Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Dawne zakąski do piwa

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • Dawne zakąski do piwa

    Może ten post powinien być w historii, ale... co jedli, przegryzali, czy czym zakąszali piwko dolnośląscy smakosze piwka w międzywojniu?
    Jeśli w Wojcieszowie (kiedyś Kauffung) to pewnie i w okolicy, czyli nic nowego - też golonka (Schweinshaxe) pieczona, czy (Eisbein) długo gotowana. Obydwie wersje z podawaną z musztardą lub chrzanem. W innych regionach dochodziło do łączenia dań, czyli najpierw gotowanie potem podpiekanie. I teraz ta rewelacja(?) - a do tego gotowany groch, fasola lub tłusta kapusta. Takiego zestawienia tu nie widziałem

  • #2
    Czytałem ostatnio "Smaki Dwudziestolecia" Maji Łozińskiej. Jest tam sporo wymienionych potraw z tego okresu, choć z tego rejonu nic nie zapamiętałem. Polecam przeczytać jeśli interesuje cię ten temat.

    Comment


    • #3
      W czasach PRL ojciec z dziadkiem zabierali mnie do knajpy jak byliśmy na wczasach i miałem za zadanie zjadanie ich zakąsek do piwa które były obowiązkowo podawane
      Żółty ser.
      pyszne sałatki

      Comment


      • #4
        Nie bez powodu supermarkety sprzedają kąski piwosza w postaci wędzonych mies. Chyba było coś an rzeczy, ze szlachta przepijała tłuste, mięsne potrawy piwem. To tak w sumie na bogato, a my dzisiaj jedynie jakieś suche, słone chipsy i popcorn od święta.

        Comment


        • #5
          Szlachta tłuste i mięsne potrawy przepijała głównie winem (sławnym węgrzynem), którego import był w pewnych okresach tak olbrzymi, że zagrażał bilansowi płatniczemu kraju. Piwo było napojem hołoty, służby i chłopstwa, ewentualnie do śniadania na kaca.
          Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

          Comment


          • #6
            Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Krzysiu Wyświetlenie odpowiedzi
            Szlachta tłuste i mięsne potrawy przepijała głównie winem (sławnym węgrzynem), którego import był w pewnych okresach tak olbrzymi, że zagrażał bilansowi płatniczemu kraju. Piwo było napojem hołoty, służby i chłopstwa, ewentualnie do śniadania na kaca.
            Krzysiu,
            ostatnio coś mały ruch na forum, więc dla podtrimania razgawora spytam, czy wiesz jaki to był import, ilość szlachty i spożycie?
            Już nie pamiętam swoich wyliczeń (mogę jeszcze raz w razie czego), ale w 15 i 16 w. starczyło by go (1 butelka tygodniowo) dla około 10% szlachty, jeżeli dobrze kojarzę.

            Comment


            • #7
              Hahaa no tak szlachta na pewno warzywek nie spożywała do piwa, zdecydowanie mięcho było na topie

              Comment


              • #8
                Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Aldonka89 Wyświetlenie odpowiedzi
                Hahaa no tak szlachta na pewno warzywek nie spożywała do piwa, zdecydowanie mięcho było na topie
                oni to w ogóle tylko ciężkie rzeczy jedli

                Comment

                Working...
                X