Wspieraj BroBiz! BrowarBiz utrzymuje się z dobrowolnych datków PremiumUżytkowników.
Do absolutne podstawowego działania serwisu niezbędnych jest 100 wspierających osób.
Żeby go móc rozwijać - potrzeba 300+ wspierających.
Dodaj swoją cegiełkę teraz!
Nieustające wsparcie daje nam sklep piwowarski Centrum Piwowarstwa pokrywając resztę brakujących talarów - zapraszamy na zakupy!

Kupa 3, Omerta

Collapse
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • e-prezes
    replied
    Dwie ostatnie wizyty dość tak odmienne, że zaważyła ta ostatnia.
    Nie ma już klimatu sprzed lat... Prędzej uświadczysz przedstawicieli brexitu niż italiańskich wojażerów. Od dawna tak jest, że albo są to przypadkowi goście, albo skusił ich koloryt miejsca, albo tu były miejsca (jak my).
    Mnie on nie przypomina tego z czasów świetności, więc z uporem maniaka poszedłem tam drugi raz. I byłem
    Dwu gostków za barem biega między dwoma rollbarami. Jeden kolo właściwie przygotowuje drinki, więc można jajko znieść zanim dopatrzy twój wzrok błagający o piwo. Niektórzy wyszli...
    Piwo już nie jest tu czymś szczególnym, z czego zbudowano wizerunek tej knajpy. Nawet nie to, że to miejsce było szczególne w kulturze piwnej Krakowa. Pozostała legenda, o której już pewnie nikt nie pamięta. Smutnie jakoś, bo byłem tego częścią...

    Leave a comment:


  • e-prezes
    commented on 's reply
    Zima to generalnie nie jest pora na piwo dla wszystkich. W lecie jest też więcej turystów.

  • pizmak666
    replied
    Dwa szybkie i kilka spostrzeżeń:
    - od 5/7 lat praktycznie nic się nie zmienia(oprócz rotacyjnej wymiany ludzi za barem)
    -moze i środek tygodnia i pora roku nie ta, ale z początku wizyty w środku klienteli tylko trochę więcej niż obsługi
    -może akurat tak trafiłem, ale w lokalu chyba jeszcze piwnym(?) przez ten czas sprzedano więcej alkoholu w innej formie niż piwo. Zdecydowanie najwięcej kasy zarabia na siebie mikrofalówka i Grzaniec Galicyjski
    - zauważalnie więcej pozycji alkoholi innych niż piwo za barem niż przy ostatniej wizycie.

    Zima zimą (ceny cenami),ale chyba ciężkie czasy dla browarów dopiero przed nami.

    Leave a comment:


  • e-prezes
    replied
    Tytułem uzupełnienia: mimo, że upływ czasu robi swoje wciąż jest tam trochę ludzi. Krany nie mają już podziału na zagraniczne i krajowe tylko są pomieszane w obu salach.

    Leave a comment:


  • e-prezes
    commented on 's reply
    Niekoniecznie. Po prostu nadajemy na innych falach. Ja wciąż odkrywam nowe lokale, choć nie zawsze są tam ciekawe piwa to jednak da się zbudować wokół nich klimat. Po pandemii może trudniej, ale patrząc z poziomu nie klienta - kasa musi grać. Reszta to pierdoły.

  • otvirak
    commented on 's reply
    Potwierdzam, mam podobne odczucia...

  • Gringo
    replied
    Może się po prostu... starzejemy

    Leave a comment:


  • e-prezes
    replied
    Dużo czasu (i Wisły pod Wawelem) u-płynęło... pomimo pozornego zastoju lokal się zmienił. Nie ma w nim już życia! Owszem jest spory wybór piw zarówno krajowych jak i zagranicy, ale coraz bardziej są to piwa popularne (oczywiście z dominacją kraftu i bez "koncernu"), ale lokal nie ma już tej magii co dawniej, a twarze obsługi coraz to nowe. Nie to żebym miał coś do obsługi..., ale pamiętam początki... i mi żal.

    Leave a comment:


  • Antylop
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika leona
    Niestety to co na początku epoki wielokranów było normą czyli informacja klienta o wadliwym piwie, konsylium wokół baru i zazwyczaj odpięcie beczki, dzisiaj się nie zdarza tak często. Dlaczego? KMWTW
    W dobrych lokalach dawne tradycje funkcjonują do dziś.

    Leave a comment:


  • leona
    replied
    Niestety to co na początku epoki wielokranów było normą czyli informacja klienta o wadliwym piwie, konsylium wokół baru i zazwyczaj odpięcie beczki, dzisiaj się nie zdarza tak często. Dlaczego? KMWTW

    Leave a comment:


  • madcatx
    replied
    Właśnie wyszliśmy z Omerty ze znajomymi... Bywam tam od jakichś 7 lat, ale dziś było maprawdę słabo. Kolega (niezbyt obeznany w temacie) poprosił o dobre ciemne piwo - dostał Bomb IV (23 blg, 10% alk, 21pln). Zamiast doradzić, wcisnęli najdroższe. Przykre. Drugi kolega zamówił Atak Chmielu, piwo było skwaśniałe a pani przy barze uperała się że to powinno właśnie tak smakować (sic!). Musiał zamówić inne, o żadnym zwrocie nie było mowy. Przykro obserwować jak niegdyś ciekawy lokal, podupada w tak spektakularnym stylu.

    Leave a comment:


  • Antylop
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika skandal
    Pewnie ale to taka norma u nas. Prawie się nie zdarza żeby w ramach "dobrej współpracy" polali coś innego w zamian.
    Zapraszam więc do Cafe Lamus.
    Tu jest normalnie
    I daj znać jak będziesz.

    Leave a comment:


  • skandal
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Antylop
    Mało profesjonalne podejście lokalu...
    Pewnie ale to taka norma u nas. Prawie się nie zdarza żeby w ramach "dobrej współpracy" polali coś innego w zamian.

    Leave a comment:


  • Antylop
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika skandal
    Wczoraj Bieluch z Piwnego Podziemia nie był najwyższych lotów w tym lokalu. Nie dało sie tego wypić z przyjemnością więc oddałem 3/4 szklanki bez pretensji. Za to dowiedziałem się od barmana że ten wit jest cacy, że witbiry nie mają piany a na koniec że chyba nie pijam witbirów bo sie nie znam. Śmiesznego typka zabijam śmiecham do teraz... Jakby beczka była pełna gówna też trzeba ja sprzedać, wiadomo.
    Mało profesjonalne podejście lokalu...

    Leave a comment:


  • skandal
    replied
    Wczoraj Bieluch z Piwnego Podziemia nie był najwyższych lotów w tym lokalu. Nie dało sie tego wypić z przyjemnością więc oddałem 3/4 szklanki bez pretensji. Za to dowiedziałem się od barmana że ten wit jest cacy, że witbiry nie mają piany a na koniec że chyba nie pijam witbirów bo sie nie znam. Śmiesznego typka zabijam śmiecham do teraz... Jakby beczka była pełna gówna też trzeba ja sprzedać, wiadomo.

    Leave a comment:

Related Topics

Collapse

Przetwarzanie...