Browar restauracyjny w samym centrum miasta z ogródkiem z widokiem na piękny Ratusz.
Czynny od 10:00 do północy w tygodniu i do 1:00 w weekend, do 22:00 w niedzielę.
Wnętrze bardzo sympatyczne. W centralnym położeniu dużej sali tanki leżakowe.
Obsługa trochę niezbyt. Byłem we wtorek pół godziny przed zamknięciem i odmówiono mi obsługi (chciałem tylko jedno piwo), bo niby już zamknięte, następnie poganiali innych gości aby kończyli bo zamykają. Poszedłem na drugi dzień inna zmiana była już bardziej sympatyczna.
Piwa mają w ofercie dwa:
Turmbräu Hell - niestety zepsute masłem, jak Lubuskie sprzed kilku lat.
Turmbräu Kupf - klasyczny ciemniak bez wad, trochę wodnisty.
Są jeszcze dodatkowo Turmbräu Radler czyli Hell z lemoniadą oraz Diesel, Kupf z kolą.
Wszystkie piwa w cenie 2,30 Euro za 0,25 i 3,50 Euro za 0,5 litra.
Jedzenia nie próbowałem.
Czynny od 10:00 do północy w tygodniu i do 1:00 w weekend, do 22:00 w niedzielę.
Wnętrze bardzo sympatyczne. W centralnym położeniu dużej sali tanki leżakowe.
Obsługa trochę niezbyt. Byłem we wtorek pół godziny przed zamknięciem i odmówiono mi obsługi (chciałem tylko jedno piwo), bo niby już zamknięte, następnie poganiali innych gości aby kończyli bo zamykają. Poszedłem na drugi dzień inna zmiana była już bardziej sympatyczna.
Piwa mają w ofercie dwa:
Turmbräu Hell - niestety zepsute masłem, jak Lubuskie sprzed kilku lat.
Turmbräu Kupf - klasyczny ciemniak bez wad, trochę wodnisty.
Są jeszcze dodatkowo Turmbräu Radler czyli Hell z lemoniadą oraz Diesel, Kupf z kolą.
Wszystkie piwa w cenie 2,30 Euro za 0,25 i 3,50 Euro za 0,5 litra.
Jedzenia nie próbowałem.

. Ciemne drewno boazerii na ścianach, takiż wielki kredens za barem oraz stoły i krzesła. Ponad boazerią ściany ozdabiają stare metalowe szyldy browarów, półki z kamionkowymi kuflami, są też gabloty gdzie wyeksponowano przedwojenne pocztówki, a także te z czasów siermiężnego komunizmu okresu DDR gdy miasto nazywało się Karl-Marx-Stadt. Jest też kącik gdzie umieszczono dawne sprzęty i narzędzia piwowarskie.
. Okazało się, że to piwowar, który wpadł na wieczorne piwo (była 21). Powiedział żebym chwilę poczekał to pójdzie po klucze. Tak się stało i po chwili już byliśmy wewnątrz. Okazał się wielce sympatycznym, rozmownym facetem z poczuciem humoru więc atmosfera była idealna
.
Wyglądem podobne do Kupfera, jednak smak inny. Aromat przypominał wyraźnie świeżego precla, w smaku była również nuta pieczywa w tym stylu z dodatkiem maku i kminku
. 4/5,60 € za 0,25/ 0,5 l.
Comment