Limitowane klasztorne legendy wróciły do PIWOmaniaKa! 
W przyszłą sobotę (7 czerwca) PIWOmaniaK będzie nieczynny. Możecie spotkać nas na #PINTApartyZapraszamy do PIWOmaniaKa po tyleż słynne, co trudno dostępne piwa klasztorne z Belgii:
Trappist Westvleteren XII "Twaalf" (Quadrupel)
Trappist Westvleteren Extra 8 (Belgian Strong Ale)
Trappist Westvleteren 6 (Belgian Ale)Pochodzące z najmniejszego z browarów trapistów - Westvleteren Abdij St. Sixtus (św. Sykstusa), prowadzonego przez zakon konfratrów, a mieszczącego się w belgijskim Westvleteren, piwa to jest prawdziwą legendą piwowarstwa. Niewielka produkcja (zaledwie 4,7 tys. hektolitrów rocznie) oraz ograniczona dystrybucja sprawiają, że piwa z Westvleteren są niezwykle trudno dostępne i tym bardziej cenione.
A oto wrażenia z degustacji "św. Graala" przez Tomasza Kopyrę: https://blog.kopyra.com/index.php/20...CzvS6XDbhbClkw
Orval (Belgian Ale) - legendarne piwo klasztorne trapistówDo PIWOmaniaKa dojechały butelki kultowego, klasztornego piwa od trapistów z Orval - po raz pierwszy z rocznika 2025.
Trapiści z Orval z piwowarem Jean-Marie Roc na czele, korzystając ze wsparcia niemieckiego Braumaistera Pappenheimera oraz Jeana de Clerka - światowej sławy profesora technik piwowarskich, warzą swoje niepowtarzalne piwo z sukcesem.
Dlaczego niepowtarzalne? Orval z beczki - podawany w klasztorze - różni się od tego butelkowego, choć receptura piwa jest niezmienna. Ba! Niektórzy twierdzą, że nie ma takich samych dwóch butelek tego piwa. Ponadto piwo to pięknie się starzeje i trudno zdecydować co jest lepsze: piwo z butelki świeżo otwartej w browarze, czy z zakurzonej, która przeleżała kilka lat w piwnicy. Co więcej - zawartość alkoholu podana na etykiecie piwa Orval nieco się zmienia - nikt nie wie, kiedy dodawane do piwa drożdże Brettanomyces przestaną fermentować.
W aromacie piwa wyczuwalna jest przyprawowo-kwiatowa goryczka. W smaku początkowe odczucie goryczki szybko szybko równoważy się solidną słodową podbudową. Następnie pojawiają się nuty przywodzące na myśl skórki mandarynki, oliwki i chmiel. Całości dopełnia lekkie nasycenie dwutlenkiem węgla, jak w szampanie, z utrzymującą się na finiszu goryczką.
(za książką "1001 Piw, których warto spróbować")
Zapraszamy do PIWOmaniaKa!

Dziki Wschód Smoke & Shadows (Peated Foreign Extra Stout) 
W "petkach" o pojemności 1 litra:






Leave a comment: