Czy było lepiej za komuny? Chyba pozornie, bo zawsze od Ojca słyszałem, że niby butelki były wszystkie jednakowe, ale problemy i tak robili.
Ja pamięcią sięgam do początku lat '90 i sami z chłopakami zbieraliśmy w krzakach butelki po piwie, żeby sobie kupić oranżadę - smęciły te baby jak nie wiem co, a przecież niemal 100% znajdowanych to były butelki Euro

. Niedawno także zrobiłem "szkolenie" w sklepie Teścia Paniom, które usilnie upierały się, że "tą do Okocima, bo to Kasztelan", a ja cierpliwie i spokojnie tłumaczyłem, że do czarnej skrzynki Żywca, bo to nie jest butelka OKOCIM, tylko ŻGB i takie pomyłki się tępi na poziomie sklepu
Leave a comment: