśłałem że parówki są robione z wymion
                          Mylisz z mortadelą
                          Dalekosiężny
                          Obserwator
                          Obiektów
                          Dynamicznie
                          Epatujących
                          Ciekawymi
                          Koncepcjami

                          Comment

                          • zythum
                            Kot Makawity
                            • 08-2001
                            • 8305

                            #14
                            slavoy napisał(a)
                            eeeee.... A to trzeba aż importować?
                            Co za filozofia wsadzić parówki do octu?
                            To nie tak do końca. Po pierwsze nie są to takie zwykłe polskie parówki, po drugie zalewa nie składa się wyłącznie z octu (ma swój określony w przepisie skład).

                            Przy okazji sklepowe utopence kupowane w Czechach całkiem mi smakują ale to nie to co w czeskiej knajpce. W Polsce osobiście nie widziałem tego przysmaku.

                            Co do parówek to piszecie o parówkach polskich które z prawdziwymi parówkami nie mają nic wspólnego. Wystarczy raz w życiu jeść parówki niemiecki, czeskie czy austriackie aby poczuć różnicę.
                            To inaczej miało być, przyjaciele,
                            To nie o to walczyliśmy, burząc mur,
                            Nie ma pracy, nie ma chleba, próżny trud!
                            Czy naprawdę aż tak wiele chcemy?
                            Chleba i pracy chcemy! Pracy i chleba!

                            Rządzący światem samowładnie
                            Królowie banków, fabryk, hut
                            Tym mocni są, że każdy kradnie
                            Bogactwa, które stwarza lud.

                            Comment

                            • żąleną
                              Sojowe Oddziały Bojowe
                              • 01-2002
                              • 13239

                              #15
                              becik napisał(a)
                              Do tej pory pamiętam słowa mojego nauczyciela od PO z czasów liceum - "Człowiek to jest takie bydlę, które wszystko zeżre"
                              Tekst jak wyjęty ze "Szwejka".

                              Comment

                              Przetwarzanie...
                              X