Ogłoszenie

Collapse

Zasady działu Knajpy/puby polskie

Zasady opisywania lokali:

1) Bardzo proszę o opisywanie każdego lokalu w osobnym temacie,
czyli jeden lokal, jeden temat

2) nazwa tematu powinna mieć strukturę:
miasto, adres, nazwa lokalu
Jeżeli zaś miasto zostało wydzielone jako osobny dział:
adres, nazwa lokalu

Z góry dziękuję za stosowanie się do tych prostych zasad. Mam nadzieję, że ułatwi nam to poruszanie się po tym dziale

Ważne: Piwa proszę komentować i oceniać w dziale Piwo konkretnie, a w tym dziale proszę się powstrzymać od oceny piwnego asortymentu, bo jednym dane piwa smakują, a innym nie.
See more
See less

Bydgoszcz, Poznańska 8, Regionalna Warzelnia Piwa

Collapse
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • woosaa
    replied
    Położenie browaru ładne(od strony Brdy).Mizerna oferta piw-dalej trzy piwa.Piłem pilsa i pszenicę(18 zł za 0,5l),oba przyzwoite.Ceny butelkowych takie same jak lanych.

    Leave a comment:


  • Prusak
    replied
    Zaletą tego lokalu jest jego położenie. No, byłbym niesprawiedliwy, gdybym powiedział, że jednyną. Obsługa jest przyzwoita, a zamówione danie (dość drogo, niestety), nie sprawiło mi zawodu.
    Piwa: bez komentarza, choć o jednym pewnie zająknę się gdzie indziej. Pilsa nie było. Jak na "warzelnię" trzy piwa (w tym "orzechowe" i jeszcze jakiś wynalazek) dostępne w sezonie, to nie jest żadna rewelacja.

    Leave a comment:


  • MLT
    replied
    Odwiedziłem browar 2 listopada. Kupiłem kilka piw na wynos. Po otworzeniu zaskoczenie, pierwszy raz piwa z Warzelni jako tako mi smakowały. Orzechowe tym razem to nie było piwo z dodatkiem słodkiego syropu, orzechowy smak nadał tym razem wytrawności i dobrze komponował się z chmielową goryczką. Jasną pszenicę i pilsa dało się wypić. Słabo wypadła ciemna pszenica, bo to coś nie było ciemną pszenicą, ale nie wylałem...

    Leave a comment:


  • pebejot
    replied
    Lokal ponownie odwiedzony prawie po 7 latach w poniedziałkowy wieczór.
    Klientów jak na lekarstwo, jazzowa usypiająca muzyka, podpierający ściany kelnerzy i kilku nadętych klientów w ubraniach za kilka tysięcy. Ot prestiż modnego miejsca nad Brdą.

    Na kranach 4 pozycje:
    - Pils Wenecki - 9 / 11 zł
    - Pszeniczne Młyńskie - 9 / 11 zł
    - Miodowe - 12 / 14 zł
    - Orzechowe - 12 / 14 zł.

    Na miejscu zamówiłem Orzechowe. No cóż, jakoś dopiłem chociaż z trudem. Słodki, ohydny ulepek. Smakowało tak, jakby ktoś do koncerniaka dolał pół szklanki orzechowej soplicy.
    Na wynos zakupiłem angielski Bitter w małej butelce za 9 zł. Jeszcze stoi w lodówce.
    Z usług kuchni nie korzystałem.

    Leave a comment:


  • Pancernik
    replied
    No właśnie. A my poszliśmy na ten wyższy poziom pod parasolami i widać było zasadniczo jedynie parasole z poziomu niższego.

    Leave a comment:


  • e-prezes
    replied
    Ja usiadłem przy samej barierce i mimo parasoli widziałem plac zabaw po drugiej stronie. Lokal ma kilka poziomów, a ów ciek wodny nie daje za bardzo wersalem, więc przyjemnie się siedzi. Nas gonił czas, więc tylko był przystanek. Niemniej mimo dość oschłej obsługi jeszcze kiedyś wrócę.

    Leave a comment:


  • Pancernik
    replied
    Chyba trzeci raz odwiedziłem Warzelnię, tym razem... rodzinnie.
    Usiedliśmy na zewnątrz, ale niefortunnie ustawione parasole zasłaniają widok na wodę i kaczki.
    Poza nami (pora obiadowa) chyba czwórka emerytów z Vaterlandu i trzy pokolenia pań (babcia-mama-wnuczka).
    Kelnerka z akcentem mało ogarnięta, ale bardzo asertywna. Na pytanie, czy do hinduskiej jagnięciny zamiast placków "zwykłych" mogą być chlebki z mąki pełnoziarnistej odpowiedziała "NIE". Krótko i na temat .
    Zamówiliśmy deskę przekąsek mięsnych (nuggetsy, skrzydełka, boczek, mini hamburgery), cheeseburgera, żeberka, rosół z gęsiny i wspomnianą jagnięcinę.
    Jagnięcina była "hot", z trzema papryczkami w menu, bardzo smaczna. Wszystkie porcje obfite. Cała reszta smakowo też przyzwoita.
    Na wynos wszystkie dostępne piwa, czyli pils, american wheat, orzechowe i miodowe.
    Dla porządku, kiedyś od strony ulicy był fajny sklep z winem. Było, minęło...

    Leave a comment:


  • e-prezes
    replied
    Aktualnie na kranach: witek, amerikan wheat, pils, orzechowe (jasne) i miodowe (ciemne). Amerykaniec nawet smaczny za 11 zł za pół litra.
    Miejscówka fajna nad ciekiem wodnym odsłonięte parasolami. W środku zdjęcia na ścianach wcześniejszych browarow miasta tworzą przyjazny klimat. Podstawek nie ma. Szklanki gołe. Piwa także na wynos.

    Leave a comment:


  • zgroza
    replied
    Jakoś im chyba kula się, skoro podnieśli cenę piwa o 1 zł.

    Leave a comment:


  • pioterb4
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Pendragon Wyświetlenie odpowiedzi
    Tyle, że do niedawna nie mieli praktycznie konkurencji w mieście. A teraz są jeszcze 3-4 inne miejsca z dobrym piwem. Jedno z nich zamieni się za tydzień w multitap z 10 kranami.

    Abernacka ma tu rację, to są zupełnie dwa różne, wzajemnie nie przenikające się światy. Goście warzelni w przewadze nie mają świadomości, ze są takie lokale jak Prolog i mu podobne. To jest miejsce na biznes lunche, ładne kolacyjki itd. Piękna lokalizacja na którą uwagę zwracają prawie wszyscy robi swoje, tam się przychodzi dla statusu miejsca a nie konkretnie na piwo czy daną kuchnię. Metalowy image Prologa odrzuci ich na wejściu, nawet nie zbliżą się do drzwi.

    Leave a comment:


  • abernacka
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Pendragon Wyświetlenie odpowiedzi
    Tyle, że do niedawna nie mieli praktycznie konkurencji w mieście. A teraz są jeszcze 3-4 inne miejsca z dobrym piwem. Jedno z nich zamieni się za tydzień w multitap z 10 kranami.
    Tyle tylko, że lokal ten celuje w biznesową klientele a nie w cmokających przy kieliszku piwa, młodych, zapatrzonych wyłącznie na nowomodne trendy.

    Leave a comment:


  • Pendragon
    replied
    Tyle, że do niedawna nie mieli praktycznie konkurencji w mieście. A teraz są jeszcze 3-4 inne miejsca z dobrym piwem. Jedno z nich zamieni się za tydzień w multitap z 10 kranami.

    Leave a comment:


  • abernacka
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika Wujas Wyświetlenie odpowiedzi
    I właśnie przez takie, typowo polskie olewanie klienta ten lokal na szczęście w max rok upadnie.
    Nie martw się oto. Jakoś nie upadli od czterech lat, to i nie upadną przez kolejne cztery.

    Leave a comment:


  • Wujas
    replied
    Pierwotnie zamieszczone przez Użytkownika dadek Wyświetlenie odpowiedzi
    składniki grillowane były zimne jak z lodówki
    I właśnie przez takie, typowo polskie olewanie klienta ten lokal na szczęście w max rok upadnie.

    Leave a comment:


  • dadek
    replied
    Naczytał się człowiek na temat ale zawsze dobrze wpaść i sprawdzić samemu. No i 28.06.2015 się stawiłem.
    Miejsce piękne, wchodzi się z ulicy a potem można sobie wybierać poziom widoku na zakole Brdy i Wyspę Młyńską. 2 tarasy a wyżej sale i salki koło warzelni, ponad nią, z boku, z różnym wyposażeniem i poziomem miękkości krzeseł, foteli lub kanap. Przyjemnie to urządzone, a przyznam się że bywając wielokrotnie w Bydgoszczy (także na starówce) nie wiedziałem o istnieniu tak fajnego, jakby weneckiego zakątka.
    Dobrze, że jest na czym oko zawiesić bo choć niedziela, godzina 20.30, gości niewielu to na obsługę ciężko się doczekać. Może to moja wina, bo na pytanie kelnerki przy wejściu "czego pan sobie życzy"? odpowiedziałem, że wpadłem na piwo. I wybierając miejsce w sali wyraźnie jadalnej (na stołach talerze i sztućce) nad warzelnią, by nie uschnąć z pragnienia chodziłem po piwo do baru piętro niżej.

    A były tego dnia 3 rodzaje:
    - Pils Wenecki http://www.browar.biz/forum/showpost...9&postcount=11
    - Ale http://www.browar.biz/forum/showpost...2&postcount=10
    - Ciemne miodowe http://www.browar.biz/forum/showpost...15&postcount=3

    No cóż, co było to skosztowałem.
    Później zamówiłem też u przebiegającego kelnera zestaw sałat z grillowanymi warzywami i oliwkami. Było już po 22-ej więc uprzedził mnie, że nie wie czy jeszcze będą. Były bo przyniósł już po niecałych 10 minutach, jednak składniki grillowane były zimne jak z lodówki. Eh, bo też mi się zachciało jeszcze o tej porze konsumować...

    Dorzuciłem do galerii fotkę leżakowni bo akurat nie było:
    http://www.browar.biz/galeria.php?id=20170

    Leave a comment:

Working...
X