Jak wiadomo nie jest to najwyższe pasmo , ale szczególnie bliskie mojemu sercu. Osobiscie przedkładam turystykę rowerową nad pieszą i moim zdaniem okolice Szczyrku i Wisły świetnie się nadają aby trochę pojeździć po okolicy i przekonać się na własnej skórze po co jest tyle przerzutek przy rowerze. Mam zaliczone Skrzyczne, Czantorię, Klimczok , Szyndzielnię oczywiscie z rowerem
. Moja ulubiona trasa to Szczyrk - Wisła, przez Przełęcz Salmopolską (934m.npm), na której znajduje się karczma Biały Krzyż ( świetne jedzonko i piwko).W drodze na Klimczok przepięknie położona Chata Wuja Toma , na przełęczy Karkoszczonka z dobrze zaopatrzonym bufecikiem.
Staram się chociaż raz w roku pojechać do Szczyrku na kilka dni i pojeździć po górach rowerkiem. Dla mnie bomba, wtedy czuje , że żyję

z dojazdem ,żarciem ,zabawami dla dzieci i do tego ścisk był podobno nisamowity)
Także nasza rada,jak wybieracie się w trasę i jest opisana tam i z powrotem 6 godzin-to liczcie conajmniej 9 godzin,no chyba ,że chcecie tylko iść tam i z powrotem bez odpoczynku
Ja przez chwileczkę malutką mogłam z daleka zobaczyć Siklawę, potem tylko słyszałam jej szum ...
) swoistego szlaku piwnego:
?
Leave a comment: