Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Yavo warzy

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • 30.06.2019

    #35 (Posłuchaj Ultravox) - leży na innej dzielni, chyba się tam wybiorę po jedną butelkę celem degustacji;
    #36 (Wojciech Modest Amarillo) - chyba się ułożyło, dobre, gorzkie i w ogóle nie amerykańskie;
    #37 (Maryśka jest dzika) - bardzo dobre, kwaskowate, dzikie, ale moim zdaniem jeszcze się nie ułożyło, poczekałbym z miesiąc. I poczekam;
    #38 (Mazer Rackham ma wolne) - bardzo bardzo dobre, tak bardzo, że zostało już tylko kilka litrowych butelek;
    #41 (Tomek na tropach APY) - powolutku schodzi, bez napinki ;-);
    #42 (Dokładkę dżemu?) - od dwóch dni w garażu na leżakowaniu, po kilkunastu dniach od rozlewu jest tak dobre, że nie pozostaje mi nic innego, jak wywlec je na inną dzielnię do piwnicy, aby podojrzewało z dwa miesiące. Żona stwierdziła, że to najlepsze moje piwo ;
    #43 (Von Wegen +) - nagazowuje się w mieszkaniu;
    #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - zmiana terminów - brak przelania na cichą, dzisiaj dochmielone na zimno 100g Mandarina Bavaria, planowy rozlew 05.07;
    #45 (Dynda głową sztuczny pies) - fermentuje resztkami sił w garażu, piana była dość pokaźna, jutro chmielę na zimno, planowy rozlew 04.07.

    Comment


    • 06.07.2019

      #35 (Posłuchaj Ultravox) - sadu Babci Helenki jakby mniej. Żonie smakuje, mi nie smakuje, kwaskowate jakieś; kolejna degustacja za półtora miesiąca;
      #36 (Wojciech Modest Amarillo) - jedyną jego wadą jest to, że trochę za bardzo czuć w nim drożdże, poza tym - nie wiem, gdzie jest ten amerykański aromat w tym piwie. Ale odkryłem ostatnio, że Pintowy Atak Chmielu jest chmielony Amarillem na goryczkę, Żona twierdzi że dokładnie tak samo smakuje ;
      #37 (Maryśka jest dzika) - zdegustuję sobie za tydzień - a co, wolno mi;
      #38 (Mazer Rackham ma wolne) - piwo w litrowych butelkach jeszcze nie dojrzało, więc czekamy;
      #41 (Tomek na tropach APY) - #41A jest OK, #41Z jest zbyt kwaśne, no ale chciałem testować drożdże, no to sobie potestowałem;
      #42 (Dokładkę dżemu?) - wywleczone na inną dzielnię do piwnicy;
      #43 (Von Wegen +) - nadal się nagazowuje, za tydzień spada na inną dzielnię do piwnicy, aby dojrzeć. Wczoraj odbyła się pierwsza degustacja - dość mocno ziołowe, mało aromatu cytrusowego, ufam że za miesiąc będzie lepsze. Druga wersja piwa (Von Wegen -) nadal w planach;
      #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - odfermentowało do 2º (ok. 5.9% alkoholu), dobre, mocne jak cholera, ale w ogóle nie czuć mango. Zabutelkowane 05.07 z glukozą 2.6g / 500ml, końcowo 22 litry - 2*1L, 12*0.5L, 31*0.45L;
      #45 (Dynda głową sztuczny pies) - miało odfermentować trochę, odfermentowało bardzo (do 2º → ok. 3.2% alkoholu). Surowe mi nie smakuje, Żona się zachwyca, czyli wszystko w normie . Końcowo 22 litry, 2.75g glukozy na pół litra piwa; zabutelkowane 04.07, 1*1.5L, 1*1L, 39*0.5L, 1*0.33L. Wszystkie butelki zapełnione, a więc tydzień przerwy. No, może dwa.

      Comment


      • Warka #46

        Von Wegen -

        Skład - ekstrakt pilzneński jasny Bruntal 3.3 kg;

        Drożdże - FM52 Amerykański Sen;

        Warzenie - 11.07.2019 - gotowanie 7L przez 60 minut;

        Chmiel:
        8g Mandarina Bavaria DE 2018 granulat 8.0% - 0'
        8g Pacifica NZ 2016 granulat 5.4% - 0'
        8g Mosaic USA 2018 granulat 13.4% - 30'
        8g Mandarina Bavaria DE 2018 granulat 8.0% - 50'
        8g Mosaic USA 2018 granulat 13.4% - 50'
        8g Pacifica NZ 2016 granulat 5.4% - 50'

        Planowo pięć dni przed rozlewem: 19g Iunga PL, 42g Mandarina Bavaria DE, 25g Mosaic USA, 42g Pacifica NZ.

        Dolewka do 18 litrów, studzenie przez noc. Drożdże zadane 12.07 przy 20ºC i ekstrakcie ok. 11.7º, planowana gorycz: 39. Fermentuje w domu w 22ºC, ale zastanawiam się nad garażem.

        ----------
        #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - nagazowuje się, pierwsza degustacja przedwczoraj - będzie pyszne gdy dojrzeje. No i czuję mango w smaku!
        #45 (Dynda głową sztuczny pies) - nagazowuje się, pierwsza degustacja wczoraj - będzie pyszne gdy dojrzeje, Żona zachwycona wysokopijalnością.

        Comment


        • 16.07.2019

          #34 (Czeska dwunastka) - nie podoba mi się, nie lubię, nie popieram, ale że Żonie smakuje, to na dniach przywiozę całą warkę z piwnicy, ktoś to spije ;
          #35 (Posłuchaj Ultravox) - gdyby zmienić temu piwu nazwę na Posłuchaj Ultravox w sadzie Babci Helenki i przedstawiać je wszystkim jako piwo owocowe, a nie wiedeńskie - wszystko byłoby OK. Uznajmy zatem, że to piwo owocowe i że jest pyszne ;
          #43 (Von Wegen +) - wywleczone na inną dzielnię do piwnicy, aby dojrzało;
          #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - jutro spada do garażu leżakować;
          #45 (Dynda głową sztuczny pies) - j.w., jeśli zabraknie tam miejsca, poleci do piwnicy;
          #46 (Von Wegen -) - prawie od razu poleciało na fermentację do garażu. Po inwentaryzacji zasobów chmielowych mała zmiana w chmieleniu na zimno: Mosaic 52g (zamiast 25g).

          Comment


          • 25.07.2019

            #34 (Czeska dwunastka) - odkryłem, że najlepiej smakuje po zmieszaniu z #36 (Wojciech Modest Amarillo) ;
            #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - siedzi w garażu, od czasu do czasu delektuję się jedną butelczyną, ale zasadniczo czekamy aż dojrzeje;
            #45 (Dynda głową sztuczny pies) - mnie się tu wdarły jakieś dziwne posmaki, takie ścierkowe. Jestem przekonany, że to drożdże, więc nie ruszam tego piwa przez najbliższy czas;
            #46 (Von Wegen -) - przelane wczoraj na cichą przy BLG ok. 2.7º, w pierwszym odbiorze bardzo dobre, gorzkie jak trzeba. Dzisiaj dochmielone 19g Iunga PL, 42g Mandarina Bavaria DE, 52g Mosaic USA, 42g Pacifica NZ. Planowy rozlew 30 lipca.

            Comment


            • Warka #47

              Mazer w kłosach zbóż

              Skład - ekstrakt pilzneński jasny Bruntal 2.4 kg + ekstrakt pszeniczny WES 2.4 kg;

              Drożdże - patrz opis poniżej;

              Warzenie - 30.07.2019 - gotowanie 7.5L przez 60 minut;

              Chmiel:
              8g Rakau NZ 2018 granulat 9.3% - 30'
              8g Waimea NZ 2016 szyszka 17.1% - 30'
              8g Rakau NZ 2018 granulat 9.3% - 50'
              8g Waimea NZ 2016 szyszka 17.1% - 50'

              Planowo pięć dni przed rozlewem: Rakau NZ 34g, Waimea NZ 54g.

              Chłodzenie przez noc, dolewka do 27 litrów (w tym mnóstwo lodu do schłodzenia). Jako że nie chciałem ryzykować użycia jednej fiolki do takiej ilości brzeczki, podzieliłem całość na dwie warki:
              #47 - 20 litrów brzeczki - FM50 Kłosy Kansas;
              #47A - 7 litrów brzeczki - FM52 Amerykański Sen (gęstwa z #46).

              Drożdże zadane 31.07 przy 17ºC i ekstrakcie ok. 12º, planowana gorycz: 23. Fermentacja w garażu (#47A już ruszyło, #47 ociąga się).

              ----------
              #33 (Maryśka kaskaduje cele roczne) - ostatnie dwie butelki powędrowały dzisiaj do sąsiada. Uff;
              #34 (Czeska dwunastka) - wróciła z dzielni do garażu - będziemy spijać niezależnie od smaku, piwo jest cztery i pół miesiąca po rozlewie, zakładam że lepsze już nie będzie;
              #35 (Posłuchaj Ultravox) - właściwie to jak wyżej, cztery miesiące i tydzień po rozlewie;
              #36 (Wojciech Modest Amarillo) - od biedy ujdzie do obiadu, na szczęście powoli się kończy;
              #43 (Von Wegen +) - se dzisiaj zdegustuję - a co, wolno mi;
              #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - poleciała na dzielnię;
              #45 (Dynda głową sztuczny pies) - poleciał na dzielnię, daję mu półtora miesiąca;
              #46 (Von Wegen -) - fermentowało w garażu osiemnaście dni, przelane na cichą 24.07, dochmielone na zimno zgodnie z założeniami 25.07, rozlew 30.07 przy końcowym BLG 2º (ok. 5.4%) - końcowo 16.25L, zmniejszyłem ilość cukru do refermentacji (piwa mają za dużo gazu) - 2.2g glukozy na 500ml piwa. Piwo będzie bardzo dobre, bardzo aromatyczne. 4*1L, 8*0.5L, 17*0.45L, 2*0.33L.

              Comment


              • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika yavo Wyświetlenie odpowiedzi
                Dziewięć miesięcy i jeden dzień po uwarzeniu tego piwa, po nauczeniu się czegoś o stylach piwa, stwierdzam autorytatywnie - toż to belgijski tripel. Świetne, gęste, kremowe, esencjonalne piwo o szlachetnym smaku. Piana rewelacyjnie oblepia szkło, po czym delikatnie wraca do "bazy". Piwo niemalże musujące, zero "złego" aromatu alkoholu, czuć nuty czekoladowe. Fenomenalnie, ale dyskretnie kopie po głowie.

                Ma jedną jedyną wadę - została mi jedna butelka 0.33l...
                #04 (Belgian Blond Ale) - ostatnia butelka została zdegustowana w urodziny Żony, nabrało szlachetnych aromatów, po odgazowaniu spokojnie można by je sprzedawać jako tawny (no, może nie czterdziestoletnie) ;
                #30 (Belgian Tripel) - powoluteńku (czytaj: za miesiąc) będziemy się przymierzać do degustacji;
                #34 (Czeska dwunastka) - delikatnie mówiąc - mi nie smakuje. Siedem ostatnich butelek litrowych poszło do sąsiada, on lubi takie klimaty. Najwyżej wyleje;
                #35 (Posłuchaj Ultravox) - wylane do kanalizacji, nie mówmy o tym;
                #36 (Wojciech Modest Amarillo) - na szczęście się kończy. Zostały chyba już tylko dwie butelki, które najwyżej dyskretnie wyleję do kibla;
                #37 (Maryśka jest dzika) - jest zajebiście dzika, wczoraj przy próbie otwarcia zbrukała nam całą kuchnię, więc dzisiaj rano w garażu w pozostałych dziesięciu butelkach przez kwadrans upuszczałem gaz;
                #46 (Von Wegen -) - wczoraj pierwsza degustacja, nie chcę zapeszać, ale kuźwa - wyszło FENOMENALNE. Najpierw idzie delikatny Mosaic z ziołowością Iungi na zimno, potem w smaku delikatna pomarańcza z Pacifiki i aromat Mandaryny. Jestem z siebie dumny. Jak na piwo tydzień po rozlewie jest na tyle genialne i aromatyczne, że Żona zabroniła mi wydawania tego piwa Przyjaciołom (tirarira ) i już zamówiła powtórkę. I pomyśleć, że zabierałem się do zrobienia tego piwa jak pies do jeża;
                #47 (Mazer w kłosach zbóż) - nadal na burzliwej, przelanie na cichą i chmielenie na zimno 12.08, rozlew 17.08.
                Last edited by yavo; 07-08-2019, 12:15.

                Comment


                • 15.08.2019

                  #34 (Czeska dwunastka) - sąsiad wszystko wypił ;
                  #36 (Wojciech Modest Amarillo) - wczoraj wypiłem ostatnią butelkę, hurra;
                  #37 (Maryśka jest dzika) - od kilku dni upuszczam gaz. Z pięć razy już upuszczałem, a ta cholera dalej musuje ;
                  #41A i #41Z (Tomek na tropach APY) - też upuszczałem gaz, ale tylko raz, Żonie smakuje, mi trochę mniej, powoli się kończy;
                  #42 (Dokładkę dżemu?) - nadal na innej dzielni;
                  #43 (Von Wegen +) - j.w.;
                  #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - j.w.;
                  #45 (Dynda głową sztuczny pies) - j.w., dzisiaj zdegustowaliśmy jedną butelkę, nadal daje ścierką czyli drożdżami, ale już trochę mniej - na tyle, że piwo jest już pijalne;
                  #46 (Von Wegen -) - zbiera doskonałe opinie, szkoda że tak mało go zrobiłem. Czekam zatem aż się ułoży;
                  #47 (Mazer w kłosach zbóż) - przelane na cichą i dochmielone zgodnie z założeniami 12.08, rozlew pojutrze, będzie z niego świetne piwo.
                  Last edited by yavo; 15-08-2019, 15:30.

                  Comment


                  • 18.08.2019

                    #42 (Dokładkę dżemu?) - przywiozłem dwanaście butelek - mniam, mniam, choć brakuje mu goryczki;
                    #43 (Von Wegen +) - przywiozłem kilkanaście butelek - mniam, mniam, ziołowe i kopie w głowę;
                    #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - przywiozłem kilka butelek - mniam, mniam, ale jeszcze troszkę niedojrzałe;
                    #45 (Dynda głową sztuczny pies) - troszkę ścierkowate, niech więc sobie dojrzewa;
                    #46 (Von Wegen -) - świetne, mimo iż niedojrzałe, idealnie zbalansowane między ziołowością Iungi a owocowością całej reszty; mam nadzieję, że doczeka dojrzałości;
                    #47 (Mazer w kłosach zbóż) - rozlany 17.08, końcowo 18.5L (z syropem), glukoza 2.2g / 500 ml - 5*1L, 26*0.5L, 4*0.33L; #47A - końcowo 5.5% alko przed rozcieńczeniem, wyszło 7L (dałem litr syropu do sześciu litrów piwa, chciałem rozcieńczyć - cukier analogicznie) - 16*0.45L.

                    Comment


                    • Warka #48

                      Mary Czary Zwykłe Piwo

                      Skład - ekstrakt pilzneński jasny Bruntal 3.7 kg;

                      Drożdże - FM54 Gorączka Kalifornijska;

                      Warzenie - 21.08.2019 - gotowanie 6.5L przez 60 minut;

                      Chmiel:
                      25g Marynka PL 2018 granulat 6.5% - 30'
                      50g Lubelski PL 2018 granulat 3% - 50'

                      Na zimno:
                      25g Marynka PL 2018 granulat 6.5% - 5 dni
                      50g Lubelski PL 2018 granulat 3% - 5 dni

                      Chłodzenie przez noc, dolewka do 23 litrów, drożdże zadane przy ekstrakcie 11º, w temperaturze 21ºC. Fermentacja w garażu, planowana gorycz: 21.

                      Przelane na cichą 01.09 przy 1.5º, chmielenie 03.09, rozlew 08.09 - końcowo 21L, cukier 2.2g / 500ml, 6*1L, 33*0.45L.
                      ----------
                      #42 (Dokładkę dżemu?) - pijemy, bardzo dobre;
                      #43 (Von Wegen +) - bardzo dobre, mocne i lekko ziołowe;
                      #44 (Mandaryna i Django zajadają mango) - pijemy, bardzo dobre;
                      #45 (Dynda głową sztuczny pies) - czekam aż przestanie dawać ścierką;
                      #46 (Von Wegen -) - ja pierdzielę, to moje najlepsze piwo - super aromatyczne, świetny balans między ziołami, owocami i goryczką. Rewelacja;
                      #47 (Mazer w kłosach zbóż) - wersja na drożdżach pszenicznych - rewelacyjna, więc pozwalamy mu dojrzeć; wersja na drożdżach normalnych - taka sobie, czekamy więc aż dojrzeje.

                      Ponadto - tak, wiem, opuściłem się w opisywaniu przygód. A dzisiaj popełniłem miniwarkę opartą tylko na ursynowskim dzikim chmielu. Szczegóły wkrótce.

                      Comment


                      • Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika yavo Wyświetlenie odpowiedzi
                        A w piosence "von Wegen" jest właśnie o drogach, podróży i tęsknocie. Zdrówko wszystkich czytających moje wypociny

                        Dzięki

                        A dzisiaj Twoje wieczorkiem.
                        "nie zostanę onanistką bo jestem anarchistką" :)

                        Widziałem u Dori i Kopyra i też tak myślę: Browar to nie apteka :))

                        Poszukujesz wiedzy na temat browarnictwa amatorskiego?
                        Przeczytaj >>>>FAQ<<<<
                        Sprawdź >>>Przewodnik<<<

                        Comment


                        • Na sama mysl o tym, ze sa wsrod nas tacy, ktorzy maja warunki do pichcenia i fermentowania niezaleznie od pory roku skreca mnie z zawisci, zalewa zolc, zgrzytaja mi zebiska i oczy zachodza krwia. Innymi slowy rowniez wypije Twoje zdrowie wieczorkiem :-)
                          Czy napija sie panowie piweczka?

                          Comment


                          • Coś w tym jest - latem w garażu 21, zimą w kuchni... no, zależy od nastawu kaloryfera. Wasze zdrowie!

                            Comment


                            • Warka #49

                              Jasne że Ursynowskie

                              Skład - ekstrakt pilzneński jasny Bruntal 1.75 kg;

                              Drożdże - FM54 Gorączka Kalifornijska (gęstwa z #48);

                              Warzenie - 11.09.2019 - gotowanie 5L przez 60 minut;

                              Chmiel:
                              20g Dziki Ursynowski PL 2019 szyszka ?% - 0'
                              30g Dziki Ursynowski PL 2019 szyszka ?% - 30'
                              35g Dziki Ursynowski PL 2019 szyszka ?% - 50'

                              Planowo na zimno pięć dni przed rozlewem - 87g Dziki Ursynowski PL 2019 szyszka ?%.

                              Chłodzenie przez noc, dolewka do 11 litrów, potem litr syropu z cukrem, bo wyszło za słabe. Koniec końców drożdże zadane przy ekstrakcie 9º, w temperaturze 20ºC. Fermentacja w garażu, planowana gorycz: cholerawieile.

                              Dostałem mnóstwo dzikiego ursynowskiego chmielu - więc popełniłem eksperyment. Alfakwasów to ma pewnie mniej niż 3%. Zobaczymy co z tego wylezie.
                              ----------
                              #30 (Belgian Tripel) - po niemal siedmiu miesiącach dojrzewania (od 24.02) - przyszedł chyba czas na degustację, niech no tylko Żona ser usmaży na zagrychę .
                              Last edited by yavo; 21-09-2019, 15:46.

                              Comment


                              • Warka #50

                                Otyż a żóto

                                Skład - ekstrakt jęczmienny jasny 2.4 kg + ekstrakt żytni 1.2 kg;

                                Drożdże - FM41 Gwoździe i Banany;

                                Warzenie - 20.09.2019 - gotowanie 7L przez 60 minut;

                                Chmiel:
                                20g Lubelski PL 2018 granulat 3% - 0'
                                20g Lubelski PL 2018 granulat 3% - 30'
                                20g Lubelski PL 2018 granulat 3% - 50'

                                Planowo na zimno pięć dni przed rozlewem 60g Lubelski PL 2018 granulat 3%.

                                Chłodzenie przez noc na balkonie, dolewka do 18 litrów, drożdże zadane przy 13º i 19ºC pięć godzin temu. Fermentacja w kuchni (tadam!), planowana gorycz: 16.

                                No to połowa setki za nami! Zdrowie czytających!

                                Comment

                                Working...
                                X